reklama

Michael Owen żałuje transferu do Realu Madryt

Michael Owen żałuje transferu do Realu Madryt
Zdecydowałem, że muszę odejść z Liverpoolu. To była moja decyzja, ale i tak płakałem całą drogę z mojego domu na lotnisko. Kiedy Real Madryt zaproponował mi, bym do nich dołączył w 2004 roku, część mnie była zachwycona, a inna część wcale nie chciała odchodzić z Liverpoolu. Gdybym pozostał w Liverpoolu przez całą moją karierę, mógłbym mieć wspaniałą spuściznę. Byłbym jak Steven Gerrard i Jamie Carragher, mógłbym wygrać Ligę Mistrzów. Naiwnie liczyłem, że będę jak Ian Rush, który opuścił Liverpool dla Juventusu, i wrócę do domu po dwóch latach.
Michael Owen za:Daily Mail
reklama

Klopp przeklina na antenie amerykańskiej telewizji po wygranej nad City

Juergen Klopp po wygranej nad Manchesterem City udzielił wywiadu amerykańskiej stacji NBCSN. Anglik niesiony emocjami rzucił: "Możesz spojrzeć na to jako trener i powiedzieć: „Mogliśmy to zrobić lepiej” lub możesz spojrzeć na to jako fan piłki nożnej i powiedzieć: „Co to kur** było? Niewiarygodne..." Po chwili zastanowienia, co Niemiec właśnie powiedział, szybko przeprosił za przekleństwo i dodał: "Myślałem, że w Ameryce to słowo jest w porządku, tylko w Anglii nie."

JAK ŚPI RONALDO...a jak ŻYRAFA?

Trener Karol opowiada Ci jak i dlaczego powinieneś zadbać o swój sen. WARTO!
źródło:youtube.com

Pomocnicy z Drużyny Roku w FIFA 18

Pomocnicy z Drużyny Roku w FIFA 18
reklama

Optymista Maciej Makuszewski

Optymista Maciej Makuszewski

Wolski na razie jeszcze jest w Lechii

Wolski na razie jeszcze jest w Lechii

Tak Cristiano motywował piłkarzy Realu

Tak Cristiano motywował piłkarzy Realu
Według informacji "Marki", 9 stycznia, podczas treningu w Valdebebas, Cristiano Ronaldo przekazał pozostałym zawodnikom Realu jasną wiadomość. - Liga Mistrzów i Puchar Króla są naszymi priorytetami. Idziemy po nie - miał powiedzieć do kolegów z drużyny. Od tamtej pory "Królewscy" jednak tylko zremisowali z Numancią i przegrali z Villarreal. Teraz przyszedł czas na pucharowe spotkanie z Leganes. Czy piłkarze Realu wezmą sobie do serca słowa Cristiano? Przekonamy się już w czwartek.
za:marca.com
reklama