reklama

Niesamowity tatuaż fana Maradony

Niesamowity tatuaż fana Maradony
reklama

Beka ze stylówki Krychowiaka

Beka ze stylówki Krychowiaka

Pozostały dwie przeszkody

Pozostały dwie przeszkody

Poruszające wyznanie Marco Reusa

Poruszające wyznanie Marco Reusa
Jako piłkarze zarabiamy krocie, ale czasem słono płacimy za to swoim zdrowiem. Oddałbym wszystkie swoje pieniądze za to, by znów być zdrowym i za to, żeby znów móc robić to, co kocham, czyli grać w piłkę. Praca w samotności nad powrotem do zdrowia jest najbardziej wymagająca. To naprawdę brutalny test, ponieważ zawsze musisz ćwiczyć indywidualnie.
Marco Reus za:GQ
reklama

Oscar nie powiedział ostatniego słowa w europejskiej piłce

Oscar nie powiedział ostatniego słowa w europejskiej piłce
W czasie, gdy prowadziłem negocjacje z klubem z Szanghaju to również rozmawiałem z przedstawicielami dużych klubów w Europie. Był temat Atletico Madryt, do którego prawie dołączyłem. Bardzo lubię tę drużynę i bardzo podobała mi się ich ówczesna oferta. Był również temat Juventusu, Interu i Milanu. Miałem różne opcje, ale wybrałem Szanghaj. Przecież cały czas mogę wrócić do Europy.
Oscar za:squawka.com

Nowe zajęcie Rogera Guerreiro

Nowe zajęcie Rogera Guerreiro
Brazylijskie media poinformowały, że Roger Guerreiro zakończył karierę i został kierowcą sieci Uber. - Wypada podkreślić, że mieszkam w Sao Paulo. Historia nie jest jednak kłamstwem. Faktycznie, kilka miesięcy temu zdarzyło mi się wsiadać do samochodu, włączać aplikację i przewozić ludzi. Robiłem to jednak tylko czasami, w wolnym czasie - wytłumaczył były piłkarz Legii oraz reprezentacji Polski.
za:legia.net

Fabiański i powołanie na mundial w 2006 roku

Fabiański i powołanie na mundial w 2006 roku
Leciałem wtedy z młodzieżówką do Szwajcarii. Przed odlotem przyjechał do nas pracownik PZPN, który zajmował się sprzętem. Powiedział do mnie coś w stylu: „Nie łudź się, niestety nie masz szans, by być na liście powołanych”. Tak naprawdę nawet nie przeszło mi przez głowę, żebym miał być brany pod uwagę. W kadrze byli Artur Boruc, Tomek Kuszczak, Jurek Dudek, gdzie ja bym tam pasował? Kiedy selekcjoner ogłaszał powołania, lecieliśmy samolotem. Po wylądowaniu ktoś zaczął wołać, że jadę na mundial. Szok, niedowierzanie. Miałem 21 lat, szczeniak. Zero doświadczenia na dużych imprezach. Pamiętam, jak weszliśmy na stadion w Gelsenkirchen i zobaczyłem te tłumy biało-czerwonych kibiców na trybunach. Miałem ogromne ciary. Podczas tego turnieju uświadomiłem sobie, że rzeczywistość polskiej ligi nie umywa się do czegoś takiego. Nie miałem szans na grę w tym turnieju, ale uczyłem się, jak taka impreza wygląda.
Łukasz Fabiański za:przegladsportowy.pl
reklama