reklama

Jordi Alba skarży się na kibiców Valencii

Jordi Alba skarży się na kibiców Valencii
Nie rozumiem tego niemiłego przyjęcia ze strony kibiców Valencii, jakiego doświadczam już od 6 lat. Myślę, że powinni mieć do mnie więcej szacunku, tak jak ja mam do nich. Przyszedłem do tego klubu gratis i zostawiłem w kasie dużo pieniędzy. Zawsze będę im wdzięczny. Zdecydowałem jednak odejść do Barcelony, skąd pochodzę. A Barcelona to najlepszy klub na świecie.
Jordi Alba za:Tiempo de Juego
reklama

Sprawa karnych w drużynie PSG

Sprawa karnych w drużynie PSG
Trzeba zapytać Unaia Emery'ego kto jest oficjalnym wykonawcą rzutów karnych w PSG. W meczu z Monaco strzelał Neymar. Ale kto wie, być może następnego zostawi Cavaniemu, bo to chłopak z dobrym sercem. Wy nie macie o tym pojęcia. Może gdyby Neymar już strzelił gola, to zostawiłby ten rzut karny Cavaniemu? A może nawet następnego karnego zostawi Mbappe, który w meczu z Monaco miał trudności w strzeleniu gola. Najważniejsze jest jednak to, aby PSG wygrywało.
Thiago Silva za:Canal+

Michał Pazdan rozpoczął współpracę z agencją menedżerską Mariusza Piekarskiego

Michał Pazdan rozpoczął współpracę z agencją menedżerską Mariusza Piekarskiego
Mariusz Piekarski znany jest głównie z przeprowadzenia kilku dużych transferów do Rosji. Czyżby to oznaczało kierunek transferowy dla Michała Pazdana? ;)

Neymar efektownie drybluje piłkarzy Monaco

Rywale musieli uciec się do faulu, żeby go powstrzymać!
reklama

Mohamed Salah jak Tsubasa

Mohamed Salah jak Tsubasa

Dłuższa przerwa Mario Gotze

Dłuższa przerwa Mario Gotze
Borussia Dortmund poinformowała, że Mario Gotze wypada z gry na około 6 tygodni z powodu kontuzji stawu skokowego. Oznacza to, że nie zobaczymy go już na boisku w tym roku. Strata jest tym bardziej bolesna, że Gotze znajdował się ostatnio w niezłej formie, co potwierdził m.in. zdobytym golem w sobotnim meczu z Schalke.
za:@bvb

Wasilewski szczerze o swojej formie

Wasilewski szczerze o swojej formie
Moja forma jest dla mnie wielką niewiadomą, przecież ostatni mecz rozegrałem 7 miesięcy temu. Sam nie wiem, na jakim jestem etapie. Ciężko trenowałem, narzuciłem sobie pewien rytm. Po odejściu z Leicester nie zakończyłem gry w piłkę, więc cały czas starałem się coś robić. Ale wiadomo, że nawet najcięższy trening nie zastąpi rytmu meczowego i pewnych rzeczy nie da się przeskoczyć. Mam nadzieję, że szybko to nadrobię.
Marcin Wasilewski za:przegladsportowy.pl, wywiad Mateusza Migi
reklama