Urodzinowa balanga na Bernabeu?

Kiedy wychodzisz na boisko i słyszysz hymn Ligi Mistrzów, to wiesz, że jesteś w piłkarskim raju. Czujesz, że wszystkie Twoje marzenia mogą się spełnić. Tym bardziej, kiedy w jeden z takich mistrzowskich wieczorów mierzysz się z Realem Madryt na jego stadionie i na dodatek obchodzisz urodziny.

To może się wydać niewiarygodne, ale dokładnie rok temu Edinson Cavani i Angel Di Maria przeżywali taką samą sytuacją. No dobra, nie do końca taką samą. Wtedy mierzyli się z innym hiszpańskim gigantem. Do Paryża przyjechała Barcelona i jak wiadomo dostała potwornego łupnia. W rolach głównych po stronie gospodarzy wystąpili właśnie solenizanci. Cavani kończył tamtego dnia 30 lat i dobił Barcę ustalając wynik na 4-0. Jeszcze bardziej błysnął Di Maria, który wcześniej zaliczył dwa piękne trafienia. Argentyńczyk miał wtedy na torcie o jedną świeczkę mniej.

Teraz historia się powtarza. Minął kolejny rok, a Cavani i Di Maria znowu dostają w ramach urodzinowego prezentu hiszpańskiego potwora. Jakby na specjalne życzenie. Cała zabawa polega na tym, aby tego potwora poskromić. Jeśli ta sztuka się powiedzie, to szatnia Bernabeu być może zamieni się w salę zabaw. Z muzyką, serpentynami, konfetti i tortem. Nie mamy wątpliwości, że głównym wodzirejem zostanie wówczas Dani Alves. Choć dzisiaj to nie on obchodzi urodziny, zwycięstwo nad Realem przyjmie z jednakową radością. A może nawet odrobinę większą, głównie ze względu na swoją katalońską przeszłość.

Real zrobi oczywiście wszystko, aby urodziny obu Latynosów nie wypaliły. Przecież to w głównej mierze właśnie dzisiaj gra o zachowanie twarzy jeśli chodzi o ten sezon. Żadna impreza urodzinowa na ich obiekcie nie wchodzi w grę i nie w takim momencie. Cavani będzie się musiał naprawdę napocić, aby ewentualny kawałek tortu w szatni smakował wyśmienicie. To samo tyczy się Di Marii, choć Argentyńczyk zacznie spotkanie najpewniej na ławce rezerwowych (w chwili pisania tekstu wciąż nie są znane oficjalne wyjściowe składy obu ekip). Real będzie musiał jeszcze pamiętać o specjalnym gościu, którego nie trzeba dwa razy zapraszać do zabawy. Chodzi o Neymara. Brazylijski wirtuoz nie ma zamiaru ograniczać swoich urodzinowych życzeń do przestrzeni mediów społecznościowych. Jego plan zakłada sprawienie prezentu na boisku i uściskanie Cavaniego bądź Di Marii na oczach madryckich obrońców. Zobaczymy, czy mu się uda.

Na koniec mała przestroga dla Paryżan. Urodziny obchodzi się tylko przez jeden dzień w roku. Faza pucharowa Ligi Mistrzów zakłada natomiast dwa pojedynki. W zeszłym sezonie pierwszy mecz był pretekstem do szampańskiej zabawy. Być może prezent został odpakowany zbyt szybko. Rewanż na Camp Nou miał być dość spokojnymi poprawinami, a zamienił się w totalną stypę. Cavani i spółka powinni o tym pamiętać niezależnie od tego, co stanie się dzisiaj na murawie Santiago Bernabeu. Jeśli nawet uda im się wygrać, to nadmierne świętowanie mogłoby znowu wyjść bokiem.

Radek Koc

reklama

Sadio Mane daje Liverpoolowi prowadzenie

Pozostawiony bez opieki Sadio Mane strzelił na bramkę Porto. Bramkarz zanotował niepewną interwencję i mamy gola! Porto-Liverpool 0-1!

Marcelo upada po wejściu Alvesa

Na początku wyglądało to tak, jakby Marcelo doznał jakiegoś urazu. Brazylijczyka jednak szybko się pozbierał i wrócił do gry.

Dlatego Thiago Silva nie gra z Realem

Dlatego Thiago Silva nie gra z Realem
Według informacji dziennikarza Jonathana Johnsona Unai Emery potwierdził, że Thiago Silva nie gra w meczu z Realem z powodów sportowych. Nie ma mowy o jakimś urazie czy chorobie.
za:Jonathan Johnson na Twitterze
reklama

Przedmeczowe powitanie Di Marii z Marcelo

Poza boiskiem kumple, ale na boisku rywale. Już zaraz startuje hit Ligi Mistrzów!

Kibice Realu witają piłkarzy przed meczem z PSG

Co za atmosfera przed hitem Ligi Mistrzów!

Brian Iloski coraz bliżej Legii

Brian Iloski coraz bliżej Legii
reklama