reklama

Dziecięcy idol Marco Asensio

Dziecięcy idol Marco Asensio
Zinedine Zidane był moim idolem, kiedy byłem dzieckiem. W moim pokoju wisiał jego plakat. Kochałem jego talent, elegancję i grację, z jaką poruszał się po boisku.
Marco Asensio za:marca.com
reklama

Jorge Valdano krytykuje Garetha Bale'a

Jorge Valdano krytykuje Garetha Bale'a
Nic, co robi Bale, nie jest warte 100 milionów euro. On jest tylko numerem na koszulce.
Jorge Valdano za:marca.com

Dlatego Nainggolan woli grać dla Romy

Dlatego Nainggolan woli grać dla Romy
W trakcie mojej kariery nie zdobyłem żadnego trofeum, ale cały czas gram, żeby zwyciężać. Czasami wolę mieć trudniejsze życie. Byłoby mi łatwo wybrać klub, który wygrywa, ale wolę grać dla drużyny, która nie jest faworytem. To jedna z przyczyn, dla których wybrałem Romę. Pora jednak coś wygrać z tym klubem, bo na to zasługujemy.
Radja Nainggolan za:calciomercato.com

Cristiano Junior idzie w ślady taty

Cristiano Junior idzie w ślady taty
reklama

Atletico planuje pożegnalny mecz dla Torresa

Atletico planuje pożegnalny mecz dla Torresa
Prezydent Atletico Madryt, Enrique Cerezo, zapowiedział na oficjalnej klubowej stronie, że w ostatnim meczu sezonu, w pojedynku z Eibar na Wanda Metropolitano, odbędzie się pożegnanie Fernando Torresa, który po zakończeniu rozgrywek odchodzi z klubu. - Fernando jest legendą naszego klubu, zawsze powtarzaliśmy, że decyzja o jego przyszłości należy do niego, ponieważ to jest jego dom. A jeśli zdecydował się kontynuować swoją piłkarską karierę w przyszłym sezonie w innym miejscu, mogę tylko podziękować mu za wszystko, co nam dał - a było tego sporo - i powiedzieć mu, że dla niego drzwi w Atletico Madryt zawsze będą otwarte po zakończeniu piłkarskiej kariery. Fernando Torres zasługuje na najlepsze możliwe pożegnanie jako zawodnika Atletico Madryt, dlatego jestem pewien, że wszyscy fani dołączą do nas w tym wyjątkowym dniu. Zajęliśmy się już planowaniem tego niezapomnianego dnia dla rodziny Atletico i przede wszystkim dla samego Fernando. - wyjaśnił Cerezo.
za:atleticodemadrid.com

NAJNIŻSI BRAMKARZE w historii futbolu

Czy można mierzyć mniej niż 170 cm wzrostu i grać na bramce w profesjonalnym futbolu? Okazuje się, że nie jest to niemożliwe, a udowodniło to między innymi pięciu bramkarzy, których historię prezentujemy Wam w najnowszym filmie. Wbijajcie na kanał "FANGOL - Z boiska do sieci"!
źródło:youtube.com

Francuski dziennikarz zszokowany wejściem Glika

Francuski dziennikarz zszokowany wejściem Glika
AS Monaco wygrało w ostatnim meczu z Nantes 2-1, jednak francuskie media skupiły się przede wszystkim na Kamilu Gliku. Polak w 58. minucie brutalnie wszedł w Rene Khrina, za co dostał tylko żółtą kartkę, jednak wszystkie najważniejsze francuskie portale były zgodne - faul Glika zasługiwał na czerwoną kartkę, a Polak zachował się w tej sytuacji okropnie...

Torres po sezonie odejdzie z Atletico

Torres po sezonie odejdzie z Atletico
Kiedy wracałem tu po 10 latach, myślałem, że Atletico będzie moim domem na zawsze. Jestem szczęśliwy z Atleti, o którym zawsze marzyłem. Skorzystam teraz z okazji i powiem, że to mój ostatni sezon w klubie. To nie była prosta decyzja, wiele mnie kosztowała. Widząc jednak, jak wygląda rzeczywistość, być może to najlepsze, co mogę zrobić. Myślę, że to najlepszy czas, żeby to ogłosić. Widzę, że odgrywam w klubie coraz mniejszą rolę. Ale nie zamierzam szukać teraz żadnych wymówek. Próbuję po prostu wyjaśnić, co w tym momencie czuję. To nie ma nic wspólnego z otoczeniem, nie padną żadne nazwiska. Mówi się, że piękne historie mają początek i koniec. Początek mojej zaczął się wiele lat temu i już niewiele pozostało do jej końca. Chciałbym tylko, żeby fani byli z drużyną i aby na końcu wspólnie wznieść trofeum. Nigdy o nic nie prosiłem, teraz chcę tylko, aby kibice mi towarzyszyli i byli ze mną. Bardzo trudno jest żegnać się po raz drugi. Chciałem zakończyć tu karierę, ale zamierzam grać w piłkę jeszcze przez dwa, trzy czy pięć lat.
Fernando Torres za:marca.com

Pompowanie balonika czas zacząć

Poniedziałek, a więc początek roboczego tygodnia. Człowiek włącza Internet w celu dowiedzenia się, co w trawie piszczy, by mieć o czym podyskutować z kolegami w pracy. Przegląda jedną stronę, drugą, trzecią, czwartą i jeszcze kilkanaście/kilkadziesiąt, a tam praktycznie wszędzie to samo. Katastrofa smoleńska, której ósma rocznica już jutro, wygrana partii Orbana w wyborach na Węgrzech i hurraoptymizm związany z – ponoć – fantastycznym w wykonaniu polskich piłkarzy weekendem. I o ile nic dziwnego nie ma w tym, że redaktorzy poszczególnych portali piszą na temat postaci, które zginęły, będąc 10 kwietnia 2010 r. na pokładzie Tu-154, i wyników głosowania mającego miejsce wczoraj w kraju naszych bratanków, to dziwi (może nawet lekko szokuje) hiperbolizacja osiągnięć niektórych kadrowiczów Adama Nawałki.
Czytaj więcej...

Włosi zachwyceni występem Milika

Włosi zachwyceni występem Milika

Wielki sezon Mohameda Salaha

Wielki sezon Mohameda Salaha

Grzegorz Lato i Włodzimierz Lubański w 1981 roku w Lokeren

Grzegorz Lato i Włodzimierz Lubański w 1981 roku w Lokeren

Kolejny fantastyczny tydzień z futbolem

Kolejny fantastyczny tydzień z futbolem

Fabio Capello zakończył trenerską karierę

Fabio Capello zakończył trenerską karierę
Trenowanie w Chinach było ciekawym doświadczeniem. To zupełnie inny futbol, ale głównym wyzwaniem jest dobra komunikacja ze wszystkimi zawodnikami. Zawsze korzystałem z usług tłumacza, ponieważ oni nie znają zbyt wielu obcych języków. Nie zamierzam teraz ubiegać się o posadę selekcjonera reprezentacji Włoch. Przygoda w Jiangsu Suning była moją ostatnią pracą w roli trenera. Teraz zamierzam spróbować sił w roli eksperta. To coś, co zawsze mi się podobało, a ponadto w tym zawodzie nigdy nie doświadczasz porażki.
Fabio Capello za:calciomercato.com

Jerzy Dudek wierzy w obecny Liverpool

Jerzy Dudek wierzy w obecny Liverpool
Mam wrażenie, że Liverpool jeszcze przed spotkaniem znalazł się w położeniu, w którym czuje się najlepiej. Nie jest faworytem. Każdy kolejny wygrany mecz jest i niespodzianką, i powodem do dumy. Od Barcelony, Realu czy Bayernu w każdym sezonie wymaga się gry w półfinale Ligi Mistrzów. W The Reds tego nie ma. Wszyscy wiedzą, że to drużyna w budowie. Przypomina mi ona naszą z 2005 roku. Wówczas też prawie zawsze graliśmy w roli – jak to mówią Anglicy – underdoga, tego słabszego. Nasz sukces może zainspirować obecny zespół. Gdyby udało się go powtórzyć, byłoby to coś wyjątkowego.
Jerzy Dudek za:Przegląd Sportowy

Skandal w żarskiej B-Klasie

Skandal w żarskiej B-Klasie

Nietypowa sytuacja w Lidze Europy

Nietypowa sytuacja w Lidze Europy
reklama