reklama

Świetne liczby Mertensa w Napoli

Świetne liczby Mertensa w Napoli
Liczby dotyczą wszystkich rozgrywek. No i trzeba pamiętać o tym, że Belg nie jest klasycznym snajperem. ;)
reklama

Pojedynek biegowy Carricka z Aguero

To są właśnie prawdziwe derby! Walka o każdy skrawek murawy do samego końca! Sergio Aguero zabrał się z piłką, ale Michael Carrick nie odpuścił. Co za pojedynek!
źródło:youtube.com

Bez czerwonej kartki w LA Liga

Giuseppe Rossi - 159 meczów
Mimo, że w lidze hiszpańskiej mają na swoim koncie wiele spotkań, to jeszcze nie zostali ukarani czerwoną kartką. Kolejność od najmniejszej do największej ilości meczów rozegranych w Primera División.

10 lat temu PES 6 pojawił się w Europie

10 lat temu PES 6 pojawił się w Europie
Pamiętacie? Kto grał?
reklama

Saganowski nie zapomni tego Janasowi

Saganowski nie zapomni tego Janasowi
Jak najbardziej. Jestem spełniony i zadowolony z tego, co udało mi się osiągnąć. Zwłaszcza patrząc na to, co działo się w moim życiu, w szczególności przez pryzmat mojego wypadku z 1998 roku. Faktycznie, może mógłbym więcej osiągnąć, ale przeszkodziły mi takie posunięcia, jak chociażby trenera Pawła Janasa w 2006 roku. Byłem chyba wtedy w życiowej formie, w Vitorii Guimaraes strzeliłem 12 bramek w lidze, a on nie zabrał mnie na mistrzostwa świata do Niemiec. Gdybym pojechał na mundial, na pewno bym tam zaistniał, co jeszcze dałoby impuls mojej karierze. Mam o to do trenera Janasa do dzisiaj pretensje, aczkolwiek jestem z nim w dobrych stosunkach. Jednak ta zadra tkwi w moim sercu.
Marek Saganowski za:Eurosport.onet.pl

Niesamowita celność Paula Scholesa

Paul Scholes pojawił się na specjalnym przyjęciu charytatywnym i dał mały popis swoich umiejętności. Takich rzeczy się nie zapomina!
źródło:youtube.com

Wślizgi Borysiuka są znane w Anglii

Wślizgi Borysiuka są znane w Anglii
Nawet moi trenerzy starają się mnie czasami hamować. Pamiętam, że na jednym treningu mieliśmy gierkę ośmiu na ośmiu, przy czym każdy zawodnik odpowiadał tylko za jednego piłkarza i nie mógł atakować innego. Ja byłem w parze z Jamesem Perchem, który wracał po kontuzji. I przed tą gierką trener powtarzał mi z dziesięć razy, bym nie robił na nim wślizgów. Podczas gierki to samo: "Ariel, no tackles, no tackles". Zabawnie to wyglądało, ale myślę, że tak naprawdę nikt nie ma do mnie pretensji o mój styl gry. W sumie od tego tutaj jestem.
Ariel Borysiuk za:Przegladsportowy.pl
reklama