Czasami można grać dobrze, ale czegoś zabraknie. 3:0 to minimalny wynik, jaki mógł być, ale mogliśmy jeszcze podwyższyć prowadzenie. Zdarzają się takie mecze, gdzie decyzje, trochę szczęścia i różne elementy mają wpływ. Z drugiej strony najistotniejsze jest zwycięstwo. Po porażce w Paryżu odnieśliśmy wygraną. Najważniejsze było to, by wrócić na właściwe tory i kroczyć od zwycięstwa do zwycięstwa.