reklama

Ruch Chorzów odżył pod wodzą nowego trenera

Paweł Machitko
@PawelMachitko
19:52 • 29 Oct 2017
Ruch Chorzów z Juanem Ramonem Rochą: 16 punktów zdobytych na 24 możliwe. Bo trener czasem naprawdę robi różnicę.
źródło:twitter.com
reklama

Czy może być coś lepszego?

Czy może być coś lepszego?

Federico Di Francesco kosmicznie załatwił Strootmana

źródło:youtube.com

Uraz ''Lewego'' lekko ucieszył Zbigniewa Bońka

Uraz ''Lewego'' lekko ucieszył Zbigniewa Bońka
Mnie troszeczkę martwi, że Robert Lewandowski gra wszystkie mecze, we wszystkich rozgrywkach, od początku do końca. Widziałem go na Euro 2016. Gdyby "Lewy" był wówczas w formie, jaką prezentuje w Bundeslidze jesienią, strzeliłby pięć, sześć bramek w turnieju. Po 65 meczach w sezonie ciężko prezentować świeżość i być w optymalnej formie w czerwcu. Jeżeli to jest niegroźna kontuzja, jestem za. Niech Robert odetchnie. Niech odpocznie te dwa, trzy tygodnie, przyjdą Święta, wszystko się ułoży... Robert nigdy nie miał poważnej kontuzji. Ma już 29 lat, powoli mogą dochodzić do głosu problemy z mięśniami, musi zacząć mądrze zarządzać swoją karierą. Potrzebna jest ekonomia. Robert jest jak silny, tak mocny psychicznie i fizycznie, że momentalnie dojdzie do siebie.
Zbigniew Boniek za:"Cafe Futbol" na Polsat Sport
reklama

CR7 po prostu zmienił swoją konkurencję

CR7 po prostu zmienił swoją konkurencję

Neymar opowiedział swoją wersję historii z Cavanim

Neymar opowiedział swoją wersję historii z Cavanim

Smolarek wspomina dziwactwa Franciszka Smudy

Smolarek wspomina dziwactwa Franciszka Smudy
W przeciwieństwie do Beenhakkera, Smuda nie miał światowego doświadczenia. Wielu chłopaków z zagranicznych lig też miało z tym problem. Prezentował staroświecką szkołę. Przykład? Zarządził grę w „dziadka”, ale nie takiego normalnego na małej przestrzeni. Ustawił trzech w środku, a reszta... była rozproszona po całym boisku. Pierwszy raz coś takiego widziałem. Stałem w narożniku, odgrywałem do najbliższego i tylko przyglądałem się, jak inni zapieprzają. Po czterech minutach byli zajechani. Jaki był w tym cel? Do tego traktował nas jak dzieci, ciągle podejrzewał, że pijemy w pokojach. Pewnego wieczoru w hotelu odebrałem paczkę butów od Pumy, z którą miałem umowę. Przed każdym meczem dostawałem od sponsora nową parę. Wracałem do pokoju i zatrzymał mnie trener mówiąc: "Co tam masz w środku?". Odpowiedziałem, że buty. "Taaa, buty. Ale cię złapałem, no pokaż." On naprawdę myślał, że dzień przed meczem ukrywam przed nim alkohol. Może nie byłem taką gwiazdą, ale czy wyobrażasz sobie, żeby jakiś selekcjoner zachował się tak wobec Messiego czy Ronaldo?
Euzebiusz Smolarek za:sport.pl
reklama