Bez Cudowania: Syndrom kibica opuszczonego

116 minuta moskiewskiego finału Ligi Mistrzów 2007/2008. Didier Drogba za uderzenie Nemanji Vidicia opuszcza boisko i osłabia Chelsea. W rzutach karnych lepszy jest Manchester United, który po dziewięciu latach ponownie podnosi puchar. Takich dni, jak 21 maja 2008 roku się nie zapomina. To właśnie wtedy pokochałem futbol i właśnie wtedy stałem się kibicem opuszczonym.

W 2008 roku na listach przebojów królowała Lady Gaga, a życie marnowało się nie na Facebooku, tylko jego polskim, dość przaśnym krewnym - "Naszej Klasie". Futbolem zacząłem interesować się z przypadku, co dzisiaj wydaje mi się nie do pomyślenia. Wybrałem Manchester bo wydawało mi się, że był on drużyną pokrzywdzoną, opuszczoną. Przecież ten Bogu ducha winny Nemanja Vidić został zaatakowany przez Drogbę, synonim mojego pierwszego boiskowego wandala. Nie wiedziałem, że sam stanę się opuszczony przez najbliższe kilka lat. Bo owszem w 2009 i 2011 także był finał LM, była radość z awansu, ale i wielkie rozczarowanie. Boom, jaki nastał na Barcelonę zaczął mnie irytować. Wszyscy nagle stali się bordowi. A jeżeli ktoś do tego katalońskiego obozu się nie zapisywał, to z automatu trafiał do królewskich barw Realu. 

Nastała moda na kibicowanie możniejszym, więc mój Manchester (choć przecież do biednych drużyn nigdy nie należał) musiał ustąpić miejsca gigantom z Hiszpanii. Później pojawił się Bayern Monachium. Na Old Trafford wszyscy próbowali pogodzić się z odejściem z klubu sir Alexa Fergusona. Przyszedł David Moyes, a następnie Louis van Gaal. Ja cierpiałem. Owszem głównie dlatego, że nie było wyników. Ot co, brzydka gra plus słabe rezultaty - przepis na równię pochyłą dla klubu.

Znalezione obrazy dla zapytania david moyes meme 

Źródło: http://www.101greatgoals.com/blog/david-moyes-jokes-memes-sweep-the-internet-again-after-man-united-defeat-to-olympiakos/

Ale tak naprawdę dopiero latem 2016 roku, kiedy do United trafił Jose Mourinho, zrozumiałem swój błąd. Przez wszystkie lata kibicowania Manchesterowi United, kiedy od patrzenia na "Czerwone Diabły" (nie, to nawet nie były "Diabły", a diabełki i to takie, które nie potrafiły przystawić rogów swoim rywalom), krwawiły mi oczy, to w pamięci miałem cały czas ten moskiewski, majowy wieczór.

Nie potrafiłem pogodzić się z tym, że w obronie nie ma już Vidicia, czy Rio Ferdianda. Że na bokach obrony grają Buttner i Rafael, a nie Gary Neville i Patrice Evra. Że karierę zakończyli Giggs i Scholes, a Cristiano Ronaldo bije rekordy w białej, a nie czerwonej koszulce. Chciałem nowego Vidicia, a dostałem Phila Jonesa (wówczas jeszcze bijącego rekordy w strzelaniu goli samobójczych). Chciałem nowego van der Sara, podczas gdy między słupkami stał nieopierzony jeszcze David De Gea. Krótko mówiąc patrzyłem na futbol w sposób sentymentalny. Byłem gotów znosić obelgi dotyczące słabych występów angielskich drużyn w europejskich pucharach, byle tylko stare czasy wróciły. Byłem gotów przyznawać rację, że Marouane Fellaini jest niczym stary dąb w środku pola Manchesteru, byle tylko znów ujrzeć rudowłosą czuprynę Paula Scholes'a. Co tu dużó mówić, naiwny byłem.

Futbol przypomina zegar życia. W moim przypadku 2008 rok był typową szóstą rano, kiedy człowiek się budzi i ma jeszcze świeżo w pamięci smaczny sen. Te dziewięć lat, jakie czekałem na powrót Manchesteru na zwycięski szlak, ciągnęło się niewyobrażalnie długo. Okres ten przyrównał bym z kolei do godzin 8-16. Każdy, kto choć raz był w szkole, bądź w pracy wie, że są dni, kiedy człowiekowi nie chce się absolutnie nic. Kiedy czas dłuży się tak niemiłosiernie, że jedyne, o czym marzymy to ciepły koc i kubek gorącej herbaty. 

Dziś, we wrześniu 2017 roku wiem, że moje myślenie było, co tu dużo mówić dość trywialne. Dziś już wiem, że w piłce liczą się tylko pieniądze. Że Cristiano Ronaldo w 2009 roku nie odchodził z Manchesteru rozżalony porażką w finale Ligi Mistrzów przeciwko Barcelonie. Nie odchodził do Realu, by wygrać więcej trofeów, tylko by zarobić więcej pieniędzy. Przez te wiele lat było ciężko, dziś mogę powiedzieć, że triumfuję. Bo w kościach gdzieś czuję, że coraz to więcej "kibiców" będzie lgnęło do Anglii. W dzisiejszej dobie związki na stałe są najtrudniejsze. Tak samo jest w piłce. Odchodzą piłkarze, odchodzą i kibice. Ktoś teraz kibicuje PSG? Nieistotne. Być może za 2-3 sezony katarski właściciel przejmie Stoke City, sprowadzi tam wielkie nazwiska i przyciągnie rzesze "sympatyków". 

Dziewięć lat to szmat czasu, z czego ponad połowa to porażki. Stałem się syndromem kibica przegranego. Kibica, który siedząc z kolegami przy piwie i chipsach nie odezwie się słowem, bo w zasadzie nie ma się czym chwalić. Tego 21 maja nie wybrałem sobie łatwej drogi. Owszem United to jeden z najbardziej rozpoznawalnych klubów na świecie, ale klub, który jak żaden inny potrafił cierpieć.

Mój związek z Manchesterem trwa już 9 lat. I ma się dobrze. Nie zawsze była to miłość łatwa, bywały wzloty i upadki. W dzisiejszej dobie, gdzie o wierność naprawdę trudno, gdzie piłkarze za nicmają kibiców, a jedyne o co dbają to o grubość swojego portfela, wolę całować do końca życia jeden herb. Tylko wtedy będę żył długo i szczęśliwie, a futbolowej biedy i nędzy mi nie braknie. Nie z Manchesterem.

Filip Macuda

reklama

"Der Spiegel" ujawnił szczegóły negocjacji ws. transferu Coutinho

Niemiecki dziennik "Der Spiegel", powołując się na informacje "Football Leaks", ujawnił kulisy negocjacji pomiędzy Barceloną i Liverpoolem w sprawie transferu Philippe Coutinho. Jeszcze w lipcu Oscar Grau, dyrektor generalny Barcelony, zaproponował Liverpoolowi za Brazylijczyka 80 milionów euro. Michael Edwards, dyrektor sportowy Liverpoolu, odpowiedział, że "Coutinho nie jest na sprzedaż za żadną cenę". Grau wrócił na początku sierpnia z lepszą ofertą - tym razem Barcelona proponowała 90 milionów euro plus 40 milionów ewentualnych bonusów. Tym razem odpowiedź Edwardsa była jeszcze bardziej stanowcza: "Po przyjacielsku proszę o zaprzestanie nagabywania Coutinho zarówno publicznie, jak i prywatnie. Żadna ilość pieniędzy nie skłoni nas do zmiany zdania". Oprócz szczegółów negocjacji pomiędzy klubami, "Der Spiegel" dotarł do porozumienia między Coutinho, a Barceloną, na mocy którego Brazylijczyk miał zarobić za 5 lat gry 115 milionów euro.
za:Der Spiegel, dailymail.co.uk

Tym podpadł Ancelotti piłkarzom Bayernu

Tym podpadł Ancelotti piłkarzom Bayernu

Ciężka sobota dla kibiców Atletico

Ciężka sobota dla kibiców Atletico
reklama

Nieziemska forma Radamela Falcao

Nieziemska forma Radamela Falcao
Więcej goli od Falcao mają PSG i Monaco, a tyle samo co on Olympique Lyon.

Liczba straconych goli przez Barcelonę po 5 kolejkach La Liga od sezonu 2007/2008

Liczba straconych goli przez Barcelonę po 5 kolejkach La Liga od sezonu 2007/2008
Liczba straconych goli przez Barcelonę w tym sezonie jest imponująca. Ter Stegena pokonał w tym sezonie tylko Gaku Shibasaki (Getafe CF) i Sergi Enrich (SD Eibar). Lepiej po 5. kolejkach było tylko w pierwszym sezonie Luisa Enrique, kiedy niepokonany był Claudio Bravo.

Conte: ''Pozwoliłbym córce wziąć ślub z Moratą''

Conte: ''Pozwoliłbym córce wziąć ślub z Moratą''
Alvaro Morata jest naprawdę dobrym facetem... Jeśli masz córkę, to chciałbyś, żeby spotykała się z takim gościem, a nawet pozwoliłbyś mu ją poślubić! Morata to naprawdę dobry i uprzejmy człowiek.
Antonio Conte za:telegraph.co.uk

Rzeźniczak pogratulował Śląskowi wygranej nad Lechem

Jakub Rzeźniczak 52
@JakubRzezniczak
08:51 • 23 Sep 2017
Gratulacje dla Trenera Urbana i @lakibuteka oraz @SlaskWroclawPl 👍🏻👌🏻⚽️ dobrze się oglądało. Brawo Kosa Piechu 👍🏻 gratki @MarcinLechowski
źródło:twitter.com

Mecze w TV: 23 Września 2017

12 :45Polsat Sport
Odra Opole vs Stal Mielec
1. Liga
13 :00Eleven
Atletico Madryt vs Sevilla
La Liga
13 :30CANAL+ Sport 2
West Ham vs Tottenham
Premier League
15 :00Eleven Extra
Roma vs Udinese
Serie A
15 :30Eleven
Hoffenheim vs Schalke
Bundesliga
15 :30CANAL+ Sport
Bruk-Bet Termalica vs Lechia Gdańsk
LOTTO Ekstraklasa
16 :00CANAL+ Sport 2
Southampton vs Manchester United
Premier League
16 :00TVP 3, TVP Sport
ŁKS Łódź vs Olimpia Elbląg
2. Liga
16 :15Eleven Sports
Alaves vs Real Madryt
La Liga
17 :00Eleven Extra
Montpellier vs PSG
Ligue 1
18 :00Eleven
SPAL vs Napoli
Serie A
18 :00CANAL+ Sport
Pogoń Szczecin vs Górnik Zabrze
LOTTO Ekstraklasa
18 :30Eleven Sports
Borussia Dortmund vs Mönchengladbach
Bundesliga
18 :30CANAL+ Sport 2
Leicester City vs Liverpool
Premier League
20 :30CANAL+ Sport
Korona Kielce vs Wisła Kraków
LOTTO Ekstraklasa
20 :45Eleven
Juventus vs Torino
Serie A
20 :45Eleven Sports
Girona vs Barcelona
La Liga
23 :05Eurosport 2
New England vs Toronto FC
MLS

Bjelica załamany po porażce ze Śląskiem

Bjelica załamany po porażce ze Śląskiem
Gratulacje dla Śląska. Nie graliśmy nic i nie zasłużyliśmy na wygraną. Razem z moją drużyną jesteśmy bardzo rozczarowani. Nie mam słów, gratuluję Śląskowi i to wszystko co chcę powiedzieć. Wstydzę się tego, jak się dzisiaj zaprezentowaliśmy.
Nenad Bjelica za:sportowefakty,wp.pl

Pierwszy rzut karny w karierze "Lewego"

11 sierpnia 2007, wyjazdowy mecz Znicza Pruszków z ŁKS Łomża i Robert Lewandowski po raz pierwszy w profesjonalnej karierze staje przed szansą na bramkę z rzutu karnego. Jak mu poszło? Jakby nie robił w życiu nic innego, tylko strzelał rzuty karne! Od tamtego czasu Polak zmienił swój styl strzelania z 11 metrów, ale zabójcza skuteczność pozostała.
źródło:@UEFAComPiotrK

Mocna riposta Wilshere'a na żart Szczęsnego

Mocna riposta Wilshere'a na żart Szczęsnego

Dele Alli nie chce grać swoją kartą w FIFA 18

Dele Alli nie chce grać swoją kartą w FIFA 18
Szczerze mówiąc, to nie wydaje mi się, żebym miał korzystać z mojej karty w FIFA 18, ten rating nie wygląda zbyt dobrze. Nie będę grał sobą do czasu, aż nie zostanę lepiej odwzorowany w grze.
Dele Alli za:mirror.co.uk

Tabela Ekstraklasy po piątkowych meczach

Tabela Ekstraklasy po piątkowych meczach

Falcao jest pod wrażeniem własnej formy

Falcao jest pod wrażeniem własnej formy

Zbigniew Boniek załamał się poziomem Ekstraklasy

Zbigniew Boniek
@BoniekZibi
22:31 • 22 Sep 2017
Kocham tą naszą ESA⚽️Kazdy może z każdym wygrać⚽️ale jak patrzę jak niektórzy traktują piłkę to serce boli👎🏻zero dokładności, precyzji,nic!
źródło:twitter.com

Zabawne przejęzyczenie Djordje Cotry

Maciej Sypuła
@MaciejSypula
22:30 • 22 Sep 2017
"Myślę, że nasza drużyna ma bardzo dużo potencji" Odważna deklaracja Cotry ;) #ŚLĄLPO
źródło:twitter.com
reklama