Drzazga wbita w serce rzymskiego 'Ninji'

Specjalistą od mowy ciała nie jestem, ale czasami pewne rzeczy są ewidentne. Niektórzy piłkarze są niezłymi aktorami na boisku, ale dużo gorszymi w świetle biurowych reflektorów. Ponad tydzień temu zobaczyłem lekko naburmuszoną twarz Nainggolana i zastanawiałem się, czy on ma tak zawsze, czy tylko wtedy, kiedy zmienia barwy klubowe. Może po prostu zjadł coś nieświeżego i miał ochotę iść do łazienki? E, chyba raczej nie. Coś było na rzeczy. Focha dostrzegli też liczni tifosi i z pasją komentowali to w mediach społecznościowych…

A ja zawsze wyobrażałem sobie, że kiedy trafiasz do miejsca tak przesiąkniętego futbolem jakim jest włoski Mediolan, to buzia sama się cieszy i niemal robisz ze szczęścia w majtki. A kiedy przypisują ci rolę zbawcy ciemiężonego ludu i lokują w tobie od dawna niespełnione nadzieje, to radość musi być zupełnie przeogromna. Aha, i jeszcze jakby tego było mało: tworzą specjalnie dla ciebie zarąbisty filmik na wejście i generalnie są o krok od podarowania ci kluczy do miasta. Okazało się, że to wszystko za mało. I nie dlatego, że Belg jest niewdzięcznym łobuzem, który nie jest w stanie docenić wysiłku włodarzy i kibiców. Jestem przekonany, że on głęboko docenił to entuzjastyczne przyjęcie już od pierwszego momentu jego czarno-niebieskiej przygody. Problem polega na tym, że on myślami przebywał dalej w Rzymie, przy wciąż ubóstwiających go romanistach. Co ważniejsze, uwierała go też wielka drzazga. Nie wiem gdzie była wbita, ale wiem jaką miała twarz. Przybrała podobiznę Monchiego.

Radja padł jego ofiarą. Zachowanie hiszpańskiego dyrektora sportowego przypomina obecnie trochę opętanego zbieracza pokemonów. Monchi biega tak po całej Europie i zbiera piłkarzy pasujących do jego nowej wizji. Obowiązuje wolna amerykanka. Kupujemy starych i młodych, Włochów i Hiszpanów, uznanych i nieuznanych. Nie bardzo wiadomo jaki jest klucz. Na papierze intryguje, ale tak naprawdę więcej tu ryzyka, niż pewników. Nainggolan był jednym z wielkich pewników, a raczej pewniaków. Człowiekiem na którym można polegać, przynajmniej jeśli chodzi o demonstrowany poziom na murawie Olimpico. Ktoś powie, że zaufanie wypaliło się wraz z ostatnią fajką wypaloną przez pomocnika w czasie słynnej imprezy sylwestrowej. Bez cienia wątpliwości, to zdarzenie pewnie miało spory wpływ na decyzję o rozstaniu. Nikt jednak nie zaprzeczy, że ‘Ninja’ zraszał koszulkę Romy potem jak nikt inny. Żywo przypominają o tym kibice Romy, którzy nie mogą pogodzić się z emigracją idola na północ Italii.

W takim kontekście coraz mniej dziwi nietęga mina Nainggolana w czasie jego mediolańskiej prezentacji. On po prostu wcale jej nie zakładał tego lata. Zrozumiał jedynie, że nie miał innego wyjścia. I nie omieszkał wypomnieć tego faktu w pierwszym wywiadzie dla klubowego kanału Interu: ‘Najważniejsze to czuć zaufanie i wiedzieć, że jest się ważnym. Tak jest właśnie w Interze. W Romie to straciłem’.

Czas pokaże kto lepiej wyszedł na tej zmianie. Ja mimo wszystko nie czuję się na siłach prorokować. To przecież tylko (i aż) sport… Wątpliwości nie mają chyba za to fani z Wiecznego Miasta. Niektórzy romaniści już teraz szczerze życzą, aby Radja przy najbliższej okazji wpakował przynajmniej dwie bramki ich własnej ekipie. Inni po prostu proszę ich odpowiedników z Mediolanu o hołubienie i dopieszczanie Belga. Głównie dlatego, że mimo wszystko ten gość nadal reprezentuje bliskie im wartości i traktują go jak jednego ze swoich. Zapewniają, że Nainggolan przysporzy swoim nowym kibicom wiele pięknych chwil. Mówią to z wielkim bólem serca.

Radek Koc

reklama

Skład Brazylii na mecz z Belgią

Skład Brazylii na mecz z Belgią

Wielki dzień dla futbolu w San Marino

Wielki dzień dla futbolu w San Marino

Paulo Dybala machnął sobie... siwe włosy

Paulo Dybala machnął sobie... siwe włosy
reklama

Ładny wolej Zlatana w meczu z DC United

LA Galaxy zremisowało z DC United 2-2, a jedną z bramek zdobył Zlatan Ibrahimović, który w 5. minucie załadował pięknego gola w swoim stylu. Ale mu siadło!

Mignolet odnalazł kibica i dał mu koszulkę

Mignolet odnalazł kibica i dał mu koszulkę
Simon Mignolet wrzucił na swojego Twittera zdjęcie kibica proszącego o koszulkę i dodał: "Twitterze, proszę was o pomoc. Damy radę znaleźć tego kibica?". No i się udało! "Twitterze, odnaleźliśmy go! Poznajcie Arsena. Przyjechał do Rosji z Kirgistanu. I tak, podarowałem mu koszulkę. Kocham media społecznościowe! Dziękuję!"

Maradona przeprosił za niewybredne słowa wobec FIFA

Maradona przeprosił za niewybredne słowa wobec FIFA
W przypływie emocji po meczu Kolumbii powiedziałem kilka słów, które powszechnie nie są akceptowalne. Chciałbym przeprosić FIFA, a w szczególności prezydenta Gianniego. Moje opinie czasem różnią się od tych podejmowanych przez arbitrów. Jednak mam do nich i ich pracy – niełatwej – ogromny szacunek.
Diego Maradona za:instagram.com/maradona
reklama