Mundialowy Macuda #10 : "We are red, we are white, we are Danish Dynamite"!

Jeszcze po trzech kolejkach eliminacji do Mistrzostw Świata w Rosji, Duńczycy mieli zaledwie trzy punkty na koncie. Porażki z Polską i Czarnogórą nie napawały do optymizmu, a notownia Age Hareide drastycznie spadły. Doświadczony Norweg zdołał jednak odmienić oblicze reprezentacji, która po ośmiu latach nieobecności wraca do grona trzydziestu dwóch najlepszych drużyn świata i chcą odegrać w Rosji istotną rolę. Marzenia o słynnym "duńskim dynamicie" wcale nie muszą być tylko mrzonkami.

W eliminacjach do rosyjskiego czempionatu Duńczycy objawili dwie twarzy. Pierwsza z nich, ta brzydsza, to twarz z pierwszej części kwalifikacji i porażki z Polską i Czarnogórą. Druga - zdecydowanie piękniejsza - to rewanż z podopiecznymi Adama Nawałki i wygrana w Kopenhadze 4:0. Wydaje się, że w Rosji Skandynawom będzie bliżej do swojej drugiej, lepszej wersji. Przesłanek ku temu jest wiele, a najpoważniejsza z nich to rezultaty z poprzedniego roku. Na dziewięć spotkań, które w 2017 roku rozegrali Duńczycy, składa się pięć zwycięstw i cztery remisy. O wartości reprezentacji "Czerwono-Białych" świadczą chociażby takie rezultaty jak remis z Niemcami, czy efektowna wygrana 5:1 na Aviva Stadium w Dublinie w rewanżowym meczu barażowym z Irlandią. 

Dania od zawsze stanowila zaprzeczenie typowo skandynawskiego stylu futbolu. Na ogół toporni piłkarze z północy Europy nie mieli do zaproponowania nic więcej poza walką i cechami wolicjonalnymi. Duńczycy już wiele lat temu starali się do waleczności i nieustępliwości dodać umiejętności czysto piłkarskie. Tak też wygląda obecna reprezentacja. Trudno zresztą, żeby było inaczej, skoro Age Hareide oparł zespół na grze Christiana Eriksena. Rozgrywający Tottenhamu pamięta poprzedni mundial, na którym zagrała Dania. Przed ośmiu laty, w Republice Południowej Afryki, jako zaledwie osiemnastolatek wchodził z ławki w meczach przeciwko Holandii i Japonii zbierając cenne doświadczenie. Dwa lata później jako wyróżniający się gracz Ajaxu występował na boiskach Ukrainy w EURO 2012. Tak jak i w 2010 roku Duńczycy nie wyszli jednak z grupy. Teraz, w wieku 26 lat Eriksen jest jednym z najlepszych środkowych pomocników na świecie. Zawodnik "Kogutów" ma za sobą fantastyczne eliminacje okraszone aż jedenastoma bramkami, zatem nic dziwnego że nadzieja kibiców rodem z Kopenhagi skupia się właśnie na kreatywnym piłkarzu urodzonym w Middelfart. 

Stwierdzenie, że Dania to drużyna jednego zawodnika byłoby jednak mocno krzywdzące dla podopiecznych Hareide. Duńczycy znów grają w najlepszych klubach w Europie odgrywając tam ważne role. Kasper Schmeichel ma niepodważalną pozycję w bramce Leicester City, Andreas Christensen stanowił istotny element defensywnej układanki Chelsea, zaś dwójka Daniel Wass i Pione Sisto stanowi o sile hiszpańskiej Celty Vigo.

Doświadczenie na poziomie Premier League zbiera Pierre-Emile Hojbjerg, który ma za sobą przeszłość w Bayernie Monachium. Jeżeli do tego dodamy ogranego w Bundeslidze, grającego fantastycznie w powietrzu Thomasa Delaneya, a także dodamy mocną ekipę z ligi holenderskiej, w tym napastników Jorgensena i Dolberga, to wyjdzie nam, że Dania do Rosji pojedzie ze sporymi nadziejami. 

Selekcjoner wysyłając powołania do szerokiego składu nie zaskoczył. Mimo dobrego sezonu w Lechu Poznań do kadry nie został powołany Christian Gytkjaer. W drużynie narodowej jest za to enfant terrible duńskiej piłki - Nicklas Bendtner. 

Udana końcówka eliminacji i pozytywne wyniki w meczach towarzyskich sprawiają, że morale Danii przed mundialem stoi na bardzo wysokim poziomie. Podopieczni Hareide są przekonani, że mogą w Rosji narobić niezłego zamieszania. Tym bardziej, jeżeli weźmiemy pod uwagę grupę, z której powinni wyjść. Australia i Peru to inne kultury gry, ale wydaje się, że Duńczycy jako bardziej poukładana taktycznie ekipa są na uprzywilejowanej pozycji. Francja także nie jest poza zasięgiem "Duńskiego Dynamitu". No właśnie...dynamitu. Dynamit odpalił w 1992 roku, kiedy sensacyjnie Dania sięgnęła po Puchar Henri Delaunay'a i zdobyła Mistrzostwo Europy. 

Teraz nikt nawet nie mówi o złocie, ale awans do ćwierćfinału to realna misja, jaką mogą sobie stawiać waleczni skandynawowie. 

Filip Macuda

reklama

Znowu przybyli na finał

Znowu przybyli na finał

Hazard interweniował w sprawie dzieci wychodzących na mecz

Eden Hazard zagadał do Paula Pogby i powiedział mu, żeby zamienił się z Alexisem Sanchezem dziećmi wychodzącymi wraz z piłkarzami na mecz. Dlaczego? Ponieważ dziecko, które wychodziło z Chilijczykiem było trochę za wysokie... Problem jak u Insigne. ;)

Artur Sobiech znowu zagra w Ekstraklasie?

Artur Sobiech znowu zagra w Ekstraklasie?
reklama

Bohaterowie małego Salaha

Bohaterowie małego Salaha
Bohaterowie z czasów dzieciństwa? Totti, brazylijski Ronaldo oraz Zidane.
Mohamed Salah za:marca.com

"Grosik" podsumował sparing rep. Polski

Liverpool z debiutu Kloppa

Liverpool z debiutu Kloppa
reklama