reklama

Niesamowity rekord Leroya Sane

Niesamowity rekord Leroya Sane
Pomiar prędkości zawodników w Premier League został wprowadzony w 2014 roku. Dotychczasowym rekordzistą pozostawał Jamie Vardy, który w 2015 roku miał zarejestrowany sprint o prędkości 35,44 km/h. Teraz jednak ten wyczyn został pobity przez Leroya Sane. Skrzydłowy Manchesteru City w obecnym sezonie rozpędził się do zawrotnej prędkości 35,48 km/h. Jeszcze nikt w historii Premier League od czasu wprowadzenia pomiaru nie uzyskał tak wysokiej prędkości sprintu.
za:goal.com
reklama

Wiersz do "Panów Piłkarzy"

Wiersz do

Powód absencji Kamila Grosickiego na treningu

Jakub Kwiatkowski
@KwiatkowskiKuba
00:34 • 04 Oct 2017
Odpowiadając na pytania czemu K. Grosicki nie był na treningu - tak samo jak Lewy i Pazdan został w hotelu, gdzie miał trening indywidualny
W Internecie pojawiło się sporo informacji sugerujących, że Kamil Grosicki zabalował w nocy w kasynie, gdzie przegrał ok. 2 mln zł i dlatego nie pojawił się na porannym treningu. Rzecznik reprezentacji Polski szybko zakończył te spekulacje, wyjaśniając absencję zawodnika indywidualnym treningiem.
źródło:twitter.com

Kadrowicze oglądają Hajtę u Wojewódzkiego, a Szczęsny debiutuje w roli dziennikarza

Kolejny dzień zgrupowania reprezentacji Polski i tym razem mieliśmy mnóstwo wątków humorystycznych - od pytania Wojtka Szczęsnego na konferencji prasowej, aż do reakcji kadrowiczów na występ Tomasza Hajty u Kuby Wojewódzkiego :D
źródło:youtube.com
reklama

Hajto zjechał żart Wojciecha Szczęsnego

Marcin Trzyna
@MarcinTrzyna
10:16 • 04 Oct 2017
Tomasz Hajto o wczorajszym żarcie Wojciecha Szczęsnego: - To miało być śmieszne? To było żenujące. Idiotyzm stopnia n-tego.
Podczas konferencji prasowej reprezentacji Polski Wojciech Szczęsny postanowił sobie zażartować i zabawić się w dziennikarza. Bramkarz zapytał sztab szkoleniowy o to, czy widzieli w jakim stroju na zgrupowaniu pojawił się Grzegorz Krychowiak i czy wobec 'Krychy" zostaną wyciągnięte jakieś konsekwencje.
źródło:twitter.com

Relacje Kamila Grosickiego z Leonidem Słuckim

Relacje Kamila Grosickiego z Leonidem Słuckim
Trener Słucki ułożył grę pode mnie i faktycznie powiedział mi to wprost, że jestem jej liderem. Udzielił też kilku wskazówek: żebym się nie frustrował, jak nie idzie, tylko pokazywał kolegom, że wyjdziemy z opresji, że będzie lepiej. Ze szkoleniowcem mam coraz lepsze relacje. Słucki wymaga ode mnie najwięcej, ma też do mnie najwięcej uwag. Nie wymienia ich przy wszystkich, ale zaprasza na rozmowy indywidualne i powtarza: jak będziesz chciał, to mi mecz wygrasz. Lubi mi też wbijać szpilkę po dobrym spotkaniu, sprowadzić na ziemię i żartować ze mnie. Czasem się zastanawiam: jest tylu zawodników w szatni, a on zawsze do mnie coś ma, dlaczego tak jest? To fajny facet, wprowadza rodzinną atmosferę. Bardzo "ludzko" zachował się również po moim powrocie z kadry we wrześniu. Słucki wiedział, że chciałem odejść latem. Nie dostałem żadnej oferty, zostałem i muszę zasuwać. Po przyjeździe ze zgrupowania reprezentacji Słucki powiedział: walcz, pokazuj się, żeby ktoś cię kupił. Podszedł do tematu bardzo profesjonalnie. Usłyszałem od niego: masz dwa warianty - albo transfer w styczniu, albo razem wejdziemy do Premier League. Szkoleniowiec nie będzie mnie blokował, zna perspektywę piłkarza i nie zamierza robić problemów.
Kamil Grosicki za:sportowefakty.wp.pl

Napastnik rep. Armenii wspomina żarty "Jędzy" w Krasnodarze

Napastnik rep. Armenii wspomina żarty
Trzymał się głównie z piłkarzami z Ameryki Południowej, dzięki czemu uczył się portugalskich słów. Pytał np. jak jest w naszym języku duża głowa. Żartował, że zawodnicy z Ameryki tym się wyróżniają. To bardzo otwarty człowiek, wszyscy w drużynie go lubili.
Marcos Pizzelli za:przegladsportowy.pl
reklama