reklama

Optymistyczne słowa menedżera Kamila Glika

Optymistyczne słowa menedżera Kamila Glika

Widziałem, jak z dnia na dzień bark Kamila Glika wracał do sprawności. Widziałem jak Kamilowi wracał humor. On jest już teraz mocno nastawiony, że się z mundialem uda. Spędziłem kilka ostatnich dni z Kamilem, widziałem jak ta ręka wracała do sprawności. Jak działały podawane lekarstwa, jak leki antyzapalne zmniejszały obrzęk. Jasne, tam doszło do wstrząsu, nie wszystko jest na swoim miejscu. Ale to, co zostało sprawne, w jakiś sposób przejmuje funkcje uszkodzonych części i wydaje mi się, że idzie to w dobrym kierunku. Widzę, że nastrój Kamila się poprawia. Już w piątek zaczął mu wracać humor. A w niedzielę Kamil już był mocno nastawiony, że się uda. [...] W poniedziałek zapadnie ostateczna decyzja, czy będzie potrzebny zabieg tego barku, czy nie. Ci francuscy specjaliści, którzy oglądali bark jako piersi, uznali, że to nie jest poziom zniszczeń wymagający zabiegu. I ja wtedy zacząłem wierzyć, że może jeszcze się uda z mundialem. Bo skoro lekarze wykonujący badania dla AS Monaco nie chcą operacji, to może rzeczywiście nie ma takiej potrzeby. Przecież Monaco zależy przede wszystkim na tym, żeby mieć piłkarza zdrowego na Ligę Mistrzów. Operacja dałaby im stuprocentową pewność, że będą mieli Kamila zdrowego. A jednak są przekonani, że jest szansa, by to w inny sposób zaleczyć.

Jarosław Kołakowski, menedżer Kamila Glika za:sport.pl
reklama

Mistrzowie świata w XXI wieku

Mistrzowie świata w XXI wieku

Amkar Perm zostanie rozwiązany

Amkar Perm zostanie rozwiązany

Jak poinformowała rosyjska agencja prasowa (TASS), w środę 13 czerwca władze Amkaru Perm ogłoszą upadek klubu. Rosyjska drużyna już od jakiegoś czasu boryka się z ogromnymi problemami finansowymi, a długi rosły w takim tempie, że podjęto decyzję o rozwiązaniu klubu. Piłkarzem Amkaru Perm od 2013 roku jest Janusz Gol, który trafił do rosyjskiej drużyny z Legii Warszawa za 300 tys. €. Rozwiązanie klubu oznacza, że 32-letni pomocnik od środy będzie wolnym zawodnikiem. Nie wiadomo jednak jeszcze, czy piłkarz zdecyduje się zostać w Rosji, czy wróci do rodzimej Ekstraklasy.

za:sport.pl

Kamil Glik jak bohaterowie z uniwersum Marvela

Kamil Glik jak bohaterowie z uniwersum Marvela
reklama

Sposób Rosjan na zatrzymanie Salaha

Sposób Rosjan na zatrzymanie Salaha

Jak go powstrzymać? Można zrobić na przykład to, co zrobił Sergio Ramos. On pokazał nam jeden ze sposobów na zatrzymanie Salaha. Życzę mu jednak oczywiście szybkiego powrotu do zdrowia i będę szczęśliwy, jeśli zagra na mistrzostwach. To duże wyzwanie grać przeciwko takiemu geniuszowi.

Ilja Kutiepow za:dailymail.co.uk

Real Madryt chce rozbić bank na pomocnika Lazio

Real Madryt chce rozbić bank na pomocnika Lazio

Sergej Milinković-Savić znajduje się obecnie na celowniku praktycznie wszystkich największych klubów, jednak Lazio świadome zainteresowania swoim gwiazdorem nie zamierza pozbywać się go, jeśli nie otrzyma satysfakcjonującej oferty. Zimą klub ze stolicy Włoch odrzucał oferty opiewające na 100 mln € i można spodziewać się, że w letnim okienku giganci znów powalczą o zakontraktowanie 23-letniego Serba. Jak podały włoskie media, sensacyjną ofertę za zawodnika Lazio zamierza złożyć Real Madryt. Florentino Perez jest gotów zapłacić za piłkarza aż 150 mln € oraz dorzucić 20 mln € w postaci bonusów. Sam zawodnik ma podpisać 5-letni kontrakt, na mocy którego będzie zarabiać 6 mln € za sezon.

za:football-italia.net

Franciszek Smuda skomentował swój wybuch wściekłości

Franciszek Smuda skomentował swój wybuch wściekłości

Po meczu podszedł do mnie trener Jóźwiak, podałem mu rękę, odwróciłem się i zacząłem iść do szatni. W tej chwili doskoczyło do mnie kilka osób, rzuciłem ogólne „spierd***cie”. Ale nie było to skierowane do kogoś konkretnego. Chociaż Bogdan i pracownicy Lechii rzeczywiście mogli to odebrać tak, jakbym powiedział to do nich. Jeśli kogoś uraziłem, jeszcze raz przepraszam. Ale taki już jestem. Raptus. Byłem wściekły, bo zagraliśmy fatalnie. Nie potrafię być spokojny po takim meczu. Jeszcze nie zadzwoniłem do trenera. Ale zamierzam to zrobić. Znamy się od lat, wie że jestem nerwowy. Mam nadzieję, że zrozumie. Zawsze taki byłem i już się nie zmienię. Choć człowiek czasem żałuje tego, co zrobi pod wpływem emocji. Zresztą, ostatnio miałem sporo problemów na głowie. Walka o awans, operacja kolana, słaba gra zespołu... Nie tłumaczy mnie to, ale emocje się skumulowały i wszystko wybuchło w nieodpowiednim momencie.

Franciszek Smuda za:Przegląd Sportowy
reklama