Mundialowy Macuda #12: W czepku urodzeni - Peru wraca na Mundial

36 lat. W futbolu więcej niż epoka. Tyle minęło od ostatniego mundialu z udziałem reprezentacji Peru. Aż trudno uwierzyć, że przez tyle lat na turnieju udało się zagrać takim zespołom jak Boliwia, czy Ekwador, a piłkarze z najbardziej wysuniętego na zachód państwa Ameryki Południowej wciąż czekali na awans do Mistrzostw Świata. W końcu marzenia się spełniły, a drużyna prowadzona przez Ricardo Garecę daje nadzieje na dobry występ podczas rosyjskich finałów.

Choć ostatecznie po blisko czterech dekadach Peru wraca na Mundial, to eliminacje do mistrzostw nie były usłane różami. W pierwszych siedmiu kolejkach Peruwiańczycy przeżywali katusze przegrywając aż pięć razy. Przełomowym spotkaniem okazało się być zwycięstwo z Ekwadorem 2:1, zaś meczem, który zbudował ekipę trenera Gareci wygrana z Urugwajem 29 marca 2017 roku. Warto jednak wiedzieć, że nie byłoby Peru na Mundialu w Rosji, gdyby nie...reprezentacja Chile. Otóż Chilijczycy zawnioskowali o walkower za mecz z Boliwią, w której to barwach zagrał nieuprawniony zawodnik. Oprócz tego jednak, że sami skorzystali na tym procederze pomogli także....Peruwiańczykom. W ostateczności ta sytuacja zadecydowała o tym, że w barażach interkontynentalnych oglądaliśmy Peruwiańczyków. W nich Latynosi okazali się być lepsi od rywali z Antypodów. Nowa Zelandia zdołała zremisować u siebie, ale w Limie lepsi byli gospodarze i to oni zakwalifikowali się do turnieju. 

Analizując reprezentację Peru nie znajdziemy w niej wielu piłkarzy grających w topowych klubach Europy. Nazwy wywołujące największe emocje to "tylko" Feyenoord, Watford, czy Lokomotiw Moskwa. Warto jednak zauważyć, że argentyński selekcjoner ma do dyspozycji bardzo wyrównaną drużynę. Peruwiańczycy bardzo dobrze funkcjonują jako team, a brak wielkich gwiazd powoduje, że w zespole rzadko dochodzi do niepotrzebnych spięć. Gareca, który przed laty pracował chociażby w brazylijskim Palmeiras, poukładał peruwiańskie klocki i sprawił, że z drużyny nieporadnej, wyśmiewanej, Peru stało się rywalem groźnym dla każdego. Niewątpliwym atutem Latynosów jest ich doświadczenie. Co prawda nie mundialowe, ale pochodzące z meczów międzypaństwowych, czy też rozgrywek klubowych. Praktycznie w każdej formacji Gareca dysponuje jednym lub dwoma doświadczonymi zawodnikami nadającymi charakter zespołowi. Liderem formacji defensywnej jest 34-letni Alberto Rodriguez mający za sobą przeszłość w futbolu portugalskim, mającym na swoim koncie finał Ligi Europy ze Sportingiem Braga w 2011 roku. Dużo spokoju w reprezentacyjnym środku pola wprowadza Yoshimar Yotun. 28-latek z Orlando City ma na swoim koncie aż 64 spotkania w narodowych barwach i słynie z nieustępliwości. Największy gwiazdy peruwiańskiego futbolu występują jednak w przednich formacjach. Absolutnie kluczową postacią zespołu jest Jefferson Farfan. Doświadczony, 34-letni skrzydłowy w przeszłości występował w takich klubach jak PSV, czy Schalke. Aktualnie broni barw Lokomotiwu Moskwa, w barwach którego powrócił do formy sprzed lat. W Rosji będzie się zate mczuł jak u siebie. 

Jeszcze do niedawna wydawało się, że na Mundialu zabraknie największej ikony peruwiańskiej piłki, czyli Jose Paolo Guerrero. Legenda latynoskiego futbolu została zdyskwalifikowana za...picie herbaty z liśćmi koki, co w Peru nie jest niczym odmiennym. Żmudna droga sądowa sprawiła, że dopiero 31 maja Federalny Sąd Najwyższy zawiesił decyzję Trybunału Arbitrażowego ds. Sportu w Lozannie i sprawił, że 34-latek zagra na turnieju. Guerrero, mający za sobą występy w Hamburgerze SV czy nawet Bayernie Monachium, w eliminacjach do rosyjskiego turnieju zdobył sześć bramek i był najskuteczniejszym strzelcem swojej reprezentacji. 

Problemem trenera Gareci jest fakt, że choć ma on w szeregach drużyny narodowej doświadczonych zawodników, to za wyjątkiem Edisona Floresa prożno szukać zdolnej, peruwiańskiej młodzieży. A i Flores jest do tej młodzieży zaliczany dość umownie, bo 14 maja skończył już 24 lata. Ciekawym zawodnikiem jest środkowy pomocnik Renato Tapia z Feyenoordu Rotterdam (23 lata), ale poza tą dwójką skład Peruwiańczyków jest oględnie mówiąc...wiekowy. Jeżeli weźmiemy pod uwagę, że w czterech meczach eliminacji Gareca posiłkował się usługami blisko 40-letniego Claudio Pizarro, to łatwo zauważymy w jakim stanie jest obecnie peruwianski futbol, jeżeli chodzi o produkowanie młodych talentów. Gdzie zatem szukać atutów zaawansowanej wiekowo reprezentacji, która w dodatku na Mundial powraca po 36 latach nieobecności?

Peruwiańczycy grają w sposób typowy dla drużyn z Ameryki Południowej. W ich naturze nie leży murowanie bramki, zabijanie spotkań. Zdecydowanie bliżej im do brazylijskiej "joga bonito", niż włoskiego "catenaccio", a co istotniejsze defensywa także prezentuje się przyzwoicie. Gareca zaszczepił swoim podopiecznym gen pazerności, boiskowego głodu. Argentyńczyk na każdym kroku podkreśla jak ważną rolę w jego zespole odgrwa przygotowanie motoryczne. Zadziorni Peruwiańczycy mogą odstawać od rywali, jeżeli chodzi o warunki fizyczne, ale niczym małe bulteriery będą zaciekle walczyć o każdy metr boiska. Groźni mogą być przede wszystkim w bocznych sektorach boiska, gdzie przeciwwagą dla doświadczonego Farfana jest młodszy o siedem lat Christian Cueva. 27-latek grający w Sao Paulo nie jest znany szerszej publiczności, więc w Rosji może zostać jednym z odkryć turnieju. 

Mimo wszystkich zalet wydaje się, że Peruwiańczykom na tle ich mundialowych rywali po prostu zabraknie jakości. Obrońcy występujący na co dzień w Ameryce Południowej mogą nie wytrzymać naporu Griezmanna, Mbappe, czy Eriksena. Z pewnością nieprzypadkowo Peru dwukrotnie w ostatnich latach plasowało się na podium Copa Ameria, ale pytanie jak zaprezentują się przeciwko silnym, europejskim drużynom. Na ten moment szczytem marzeń wydaje się być zwycięstwo z Australią, a i o to nie będzie łatwo....

Na Mundialu mogą być zdani na łut szczęścia,a jego przecież ostatnio nie brakowało...

Filip Macuda

 

reklama

Dwa kluby Serie A zainteresowane Grosickim

Dwa kluby Serie A zainteresowane Grosickim

Balotelli skomentował brak powołań w ostatnich latach

Balotelli skomentował brak powołań w ostatnich latach
Antonio Conte miał rację, że nie powołał mnie na Euro 2016. Nie byłem wtedy w odpowiedniej formie fizycznej. Giampiero Ventura tłumaczył mi, dlaczego mnie nie powołuje, ale szczerze mówiąc nie rozumiałem jego argumentów, choć je szanowałem. Wydaje mi się, że wiem dlaczego tak naprawdę mnie nie powoływał, ale zachowam to dla siebie.
Mario Balotelli za:football-italia.net

XI Hiszpanii na mecz ze Szwajcarią

XI Hiszpanii na mecz ze Szwajcarią
reklama

Modric i Neymar wymienili się koszulkami

Fajna scenka po meczu Brazylia-Chorwacja. Gwiazdy obu drużyn wymieniły się koszulkami, na których dodatkowo złożyły swoje podpisy.

XI Szwajcarii na mecz z Hiszpanią

XI Szwajcarii na mecz z Hiszpanią

Bendtner bez powołania na mundial

Bendtner bez powołania na mundial
Nicklas Bendtner znajdował się w szerokiej kadrze Danii na MŚ, jednak zabrakło dla niego miejsca na ostatecznej liście powołań na mundial.
reklama