Federacja Angielska wydala oficjalne oświadczenie, w którym poinformowała, że drugie trafienie Tottenhamu w meczu ze Stoke City zostało zaliczone Harry'emu Kane'owi. Jak jednak pokazywały powtórki, gol powinien zostać zaliczony Eriksenowi, a dotknięcie piłki przez Anglika było nie do uchwycenia nawet w slow motion z różnych kamer...