reklama

Najważniejsza decyzja Listkiewicza

Najważniejszą decyzję w życiu, która także przyczyniła się do występu w finale mistrzostw świata, podjąłem kierując się intuicją. W półfinale mundialu, w którym Włosi grali z Argentyną w Neapolu, już w dogrywce Toto Schillaci wyszedł na pozycję sam na sam z bramkarzem i strzelił gola, machnąłem jednak spalonego. Nie widziałem dokładnie sytuacji, zadziałał impuls. Gospodarze przegrali po rzutach karnych, więc Michel Vautrot, główny arbiter, któremu pomagałem wtedy na linii, zapytał jeszcze w drodze do szatni, czy jestem pewny tej decyzji. Zgodnie z prawdą odpowiedziałem, że nie. Mieliśmy świadomość, że jeśli popełniłem błąd, to Włosi nas zabiją. Mimo że przyjaźniliśmy się już wówczas, atmosfera zrobiła się chłodna, czekaliśmy na przyjście oficjeli FIFA niczym na ścięcie. Tymczasem Blatter wszedł do pokoju sędziowskiego z wyciągniętą łapą i słowem: "congratulations" od progu. Okazało się, że spalony był. Dokładnie trzycentymetrowy. Miałem farta, w nagrodę dostałem udział w wielkim finale. Taka jest prawda...
Michał Listkiewicz za:Wywiad Tygodnia autorstwa Adama Godlewskiego w "Tygodniku Piłka Nożna"
reklama

Vieri i Szewczenko pozdrawiają z Miami

Vieri i Szewczenko pozdrawiają z Miami

Hiszpan na testach w Piaście

Hiszpan na testach w Piaście
Fran Gonzalez to 27-letni defensywny pomocnik, który ostatnio występował w tajlandzkim Pattaya United. Wcześniej występował m.in. w rezerwach Almerii, Deportivo czy Realu Saragossa.

Listkiewicz szczerze ocenia Marciniaka

Listkiewicz szczerze ocenia Marciniaka
Sądzę, że szklany sufit już przebił. Na pewno jednak powinien popracować nad mobilizacją i koncentracją w meczach, które sędziuje w kraju. Być może miał także za dużo spotkań w minionym roku. Powiedziałem mu o tym po jednym z meczów, co skwitował stwierdzeniem: ale przecież Przesmyk prosił. Prawda jest taka, że Szymon musi dokonywać szczerej oceny, czy w danym momencie jego głowa potrzebuje bardziej derbów Krakowa, czy wyjazdu z żoną nad jezioro. Swoją drogą, święta powinna być zasada dotycząca arbitrów wracających w czwartek z zagranicznych meczów pucharowych: w weekend nie sędziują w kraju. Ewentualnie raz w miesiącu gdzieś w A-klasie, na boisku na przykład Jedności Żabieniec. Bo prowadzenie zawodów na dołach, gdzie nie wszyscy zawodnicy znają przepisy, bardzo odświeża każdego sędziego. Wszystkie powyższe uwagi, oczywiście nie zmieniają faktu, że skalą międzynarodowych osiągnięć Marciniak już przebił Ryszarda Wójcika. A przecież nie powiedział ostatniego słowa.
Michał Listkiewicz za:"Wywiad Tygodnia" autorstwa Adama Godlewskiego w "tygodniku piłka nożna"
reklama

Tak Ferdinand załatwiłby Payeta

Tak Ferdinand załatwiłby Payeta
Gdybym był szefem w West Hamie to powiedziałbym Payetowi: "Słuchaj, jeżeli nie dostanę za ciebie tego, czego chcę to będziesz tutaj siedzieć i gnić". Właśnie tak bym zrobił. Klub jest zawsze większy od piłkarza i jeżeli jest traktowany bez szacunku to trzeba się tym odpowiednio zająć. Payet to nieprawdopodobny piłkarz. Od razu przypominają się czasy Paolo Di Canio. Kibice go uwielbiają. Ta sytuacja jednak powoduje rozczarowanie i pozostawia niesmak.
Rio Ferdinand za:thesun.co.uk

Najkrótszy skrót meczu w historii?

Mecz dwóch londyńskich drużyn, Greenwich Borough i Hanwell Town w amatorskiej Isthmian League (8. poziom rozgrywkowy) został przerwany po 15 minutach z powodu... zamarzniętego boiska. Klubowa telewizja i tak postanowiła zmontować skrót z tego spotkania :D
źródło:youtube.com

Sorry dziewczyny, ale nie tylko...

Sorry dziewczyny, ale nie tylko...

Szczegóły odejścia Ramosa z Sevilli

Szczegóły odejścia Ramosa z Sevilli
Były reprezentant Sergio Ramosa, Pedro Bravo, potwierdził po latach, że transfer Hiszpana do Realu w 2005 r. odbył się poprzez wpłacenie sumy wpisanej w klauzulę odejścia czy 27 mln euro. Przyznał też, że wielkim poszkodowanym całej demagogii jaka towarzyszyła operacji, stał się sam Sergio Ramos. W jego opinii wyzwiska i gwizdy kierowane teraz pod adresem Ramosa na Sanchez Pizjuan w Sewilli są bardzo niesprawiedliwe, gdyż Ramos zawsze był 'sevillistą', a jego przejście do Realu zostawiło w klubowych kasach ogromną sumę pieniędzy. Zdaniem Bravo na zły obraz Ramosa wśród kibiców Sevilli wielki wpływ ma jego najbliższe otoczenie złożone z brata i ojca.
za:el chiringuito tv

Nowe logo Realu wg. Goorsky'ego

Nowe logo Realu wg. Goorsky'ego
Mistrz graficznych przeróbek postanowił zaprezentować nowe logo Realu Madryt. Grubo poleciał!

Pean niemieckiego dziennikarza do Lewego

Drogi Robercie Lewandowski. Jest mi żal Freiburga, odkąd nastała 92. minuta tamtego meczu. Wszystko dlatego, że jesteś kreatywny jak Michał Anioł. Poruszasz się i jesteś przebiegły jak wąż. Gola, przed którym przyjmujesz piłkę na klatkę piersiową i przerzucasz ją z prawej na lewą nogę, zna już każde dziecko, każda babcia. Znam dziennikarzy, którzy opowiadają o tym niewidomym. Każdy już widział tego gola. To było coś, z czego dumny jest twój trener Carlo Ancelotti. I Pep Guardiola w Manchesterze też. Tak. On też był dumny.
Raimund Hinko, dziennikarz "Bilda" za:vild

Kozacka sztuczka "Lewego" z koszulką

Robert Lewandowski nie przestaje zaskakiwać na treningach Bayernu. I tu nie tylko chodzi o jego nieziemską skuteczność, ale również o umiejętności techniczne. Ładnie mu to wyszło!
źródło:youtube.com

Tak Mauro Icardi gra w FIFĘ

Snajper Interu Mauro Icardi sprawił sobie nowy samochód. Wygląda czadowo! Ale to nie wszystko... Można w nim grać w... FIFĘ! To jest dopiero czad! ;)
źródło:youtube.com

Dlatego trener Bastii zaatakował Mario

Mateusz Święcicki
@matiswiecicki
23:38 • 24 Jan 2017
Trener Bastii: Wściekłem się, bo Mario Balotelli obraził moją matkę, która ma 80 lat i nigdy nie robiła tego, co on powiedział.
źródło:twitter.com

Fail podczas obrony rzutu karnego

Piłkarska prawda mówi: nigdy nie ciesz się z obronionego rzutu karnego za wcześnie... :D
źródło:youtube.com

Codzienny zwyczaj Cristiano Ronaldo

Codzienny zwyczaj Cristiano Ronaldo

Pad prawdziwego legionisty

Pad prawdziwego legionisty

Chcą się pozbyć Nianga z Milanu

Chcą się pozbyć Nianga z Milanu
Włoskie media informują, że Milan porozumiał się z Watfordem w sprawie transferu M'Baye Nianga. Teraz oba kluby czekają na odpowiedź samego zawodnika, który wcześniej miał odrzucić możliwość ponownego wypożyczenia do Genoi. Francuz zraził do siebie trenera Montellę serią bardzo słabych występów, brakiem odpowiedniego zaangażowania i ostatnią kłótnią na oczach innych zawodników po spotkaniu z Napoli.
za:la gazzetta dello sport
reklama