reklama

Mały kibic

Mały kibic
Zdjęcie z trybun Argentyńskiej drużyny występującej na zapleczu ekstraklasy - Quilmes Atletico Club.
źródło:twitter
reklama

Salamon nie zagra z Bologną

Salamon nie zagra z Bologną

Klopp ściągnie Reusa na Anfield?

Klopp ściągnie Reusa na Anfield?
Według informacji "Mundo Deportivo" Liverpool jest faworytem do pozyskania Marco Reusa. Nie od dziś wiadomo, że trener "The Reds" Juergen Klopp jest wielkim zwolennikiem talentu niemieckiego pomocnika. Chętnych na pozyskanie gwiazdy Borussii nie brakuje. Włoskie media twierdzą, że o transfer Reusa zamierza powalczyć również AC Milan, ale wygląda na to, że Niemiec wolałby trafić na Anfield i ponownie połączyć siły z trenerem Kloppem.
za:calciomercato.com

Londyński bałwan się roztapia

Londyński bałwan się roztapia
reklama

VAR zawitał do La Liga

VAR zawitał do La Liga

Probierz na dłużej w Cracovii

Probierz na dłużej w Cracovii

Gumny płakał po nieudanym transferze

Gumny płakał po nieudanym transferze
Łzy po nieudanym transferze do Borussii Mönchengladbach? Kilka było. Ale to normalne w przypadku młodego chłopaka, przed którym otwierała się taka szansa. Wielki kontrakt, wielki klub i nagle w jednej sekundzie to runęło. Przeszło mi jednak bardzo szybko, emocje ustąpiły i skupiłem się na tym, co przede mną. A to jest walka o mistrzostwo Polski. Tata mówi, że fajnie byłoby mieć je na koncie i dopiero później wyjechać. Jak się uda, to znajdzie potwierdzenie powiedzenie, że nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Przyjechałem do Poznania i z marszu poszedłem na trening, wziąłem się do roboty i tyle. Trochę też czytałem i na wyobraźnię działa przykład Ruuda van Nistelrooya, który miał już dograny transfer do Manchesteru United. Złapał jednak kontuzję i w ostatniej chwili transakcja została odwołana, a właściwie opóźniona, bo temat wrócił i został sfinalizowany po roku. Dlaczego nie miałoby tak być w moim przypadku? Holender zresztą później poszedł też do jeszcze lepszego klubu - Realu Madryt. Dlatego spokojnie, przecież ja jestem dopiero na początku drogi.
Robert Gumny za:przegladsportowy.pl
reklama