Francja dołączyła do niechlubnego grona. 6 największych wpadek eliminacyjnych w XXI wieku

1. Słowenia 1:0 Włochy, 9 października 2004

Na początek cofamy się aż do czasów eliminacji do Mistrzostw Świata 2006 rozgrywanych w Niemczech. Późniejsi triumfatorzy tego turnieju Włosi w grupie mierzyli się ze Słowenią, Szkocją, Norwegią, Białorusią i Mołdawią. W teorii naładowana gwiazdami Squadra Azzurra powinna awansować na mundial bez większych problemów, jednak już początek zmagań kwalifikacyjnych pokazał, że może być zgoła inaczej.

Myślicie, że Italia pojechała na Bałkany osłabiona brakiem kilku ważnych zawodników? Nic bardziej mylnego! W składzie na to spotkanie znalazło się miejsce m.in. dla Gianluigiego Buffona, Alessandro Nesty, Daniele De Rossiego czy Francesco Tottiego. Mimo tego faworyt z Półwyspu Apenińskiego nie dał rady przebić się przed słoweńską defensywę, a bramka w samej końcówce Boštjana Cesara, który notabene występuje obecnie we włoskim Chievo Verona, pozwoliła na sensacyjną wygraną drużyny prowadzonej wówczas przez Branko Oblaka.

 

2. Irlandia Północna 1:0 Anglia, 7 września 2005

Rok później, te same eliminacje. Anglicy zaliczają efektowny start notując sześć zwycięstw i jeden remis, zatem nic dziwnego, że na spotkanie z Irlandią Północną jadą w roli murowanego faworyta. W składzie Synów Albionu m.in. młodziutki Wayne Rooney oraz doświadczone gwiazdy Premier League – Michael Owen, Frank Lampard czy Steven Gerrard. Mimo tych wszystkich atutów podopieczni Svena-Gorana Erikssona przez cały mecz bili głową w ścianę, a bramka Davide’a Healy’ego w 73. minucie spotkania dała gospodarzom sensacyjny triumf.

 

3. Austria 3:1 Francja, 6 września 2008

Wicemistrzowie Świata z 2006 roku mieli spory problem z awansem na kolejny mundial. Już na samym początku eliminacji Les Blues sensacyjnie zgubili punkty w Austrii, która triumfowała 3:1.

Wówczas reprezentacja Francja znajdowała się jednak w trakcie częściowej wymiany pokoleniowej i szukała nowej tożsamości. W ataku zespołu prowadzonego wtedy przez Raymonda Domenecha występowali obok siebie Thierry Henry i Karim Benzema, a za nimi biegali m.in. Samir Nasri, William Gallas czy Bacary Sagna. Koniec końców Trójkolorowi dostali się na turniej główny dopiero po barażach i niesławnym golu zdobytym przez Henry’ego w spotkaniu z Irlandią.

Henry hand in goal against Ireland

 

4. Portugalia 0:0 Albania, 15 października 2008

W trakcie eliminacji do Mistrzostw Świata w 2010 roku Albania nie była jeszcze solidną europejską drużyną, która mogłaby namieszać w dużym turnieju, jak uczyniła to na niedawnym EURO we Francji. Do ubiegłorocznych Mistrzostw Europy reprezentacja tego bałkańskiego kraju nie mogła się pochwalić choćby jednym występem na imprezie tej rangi, jednak to 15 października 2008 roku zanotowała jeden z najlepszych wyników w historii tamejszego futbolu. Na malowniczym obiekcie w Bradze ówcześni podopieczni Arie Haana bezbramkowo zremisowali z Portugalią z Cristiano Ronaldo w składzie.

Ekipa z Bałkanów narobiła też strachu A Selecção w drugim spotkaniu, kiedy to dopiero bramka w 93. minucie zdobyta przez Bruno Alvesa pozwoliła zgarnąć trzy punkty wicemistrzom Europy z 2004 roku.

 

5. Luksemburg 3:2 Irlandia Północna, 10 września 2013

Eliminacje do Mistrzostw Świata w 2014 roku były dla Luksemburczyków nadzwyczaj udane. Ekipa z pogranicza Francji i Niemiec już na starcie kwalifikacji była bliska urwania punktów Portugalii, jednak nie utrzymała prowadzenia, które objęła na początku spotkania.

W następnych seriach gier piłkarze Guya Hellersa dwukrotnie zremisowali z Azerbejdżanem, a 10 września sensacyjnie pokonali Irlandię Północną. Już pierwsza konfrontacja tych drużyn w eliminacjach przyniosła niespodziewany podział punktów, a drugie spotkanie zakończyło się nie tylko triumfem Luksemburga, ale aż trzema bramkami wbitymi Royowi Carrolla i jednym z najlepszych występów w historii reprezentacji tego małego Księstwa. Co ciekawe, wiekopomny dla gospodarzy mecz rozgrywany na Stade Josy Barthel prowadził polski kwarter arbitrów z Robertem Małkiem jako sędzią głównym.

 

6. Wyspy Owcze 2:1 Grecja, 13 czerwca 2015

Od Mistrzostwa Europy zdobytego w 2004 roku do porażki z Wyspami Owczymi w roku 2015 – tak można w skrócie opisać trwający kilkanaście lat upadek greckiej piłki, która zdaniem wielu ekspertów stan agonalny zaliczyła właśnie tamtego wieczoru. Drużyna Claudio Ranieriego prezentowała się wówczas fatalnie i przegrała oba grupowe mecze z Wyspami Owczymi - najpierw przed własną publicznością 0:1, a w starciu wyjazdowym 1:2.

Całe eliminacje Grecy zakończyli na ostatnim miejscu w tabeli mając na koncie tyle samo punktów, co sklasyfikowany wówczas na 102. pozycji w rankingu FIFA rywal. Niedługo potem Ranieri został zwolniony, po czym trafił do Leicester City, gdzie z kolei stał się współautorem jednego z najbardziej niespodziewanych wyników w historii angielskiego futbolu. Historia bywa przewrotna…

Autor: Jakub Droździoł (Nasz Futbol)

reklama

Według Iwana Zieliński znowu zawiódł

Według Iwana Zieliński znowu zawiódł
Kto zawiódł? Piotrek Zieliński. I to bardzo. Jeśli będziemy grać z Hiszpanią lub Włochami, Piotr trafi na piłkarzy o podobnych warunkach fizycznych, co jego. Ale taka sytuacja będzie rzadkością. Rywale raczej będą więksi. A dla Zielińskiego to problem. Dziwne, bo tak utalentowany chłopak powinien sobie z tym radzić. Radzi sobie w Serie A, a w kadrze nie pokazuje pełni możliwości. Czy to problem psychiki? Tak mi się wydaje. To ma być lider, a jednak w reprezentacji nie czuje się tym, kim powinien być. Nie wiem czy nie przyćmiewa go blask gwiazdy Lewandowskiego, Błaszczykowskiego i innych.
Andrzej Iwan za:sport.pl

Wielkie wyróżnienie dla Dariusza Mioduskiego

Wielkie wyróżnienie dla Dariusza Mioduskiego
Prezes Legii Warszawa został wiceprezesem Europejskiego Stowarzyszenia Klubów (ECA). Gratulacje!

Mateusz Borek zrobił sobie jaja z wczorajszej wpadki Tomasza Hajty

Mateusz Borek zrobił sobie jaja z wczorajszej wpadki Tomasza Hajty
reklama

Draxler wypowiedział się o letnich transferach PSG

Draxler wypowiedział się o letnich transferach PSG
Jestem zachwycony możliwością gry u boku Neymara i Mbappe. Wiadomo, że jeżeli piłkarze są ściągani za takie pieniądze to mają przewagę nad resztą.
Julian Draxler za:Squawka News‏

Wtedy to jest dopiero bicie rekordu

Wtedy to jest dopiero bicie rekordu

Tomasz Hajto w "Narcos"

Tomasz Hajto w
reklama