Bez Cudowania: Polska piłka niczym Bentley, czyli słowo przed tygodniem eliminacji

Była kiedyś kraina mlekiem i miodem płynąca. Ludziom żyło się w niej dostatnio, leciała manna z nieba. Kraina, zwana dawniej pierwszą ligą, od 2005 roku, zresztą błędnie, ekstraklasą. Od sezonu 2016/17 owa kraina otrzymała najbardziej adekwatną nazwę LOTTO Ekstraklasa. W sumie jest w tym wiele prawdy, prawdopodobieństwo tego że w tej lidze zdarzy się coś wartego uwagi jest takie, jak w grach słynnego totalizatora. Nikłe, ale jakieś jest.


Przez lata żyliśmy ułudą. Najpierw dzięki Smolarkowi i Beenhakerowi, potem pojawiły się lata chude i wszyscy zaczęli się zastanawiać: "kurde, coś jest nie tak.". Od EURO 2016 i awansu - bądź co bądź naprawdę fuksiarskiego - Legii do Ligi Mistrzów wszyscy znów zaczęli się podniecać, jak to z polską piłką jest pięknie. Nie jest. 
Jak można być w jedyną federacją z czołowej trzydziestki rankingu UEFA, która nie wprowadziła do fazy pucharowej europucharów ani jednej drużyny? Jak można do tego dopuścić mając zasoby ludzkie blisko 40 mln kraju?
Czy przez kolejne lata wyznacznikiem poziomu polskiej piłki będzie to, że Robert Lewandowski rozstrzela Niemcy i będzie głównym bombardierem reprezentacji? Czy może to, że większość piłkarzy z kadry Nawałki gra za granicą?
Jesteśmy krajem, w którego reprezentacji piłkarz pokroju Tomasza Jodłowca rozegrał przeszło 50 spotkań. 
Jesteśmy krajem, który w wypadku sukcesu - nawet przypadkowego - jak ten Legii z ubiegłego sezonu nie potrafi skorzystać z daru od losu. 
Jesteśmy krajem, gdzie piłkarze narzekają na swój jakże ciężki los. Bo przecież woleliby się zamienić i pójść harować do kopalni przez 12 h dziennie. Ale mieć wolne weekendy przynajmniej!
Ta kraina jest nasza, owszem bliższa ciału - jak koszula. Parodyści, nie piłkarze (tych może naliczymy ze 20, góra 25 w naszej krainie), uprawiają jednak zupełnie inną dyscyplinę sportu. Perspektywa poprawy? Jak to w totolotku jakaś tam jest. Jak nie, to przez kolejne lata nadal będziemy się frajerzyć i ośmieszać nasz kraj w Europie.Jesteśmy jak Bentley z 1979 roku. Kiedyś coś naprawdę znaczyliśmy, byliśmy jak to się mówi - eksluzywni - teraz próbujemy na naszego Bentleya nakładać kolejną warstwę złotego lakieru. I z naszą piłką jest jak z tym urokliwym Bentleyem na fotografii. Ładnie opakowana, wszystko cacy, ale pojeździ jeszcze max. 3-4 lata. Bo wiecie, że Lewandowski wiecznie grał nie będzie? I nie będzie tak, że reprezentacja wiecznie będzie przykrywała polską piłkę kolejnym złotym lakierem.

PS Pamiętajcie, że jesteśmy dużym krajem, ale w Europie Środkowej. Nie, nasza piłka nie będzie zachodnia, jeszcze przez jakiś czas. Bynajmniej nie krótki.

A awans na mundial jest obowiązkiem, więc proszę się zbytnio nie egzaltować, jak uda się nam zapewnić wyjazd do Rosji. Tam rywale będą trochę poważniejsi. Nie, nie odrobinę.

reklama

Guardiola zaskoczony brakiem kibiców na meczu Barcelony

Guardiola zaskoczony brakiem kibiców na meczu Barcelony
Jeśli mógłbym decydować, to nie rozgrywałbym meczu Barcelony z Las Palmas. Jeśli jednak musiał zostać rozegrany, to na pewno nie bez udziału kibiców. Dlaczego nie pozwolono ludziom wyrazić siebie? W Wielkiej Brytanii nie było problemu z głosowaniem w sprawie Brexitu czy niepodległości Szkocji.
Pep Guardiola za:espnfc.com

Juniorzy Realu oddają gola w ramach fair play, po tym jak strzelili do pustej bramki

Do ciekawej sytuacji doszło w trakcie meczu drużyn 9-latków Realu Madryt i Sevilli. Najpierw młody piłkarz Realu strzelił gola, gdy na murawie leżał kontuzjowany bramkarz Sevilli. Po rozpoczęciu gry przez rywali, "Królewscy" zdecydowali się nie przeszkadzać im w strzeleniu gola.

Pytanie Wojtka Szczęsnego na konferencji prasowej

Wojciech Szczęsny pojawił się na dzisiejszej konferencji prasowej reprezentacji Polski w roli... dziennikarza i zadał bardzo interesujące pytanie :D
źródło:youtube.com
reklama

Młody fan Barcelony rozczarowany, bo... nie dostał koszulki Modricia

Nawet młody kibic Barcelony jest rozczarowany, gdy koło nosa przechodzi mu koszulka Luki Modricia ;)

Krychowiak cieszy się z powrotu do reprezentacji

Krychowiak cieszy się z powrotu do reprezentacji

Pique może zostawić reprezentację

Pique może zostawić reprezentację
Media hiszpańskie już od wczoraj informują o bardzo ciężkiej atmosferze jaka panuje wewnątrz i dookoła reprezentacji Hiszpanii. Wszystko jest związane z sytuacją w Katalonii i wystąpieniem Gerarda Pique, który potępił akcję hiszpańskiego rządu w Barcelonie, zamanifestował swoją katalońską tożsamość i stwierdził, że w razie czego może opuścić drużynę narodową już teraz, jeszcze przed Mundialem w Rosji. Wczorajszy pierwszy trening reprezentacji w Las Rozas niedaleko Madrytu stał pod znakiem gwizdów i obraźliwych haseł rzucanych przez kibiców pod adresem stopera Barcy. Zdaniem mediów klimat w szatni staje się powoli nie do zniesienia i coraz bardziej martwi selekcjonera Julena Lopeteguiego. Sergio Ramos dostał zakaz poblicznego wypowiadania się, ale oczekuje się, że będzie rozmawiał z Pique jako kapitan drużyny. Zdaniem wielu istnieje prawdopodobieństwo, że Pique nie podoła olbrzymiej presji i zrezygnuje z występów w reprezentacji Hiszpanii. Panuje przekonanie, że najważniejsze jest obecnie dobro ekipy, a Pique poza całą polemiką jaką roztacza swoją osobą, jest w słabej dyspozycji i nie jest w reprezentacji niezbędny.
za:el chiringuito TV, as. com i deportes cuatro
reklama