Przekleństwo drugiego meczu - pech w XXI wieku

Reprezentacja Polski gra na kolejnym ważnym turnieju w XXI wieku. W niedzielny wieczór zagra znów mecz o wszystko. Tak, jak na mundialach w 2002 i 2006 roku oraz podczas Euro 2008. Porażka może ostatecznie zamknąć nam drogę do ⅛ finału. Pora się przełamać i wygrać drugi mecz fazy grupowej na wielkim turnieju. Bowiem ta sztuka w XXI wieku reprezentacji Polski się jeszcze nie udała. Teraz naszym rywalem będzie Kolumbia, a w przeszłości przeciwko niej hattricka zdobywali tacy zawodnicy, jak Robert Gadocha, czy Andrzej Iwan. Teraz czas przełamać złą passę i napisać nową, lepszą historię.

Bariera drugiego meczu

W 2002 roku byliśmy pod ścianą po porażce z Koreą Południową. Drugi mecz tego mundialu przegraliśmy aż 0:4 z Portugalią i wiedzieliśmy, że nic już nie uda się w Azji ugrać. Cztery lata później, po bolesnej porażce z Ekwadorem przyszła kolej na pechową porażkę 0:1 z gospodarzami mistrzostw świata - Niemcami. W tym przypadku też było wiadomo, że reprezentacja Biało-Czerwonych nie wyjdzie z grupy.

Polska od 2008 roku ma dobrą passę do mistrzostw Europy. Trzy starty w historii i to trzy razy z rzędu. Jednak na boiskach Austrii i Szwajcarii drugie spotkanie fazy grupowej nie jest w Polsce dobrze wspominane. Zremisowaliśmy z gospodarzami 1:1, po rzucie karnym z doliczonego czasu gry. W 2012 roku to magiczne drugie spotkanie zremisowaliśmy również 1:1 - tym razem na Stadionie Narodowym w Warszawie z Rosją. W obu przypadkach taki rezultat ograniczył nasze szanse na wyjście z grupy do minimum. Ostatecznie kończyliśmy udział w turniejach po trzech spotkaniach. Podczas Euro 2016 doszliśmy za to aż do ćwierćfinału, graliśmy naprawdę dobrą piłkę. Jednak drugi mecz fazy grupowej również zremisowaliśmy - 0:0 z Niemcami.

Statystyki pokazują, że drugi mecz fazy grupowej w XXI wieku wychodzi nam najgorzej. Przegraliśmy dwa, a trzy zremisowaliśmy. Zdobyliśmy też dwie bramki (Roger Guerreiro w meczu z Austrią oraz Robert Lewandowski przeciwko Grecji). Straciliśmy za to aż siedem.

Jak to było z tą Kolumbią?

W obecnych czasach mówiąc Polska i Kolumbia w odpowiedzi możemy usłyszeć Kuszczak. Tak, w maju 2006 roku tuż przed wyjazdem na mundial do Niemiec zagraliśmy towarzyskie spotkanie z Kolumbią. Przegraliśmy 1:2, a bramkę dla rywali zdobył bramkarz - pokonał on Tomasza Kuszczaka wybijając piłkę z własnego pola karnego. Wliczając tamto spotkanie ostatnie trzy mecze z drużyną z Ameryki Południowej przegraliśmy. Było to jeszcze w 1990 roku 1:2 oraz w 1985 roku 0:1. Wcześnie jednak mieliśmy serię trzech zwycięstw.

Pierwsze odnieśliśmy podczas Igrzysk Olimpijskich w 1972 roku, było to najwyższe w historii 5:1 po dwóch golach Kazimierza Deyny oraz hattricku Roberta Gadochy. W 1980 roku w stolicy Kolumbii, Bogocie wygraliśmy równie okazale, bo 4:1. Hattrickiem tym razem popisał się Andrzej Iwan, a jedną bramkę dorzucił Stanisław Terlecki. To spotkanie doskonale pamięta nasz selekcjoner Adam Nawałka. Był to jego ostatni mecz w kadrze, jako zawodnika. W 1985 roku również zagraliśmy z Kolumbią i wygraliśmy 2:1. Obie bramki zdobył Andrzej Pałasz. Od tego momentu były wspomniane już porażki.

Teraz reprezentacja Polski ma okazję napisać historię XXI wieku - wygrać po raz pierwszy drugie spotkanie fazy grupowej, wygrać z Kolumbią oraz przybliżyć się do awansu do ⅛ finału mistrzostw świata.

reklama

Belgia na mundialu w Rosji

Belgia na mundialu w Rosji

Niemiec w szoku po golu Kroosa

Niemiec w szoku po golu Kroosa

Meksyk wciąż nie jest pewny awansu

Meksyk wciąż nie jest pewny awansu
reklama

Pique przeprowadził wywiad z Lewandowskim

Gerard Pique, w ramach serii wywiadów z piłkarzami światowego formatu, porozmawiał z Robertem Lewandowskim.
źródło:youtube.com

FIFA wszczęła postępowanie wobec Shaqiriego i Xhaki

FIFA wszczęła postępowanie wobec Shaqiriego i Xhaki
FIFA wszczęła postępowanie dyscyplinarne wobec Xherdana Shaqiriego i Granita Xhaki za pokazanie po golach strzelonych w meczu z Serbią znaku dwugłowego orła, symbolu narodowego Albanii. Gest ten został uznany za prowokację wobec Serbów, których stosunki z Albańczykami są, delikatnie mówiąc, złe.
za:@ben_rumsby

Lineker zmodyfikował swoje legendarne powiedzenie

Lineker zmodyfikował swoje legendarne powiedzenie
Piłka nożna to prosta gra. 22 facetów gra w piłkę przez 82 minuty, potem jeden z Niemców dostaje czerwoną kartkę, więc przez 13 minut za piłką biega 21 gości, a na koniec Niemcy jakoś, k***a, wygrywają.
Gary Lineker za:@GaryLineker
reklama