reklama

Kibic Chelsea zripostował Barcelonę

Kibic Chelsea zripostował Barcelonę
FC Barcelona przypomniała legendarny triumf nad Chelsea no to kibic "The Blues" postanowił odpowiedzieć. Przypomniał moment, gdy to Chelsea zdobyła Camp Nou w 2012 roku.
reklama

Barcelona ma już następcę Mascherano

Barcelona ma już następcę Mascherano
Wobec coraz bardziej możliwego, zimowego odejścia Javiera Mascherano, Barcelona pracuje nad wcześniejszym sprowadzeniem do klubu Yerry'ego Miny z Palmeiras. Kolumbijski stoper miał przyjechać do Hiszpanii dopiero latem, ale sytuacja z Mascherano zmusza włodarzy Barcy do próby przyspieszenia transferu. Mina miał przyjść za 9 milionów euro, ale jego obecny klub może chcieć teraz zwiększenia tej kwoty.
za:mundo deportivo

Legia nie chce kraść Cernycha

Legia nie chce kraść Cernycha
W pewnej mierze zależy to od tego kto odejdzie, to będzie determinowało nasze ruchy transferowe, choć nie wszystkie. Wiadomo, że skoro odszedł Guilherme, to trzeba się rozglądać za skrzydłowymi. Choć chcemy też dawać więcej szans Sebastianowi Szymańskiemu, który przecież jest wielkim talentem. Poza tym na pewno boczni obrońcy, bo nie wiadomo jaka będzie przyszłość Łukasza Brozia no i nie wiemy co z Pazdanem. Idąc dalej – skoro pod znakiem zapytania stoi przyszłość Jodłowca, to też będzie może trzeba się rozejrzeć za „szóstką”. Ofensywa? Tu aż takiego ciśnienia nie ma. Chcemy dalej dawać szansę Jarkowi Niezgodzie, liczę na to, że odblokuje się Sadiku, Pasquato zaczyna już miewać fajne przebłyski. Fiodor Cernych? Wiemy, że latem kończy mu się kontrakt, ale nie zamierzamy go ukraść Jagiellonii. Jeśli miałoby dojść do transferu, to na normalnych zasadach, mamy dobre relacje z Czarkiem Kuleszą i chcemy, żeby tak pozostało. Powiedzmy, że Cernych jest jakąś opcją dla nas, ale domyślam się, że on będzie miał więcej propozycji i najpierw trzeba poznać jego oczekiwania finansowe.
prezes Legii Dariusz Mioduski za:sport.se.pl

Procentowe szanse drużyn po losowaniu LM

Procentowe szanse drużyn po losowaniu LM
reklama

Raiola chce anulować umowę Donnarummy

Raiola chce anulować umowę Donnarummy
Włoskie media informują, że letnie zamieszanie dotyczące kontraktu Donnarummy z Milanem może zostać wzniecone po raz kolejny. Ponownie głównym winowajcą ma być agent Mino Raiola, który zamierza anulować podpisaną niedawno umowę piłkarza z Mediolańczykami i tłumaczy to szkodami moralnymi, jakie Donnarumma poniósł kilka miesięcy temu. Raiola nie chce żadnych klauzul odejścia i gdyby udało mu się anulować kontrakt, to Donnarumma odszedłby latem 2018 za darmo. A wtedy słynny agent mógłby wywalczyć rekordowe prowizje uzyskane od najbardziej hojnego klubu (najbardziej zainteresowane w tym momencie byłyby zespoły Realu Madryt i PSG).
za:corriere della sera

Morata całuje brzuszek ciążowy swojej żony

Morata całuje brzuszek ciążowy swojej żony
Gratulacje!

Mioduski o odejściu Guilherme

Mioduski o odejściu Guilherme
Nie, nie można było zatrzymać Guilherme. I wcale nie poszło o pieniądze, bo pod tym względem doszliśmy do porozumienia i Guilherme dostał od nas to, co chciał. Sygnalizował jednak, że wciąż czeka na ofertę z zewnątrz, bo jest w takim wieku, że chciałby spróbować czegoś nowego. Gdyby podpisał nową umowę z nami, to zakotwiczyłby w Warszawie na długo i potem być może nie miałby już szansy na jeszcze większe wyzwanie sportowe. W tym momencie nie wiem jednak, gdzie ostatecznie trafi. Słyszałem o włoskim Benevento, ale czy to byłby dobry kierunek, skoro to niemal pewny spadkowicz? Podobno miał też coś z Hiszpanii i Brazylii. Gdziekolwiek pójdzie, życzę mu wszystkiego najlepszego. Szkoda, że nie zostanie z nami, jedna nie ma już co płakać nad rozlanym mlekiem. A czy nie za późno zaczęliśmy negocjacje o przedłużeniu umowy? Może i tak, ale… Guilherme też nie zawsze był w topowej formie, nie zawsze przekonywał, miewał kontuzje. Ostatnio jednak, w trudnym okresie dla zespołu, okazał się jednym z liderów i dlatego, jak mówię, żałuję jego odejścia. Powtarzam jednak: spełniliśmy życzenia piłkarza, ale zdecydował się skorzystać z innej opcji.
prezes Legii Dariusz Mioduski za:sport.se.pl
reklama