reklama

To wydarzyło się 18 kwietnia 2017 roku

To wydarzyło się 18 kwietnia 2017 roku
reklama

Nie o to chodzi w szpalerze

Nie o to chodzi w szpalerze
Szpaler? Chciałbym, żeby tradycja została zachowana. Jeśli jednak ma to na celu tylko upokorzyć odwiecznego rywala to mi się ten pomysł nie podoba. Wolę, żeby odłożyć to na bok i wrócić do tego, gdy wszyscy zaczną znowu kierować się zdrowym rozsądkiem. Decyzja i tak należy do klubów. Wyczuwam jednak, że tu nie chodzi o oddanie hołdu mistrzom, a w wypadku rywalizacji na linii Barcelona - Madryt chodzi o zwykłe upokorzenie.
prezes La Liga Javier Tebas za:espn.com

Poważny wypadek piłkarza Legionovii

Poważny wypadek piłkarza Legionovii
Poważnego wypadku doznał zawodnik Legionovii Legionowo, Daniel Kutarba. Młody obrońca po wypadku doznał połamania dwóch nóg oraz kręgosłupa. Aktualnie Daniel leży w śpiączce. Niestety, na dzień dzisiejszy, stan zawodnika jest bardzo ciężki. Daniel od sezonu 2016/17 jest zawodnikiem legionowskiego klubu. 32 razy wystąpił w biało-żółto-czerwonych barwach.
za:kslegionovia.pl

Krzysztof Krawczyk dopiero zaczyna

Krzysztof Krawczyk dopiero zaczyna
reklama

De Gea trzyma wysoką formę

De Gea trzyma wysoką formę

Kaka brutalnie szczerze o pobycie w Realu

Kaka brutalnie szczerze o pobycie w Realu
W 2009 roku przyjąłem propozycję "Królewskich". Po przeprowadzce do Madrytu załamałem się, gdy zdałem sobie sprawę, że nie jestem w stanie dać tego, co dawałem z siebie w koszulce "Rossonerich". Byłem całkowicie zagubiony i zdezorientowany. We Włoszech wszyscy mnie kochali, a w Hiszpanii było inaczej. Relacje z Jose Mourinho były trudne. Kiedy myślałem, że da mi prawdziwą szansę to szybko okazało się, że do niczego takiego nie dojdzie. Nie mogłem mu pokazać, że jestem w dobrej formie. Trenowałem, walczyłem i modliłem się, ale nie otrzymałem zaufania trenera i szybko zdałem sobie sprawę, że nie możemy razem pracować. Byłem bardzo zadowolony, gdy opuściłem Madryt i wróciłem do Mediolanu. Później Mourinho powiedział, że byłem jednym z najprofesjonalniejszych piłkarzy jakich kiedykolwiek trenował.
Kaka za:milannews.it

Korona dała się załatwić jak juniorzy

Korona dała się załatwić jak juniorzy
Przykro to mówić, ale odpadliśmy jak juniorzy. Jak można było ustawić zespół tak defensywnie? Korona potrafi przecież grać do przodu, atakować, a w Gdyni wyraźnie broniła remisu, choć Arka nic przecież ostatnio nie gra. Zdarzył się błąd w pierwszym meczu, straciliśmy gola i wygraliśmy tylko 1:2 – trudno. Trzeba było w Gdyni zagrać odważnie, strzelić gola, bo wtedy Arka musiałaby strzelić trzy. Jestem po tym meczu bardzo zły, bo moja była drużyna straciła wielką szansę na finał Pucharu Polski i na pokazanie się w europejskich pucharach. I może być jeszcze na koniec duży niesmak, bo nie udało się zagrać w finale, a w lidze też może się skończyć na miejscu poza podium.
Grzegorz Piechna za:gol24.pl
reklama