Mundialowy Macuda #21: Niemcy nie tacy perfekt?

Jeżeli ktoś jedzie na turniej jako obrońca tytułu z automatu stawiany jest w gronie faworytów. Jeżeli ktoś jedzie na turniej po koncertowych eliminacjach z samymi zwycięstwami na koncie, to nie może stawiać sobie innego celu, aniżeli medal. Niemcy jadą na Mundial do Rosji świadomi swojej siły, ale muszą wiedzieć, że na trzech z ostatnich czterech Mundiali obrońca tytułu nie wychodził z grupy!

Zwycięstwo w brazylijskich Mistrzostwach Świata zrzuciło w końcu presję oczekiwań z Joachima Lowa. Wymagająca niemiecka opinia publiczna mimo srebrnych, bądź brązowych medali na kolejnych imprezach marzyła o tym, żeby popularna "Die Mannschaft" w końcu sięgnęła po najwyższy laur. W Brazylii nie bez trudu, ale udało się to osiągnąć. Koncertowy półfinał z Brazylią, w którym gospodarze ulegli Niemcom 1:7 był w zasadzie jedynym wyraźnym zwycięstwem w fazie puchaarowej. Skuteczna, aczkolwiek dość zachowawcza gra w innych spotkaniach przynosiła jednak efekt, a w najważniejszym meczu zadecydował przebłysk geniuszu rezerwowego Mario Gotze. 

Do Mundialu w Rosji Niemcy przystąpią zatem jako obrońca tytułu, ale i drużyna podrażniona tym, co stało się na EURO 2016. Półfinał przegrany z Francuzami 0:2 przyjęto w kraju z rozczarowaniem, bowiem liczono, że po Pucharze Świata do Niemiec powędruje też Trofeum im. Henri Delaunaya. Teraz, przed turniejem o mistrzostwo świata, także daje się wyczuć pewien niepokój. Chociaż drużyna wygrała wszystkie dziesięć spotkań w eliminacjach, notując przy tym wybitny wręcz bilans bramkowy 43:4, to ostatnio w kontekście Niemców mowa jest o...problemach.

Z pierwszym Joachim Low musiał zmierzyć się 4 czerwca, kiedy przyszło do ogłoszenia dwudziestotrzyosobowej kadry na turniej. Mustafi, Emre Can, Gotze, Gnabry,Wagner,Dahoud. To lista potencjalnych gwiazd Mundialu? Nie. To zawodnicy, którzy mimo swojej klasy nie znaleźli uznania w oczach popularnego "Jogiego" i Mundial obejrzą w telewizji. Prawdopodobnie każdy z nich stanowiłby poważne wzmocnienie każdej z trzydziestu jeden pozostałych drużyn, które zagrają w Rosji. Konkurencja w reprezentacji Niemiec jest jednak ogromna i siłą rzeczy 58-letni selekcjoner musiał z kogoś zrezygnować. Zresztą wokół owych powołań zrodziło się sporo kontrowersji. W kadrze znalazł się Manuel Neuer, który niemal cały sezon miał większe, bądź mniejsze (rzadziej) problemy zdrowotne. Wśród nieobecnych największym szokiem odbił się brak powołania dla Leroya Sane. Skrzydłowy Manchesteru City w minionym sezonie brylował w zespole Pepa Guardioli zdobywając 14 goli i notując 19 asyst biorąc pod uwagę wszystkie rozgrywki. Kontrargumenty Lowa? Marco Reus, Julian Brandt, Julian Draxler, czy też Leon Goretzka. Personalnie Niemcy wyglądają fenomenalnie i naprawdę trudno się nad tym rozwodzić. Zespół jest zgrany, bowiem od wielu lat opiera się na tych samych filarach. Hummels, Kroos, Muller, Khedira, czy Ozil nie jadą na swój pierwszy wielki turniej i wiedzą, jak wygląda atmosfera Mundialu. Po ośmiu latach na swój drugi Mundial w karierze pojedzie Mario Gomez. Do doświadczonych piłkarzy Low skutecznie i sukcesywnie dobiera młodszych zawodników, którzy niewykluczone, że w Rosji zostaną gwiazdami pełną parą. Mowa tu przede wszystkim o Timo Wernerze, który w barwach RB Lipsk niejednokrotnie potwierdzał ponadprzeciętne umiejętności. Warto zwrócić uwagę, że na turnieju zobaczymy Marco Reusa i Ilkaya Gundogana - pechowców-nieobecnych, których z udziału w Mistrzostwach Świata w Brazylii wykluczyły poważne kontuzje.

Paradoksalnie Niemcy nie są jednak zespołem kompletnym. Tutaj jawi się drugi problem, którym może być obsada newralgicznej od lat lewej obrony. Za naszą zachodnią granicą żałują, że nie można stworzyć klonu Joshuy Kimmicha - hegemona po prawej stronie obrony. Jonas Hector - na ten moment główny kandydat do gry po lewej stronie niemal cały sezon spędził w środku pola. Potencjalnie drugim lewym defensorem jest Marvin Plattenhardt z Herthy Berlin, ale nie ma co się oszukiwać, że nie jest to najwyższa światowa półka. Optymiści przypominają jednak, że w Brazylii po lewej stronie czteroosobowego bloku grał mało zwrotny, by nie powiedzieć ślamazarny Benedikt Howedes i był nawet bliski zdobycia gola w finale Mundialu! 

Pytanie także, jak poradziłaby sobie obrona osłabiona brakiem liderów - Hummelsa, Boatenga, czy wspomnianego już Kimmicha. Ginter, Plattenhardt, czy nawet mający za sobą dobry sezon w Bayernie Niklas Sule nie mają międzynarodowego doświadczenia. W obowodzie pozostaje także Antonio Rudiger, ale ciemnoskóry defensor zwykle pełnił rolę zapchajdziury, aniżeli konkretnego wzmocnienia narodowych barw.

Jeżeli z personaliami Low sobie jakoś poradzi to jest jednak czynnik, z którym do tej pory szkoleniowiec nie potrafił sobier poradzić. Forma Niemców przed Mistrzostwami Świata nie jest najwyższa. W czterech tegorocznych meczach towarzyskich "Die Mannschaft" wygrali tylko raz pokonując, nie bez problemów, Arabię Saudyjską 2:1. W pokonanym polu pozostawili ich z kolei Brazylijczycy i....Austriacy, nieobecni przecież w Rosji. Remis z Hiszpanią po bezbarwnej grze także nie napawa optymizmem. 

Należy jednak pamiętać, że Niemcy to drużyna turniejowa. Drużyna, która może nieco mniej poważnie potraktować coś co jest sprawdzianem, testem, formą przygotowań. Kiedy jednak przyjdzie co do czego, to należy być przygotowanym na to, że podopieczni Lowa będą gotowi i będą zwyciężać. Kluczowe dla selekcjonera i jego chłopców powinno być zajęcie pierwszego miejsca w grupie, co pozwoli uniknąć starcia z Brazylią już w 1/8 finału (zakładając, że "Canarinhos" także zwycięża grupę E). Celem jest i musi być medal. Wszyscy mają świadomość, że powtórzenie wyczynu z przed czterech lat byłoby majstersztykiem, bowiem do tej pory taka sztuka udała się tylko dwóm reprezentacjom - Włoch w 1938 roku i Brazylijczykom w 1962. Znając jednak niemiecki porządek Low zostaje wysłany do Rosji z jedną misją: zdobyć tytuł. 

Filip Macuda

reklama

Mają rozmach... ;)

Mają rozmach... ;)

Najlepsza XI złożona z piłkarzy, którzy debiutują na MŚ

Najlepsza XI złożona z piłkarzy, którzy debiutują na MŚ

Kamil Grosicki wspiera Kamila Glika

Kamil Grosicki wspiera Kamila Glika
Jestem z Kamilem Glikiem w stałym kontakcie. Jest silnym zawodnikiem. Wiadomo, czym dla niego są mistrzostwa świata. Wiemy, że bardzo chce i walczy. Przechodzi rehabilitacje. Wiem, że cierpi na stole. Trzymamy za niego kciuki
Kamil Grosicki za:@laczynaspilka
reklama

Kamil Glik pokazał moc!

Kamil Glik pokazał moc!

Ostateczna decyzja w sprawie Glika dopiero jutro

Ostateczna decyzja w sprawie Glika dopiero jutro

Francuscy lekarze dali Glikowi zgodę na występ na mundialu

Francuscy lekarze dali Glikowi zgodę na występ na mundialu
Sztab reprezentacji Polski podejmie decyzję po powrocie Kamila Glika do Polski.
reklama