Gospodarz na start - nie zawsze tak było

Mundial wystartował - najpierw ceremonia, a później mecz otwarcia. Gospodarze przy ogromnym wsparciu trybun wyszli na murawę. Z pewnością w całej Rosji było czuć klimat mistrzostw od pierwszego gwizdka sędziego. Rosjanie rozbili Arabię Saudyjską 5:0, a do tego nie zabrakło pięknych bramek, jak chociażby strzał Gołowina z rzutu wolnego. Takie show na starcie z pewnością przyciągnie jeszcze większą publikę na stadiony. Jednak w przeszłości było różnie, jeszcze w 2002 roku na pierwszy ogień zamiast gospodarza turnieju wychodzili aktualni mistrzowie świata. Jak to wyglądało od samego początku? Czy zawsze był tylko jeden mecz otwarcia? Cofnijmy się w czasie!

Zaczęło się w latach 30-tych

Pierwszy mundial rozegrano w Urugwaju, a triumfowali właśnie gospodarze. Jednak to nie oni rozpoczęli zmagania. W grupie A zostali rozstawieni Francuzi, którzy w meczu otwarcia trafili na Meksyk. Gładka wygrana Trójkolorowych 4:1 była jednak ich jedyną zdobyczą punktową w tym turnieju i po fazie grupowej musieli wracać do domu. Cztery lata szesnaście ekip zebrało się we Włoszech. Mundial rozpoczęli gospodarze, jak i piętnaście innych reprezentacji - od razu pierwszego dnia rozegrano wszystkie mecze ⅛ finału, a ze zdobycia mistrzostwa mogli cieszyć się Włosi. W 1938 roku piłkarze z Półwyspu Apenińskiego obronili tytuł. Na francuskich boiskach, jako pierwsi wybiegli jednak piłkarze III Rzeszy (Niemiec) oraz Szwajcarii, a w meczu padł remis 1:1 - gospodarze swoje spotkanie rozegrali dzień później. Co ciekawe ten turniej rozpoczął się również od ⅛ finału, tym razem jednego.

 

Czasy po wojnie

Pierwszy mundial po zakończeniu II Wojny Światowej rozegrano w Brazylii. Mecz otwarcia rozpoczęło starcie fazy grupowej pomiędzy Brazylią, a Meksykiem. Gospodarze wygrali 4:0 i dopiero w finale mistrzostw musieli uznać wyższość Urugwaju. Cztery lata później mundial odbył się w Szwajcarii, a pierwszego dnia równocześnie rozegrano aż cztere mecze w dwóch grupach. Co ciekawe gospodarze zagrali dopiero na drugi dzień. Na kolejnych mistrzostwach pierwszego dnia również rozegrano cztery spotkania, ale… jedno odbyło się kilka godzin wcześniej. Gospodarze otworzyli mundial - ku uciesze miejscowych kibiców Szwecja ograła Meksyk 3:0, a ostatecznie została wicemistrzem świata.

W latach 60-tych odbyły się dwa turnieje. Najpierw w 1962 roku w Chile - na start rozegrano tym razem trzy spotkania (po jednym z każdej grupy). Z kolei w 1966 roku mecz otwarcia był tylko jeden. Zagrali gospodarze - Anglicy oraz Urugwaj. Padł wtedy bezbramkowy remis. Co ciekawe Anglia zdobyła na własnych boiskach jedyne, jak do tej pory mistrzostwo świata.

Lata 70’ i 80’ - złote czasy Polaków

W 1970 roku kontynuowano tradycję jednego meczu otwarcia z gospodarzem w roli głównej. Meksykanie zremisowali przed własną publicznością z ZSRR 0:0. Na kolejnym mundialu w RFN sytuacja uległa zmianie. Mundial mieli inaugurować mistrzowie świata. Tak o to na początek zagrali obrońcy tytułu - Brazylijczycy oraz Jugosławia. Publika nie mogła być zachwycona, bowiem po raz trzeci z rzędu w meczu otwarcia padł bezbramkowy remis. Warto pamiętać, że na mundialu 74’ reprezentacja Polski zajęła trzecie miejsce. Biało-czerwoni cztery lata później wybiegli w meczu otwarcia. Ich rywalami byli obrońcy tytułu - RFN, a cały turniej odbywał się w Argentynie. Nie zmieniło się tylko jedno, czyli bezbramkowy remis  na koniec spotkania.

W 1982 roku klątwa braku goli została złamana. Mistrzowie świata, Argentyńczycy ulegli na otwarcie Belgom 0:1, a cały turniej odbywał się w Hiszpanii. Na końcu z pierwszego miejsca cieszyli się Włosi, a Polacy po raz drugi w historii zakończyli mundial z brązowym medalem. Cztery lata później reprezentacja Włoch zremisowała na otwarcie z Bułgarią 1:1.

I tak aż do 2002 roku…

Mistrz świata wybiegał w meczu otwarcia aż do 2002 roku. W 1990 roku była to Argentyna, która uległa Kamerunowi 0:1. Mundial 94’ otworzyli zawodnicy RFN i Boliwi. Ostatecznie obrońcy tytułu triumfowali 1:0. Cztery lata później na francuskich boiskach również udanie zainaugurowali mistrzostwie świata - Brazylijczycy wygrali 2:1 ze Szkocją. I po raz ostatni taka sytuacja miała miejsce w 2002 roku. Na otwarcie mundialu odbył się mecz Francji z Senegalem. Francuzi nie obronili tytułu i na start przegrali 0:1. Przed kolejnymi mistrzostwami zmieniono tradycję, która trwała aż od 1974 roku. Inaugurować turniej mieli zacząć gospodarze.

Lata współczesne z gospodarzami

Tak, o to w 2006 roku na otwarcie, gospodarze Niemcy rozbili Kostarykę 4:2. Cztery lata później RPA zremisowała przed własną publicznością z Meksykiem 1:1. Z kolei w 2014 roku Brazylia ograła Chorwację 3:1. Dziś Rosjanie podtrzymali dobrą passę gospodarzy - rozbili Arabię Saudyjską 5:0.

Kombinacji, kto i z kim powinien otwierać mistrzostwa świata było wiele. Jednak inauguracja z reprezentacją gospodarzy wydaje się najtrafniejszym rozwiązaniem. Od samego początku turnieju w miejscu gdzie jest on rozgrywany tworzy się otoczka, wielu miejscowych zaczyna się interesować wielką imprezą, nawet jeśli na co dzień nie śledzi piłkarskich rozgrywek. A wy jak myślicie? Kto powinien grać na starcie - gospodarz, czy mistrz świata, a może totalnie losowe drużyny? Dajcie znać w komentarzach.

reklama

OFICJALNIE: Antoine Griezmann zostaje w Atletico

OFICJALNIE: Antoine Griezmann zostaje w Atletico

Antoine Griezmann potwierdził w specjalnie przygotowanym na tę okazję filmie dokumentalnym, że po długim namyśle zdecydował się odrzucić ofertę Barcelony i zostać w Atletico Madryt. Piłkarz potwierdził tę informację na swoim koncie na Twitterze, okraszając to słowami: "Moi kibice, moja drużyna, MÓJ DOM".

za:@AntoGriezmann

Napakowane nogi CR7 na treningu Portugalii

Napakowane nogi CR7 na treningu Portugalii

Florentino Perez zapowiada transfery

Florentino Perez zapowiada transfery

Będzie niewiele transferów, ale będą one wyjątkowe. Ludzie mówią o dogadanym transferze Alissona za 78 mln €... Pozwólmy Liverpoolowi go kupić [śmiech]. Neymar? Przychodzą do nas Vinicius i Rodrygo. Tego drugiego nie możemy jeszcze zaprezentować, ponieważ dopiero w styczniu kończy 18 lat. Vinicius przyjdzie latem. To przyszłość Madrytu.

Florentino Perez za:as.com
reklama

Lineker robi sobie jaja z braku klimatu w Rosji

Po efektownym zwycięstwie reprezentacji Rosji Gary Lineker wyszedł na ulicę w Moskwie i zamiast świętujących tłumów zobaczył... Trochę się zdziwił! ;)

Saudyjscy kibice świętują piątego gola Rosjan

Kibice Arabii Saudyjskiej w samej końcówce już nie mieli złudzeń, ale zamiast złościć się na swoją drużynę... zaczęli oklaskiwać Rosjan :D

Tylko nie siostry Godlewskie...

Tylko nie siostry Godlewskie...
reklama