Adrian Mierzejewski niechciany w kadrze niczym wysłużony mebel, będący wciąż w bardzo dobrym stanie

Większość piłkarzy wybierając egzotyczne kierunki rozmienia się na drobne. Nie tylko uprawiają tam swój zawód, ale starają się również połączyć go ze zwiedzaniem nowych i niezwykle urokliwych miejsc na ziemi. Do ich kieszeni co tydzień spływają ogromne sumy pieniędzy, za które często wygrzewają się w blasku słońca. Są jednak i tacy, którzy decydując się na taki wyjazd, zupełnie zaprzeczają postawionej wyżej tezie. Nie jadą w osobliwe i piękne miejsca tylko po to, aby odcinać kupony od swojej kariery, ale potrafią również dać rozgrywkom coś extra, a swoim poziomem nieustannie podwyższają jakość orientalnych lig.
Czytaj więcej...
reklama

Krzysztof Piątek i transfer do Barcelony

test taktytka

Goniąc za myślami Messiego

Za każdym razem kiedy piłka po strzale Leo trzepotała radośnie w siatce bramki PSV, argentyńscy kibice wznosili wzrok do góry. Jedni zaciskali pięści i po raz kolejny wyrzucali z wściekłością: „A dlaczego nie u nas?!”. Inni też wzdychali, ale już bez wściekłości. Nie mogli się nadziwić ignorancji tych pierwszych i ze smutkiem wspominali czasy, kiedy Messi stawiał się na zgrupowaniach drużyny narodowej. Zaczęli mocno zazdrościć Barcelonie cieszenia się idolem na co dzień. Oni stracili tę możliwość nawet od święta.
Czytaj więcej...

Ruszyła Liga Mistrzów, która uwodzi nie tylko wdziękiem i czarem osobistym, ale również wielką klasą

Po blisko czterech miesiącach przerwy wreszcie wróciła upragniona Liga Mistrzów, wypchana pieniędzmi aż po pachy i jedyna w swoim rodzaju, na którą czekają miliony kibiców na całym świecie. W każdy wtorek i środę z wypiekami na twarzy oglądają popisy swoich ulubionych zespołów, wspierając je przed telewizorami lub na trybunach. Tegoroczna edycja najcenniejszego klubowego trofeum w Europie jest wyjątkowa z kilku powodów.
Czytaj więcej...

Cholernie uroczy drań z Hiszpanii

Z ręką na sercu – kto stawiał, że ten arogancki i jednocześnie uroczy drań Luis Enrique w tak krótkim czasie podniesie z podłogi przyklapniętą reprezentację Hiszpanii? Kto mógł się spodziewać, że w dwa mecze przebije wielką bańkę zmontowaną z przeróżnej maści hejterów, niedowiarków i hiszpańskich kpiarzy. Stary Lucho przejechał się z szelmowskim uśmiechem po Chorwacji dowodzonej przez Modricia i symbolicznie udowodnił, że możliwości hiszpańskiej armady były znacznie większe, niż marny styl zademonstrowany światu na rosyjskiej ziemi. Miał przeciwko sobie wielu wrogów, ale od samego początku guzik go to obchodziło. Skupił się totalnie na powierzonym mu projekcie i od razu otrzymał efekty. Taki jest właśnie Luis Enrique. Nie będzie się starał przypodobać nikomu, aby osiągnąć zamierzone cele.
Czytaj więcej...
reklama

Inżynier Brzęczek i jego plac budowy. 5 wniosków po dwóch meczach reprezentacji Polski

Dwie potyczki reprezentacji Polski, mozolnie przebudowywanej przez Jerzego Brzęczka, wyeksponowały masę problemów, z jakimi nowy trener „Biało-Czerwonych” będzie się musiał zmagać w najbliższych tygodniach, ale uwidoczniły również kilka pozytywów. Poniżej przedstawiam pięć wniosków po konfrontacjach naszej kadry z Włochami i Irlandią.
Czytaj więcej...

Florencka opaska jako sprawa honoru

Jeśli jesteś selekcjonerem reprezentacji Włoch i masz problem w meczu z Polską, to rozglądasz się za cudownym dzieckiem florenckiej akademii i wzywasz je na ratunek. Jeśli zaś szukasz odpowiedzi na to, co jest naprawdę ważne w futbolu i czy rzeczywiście wszyscy już w tym świecie powariowali, to również powinieneś zajrzeć na florenckie podwórko. To właśnie stamtąd otrzymujemy ważną ripostę na coraz większe i bardziej nachalne absurdy okradające futbol z czystych, podstawowych uczuć i emocji. Bez cienia wątpliwości, toskańska metropolia wysłała ostatnio sygnały nadziei dla włoskiego calcio. Jeszcze nie wszystko jest stracone.
Czytaj więcej...

Odrodzenie Pawła Olkowskiego. "Polski Cafu" podbija Championship!

Liga angielska uchodzi za najtrudniejsze rozgrywki na świecie. Wielu Polaków próbowało zaistnieć w niej na dobre, ale przebić udało się tylko nielicznym. W trwającym sezonie zaplecza Premier League na szczególne uznanie zasługuje gra Pawła Olkowskiego, który zupełnie nieoczekiwanie wyrósł na czołową postać nie tylko Boltonu Wanderers F.C., ale całej Championship!
Czytaj więcej...
reklama