Brazylijski turlacz skończył tournee po Rosji

Czasami tematy do nowych wpisów po prostu leżą na murawie i wystarczy się lekko schylić, aby je podnieść i wykorzystać. W tym przypadku temat nie tylko leżał na murawie, ale sam się do mnie przyturlał. I żeby się upewnić czy na pewno go podejmę, zapłakał rozpaczliwie pod samymi nogami… Nie było zbyt trudno go zauważyć. Miał na sobie żółto-zieloną koszulkę i jakieś dziwne, podobne do makaronu włosy. Kiedy dotknąłem go palcem to wykrzyczał tylko coś po portugalsku i jak gdyby nigdy nic podniósł się i pobiegł w drugą stronę.

Później sytuacja powtórzyła się jeszcze wiele razy. Miałem już dosyć, więc obiecałem, że coś napiszę. Na jego szczęście nie jestem piłkarskim arbitrem. Ale jemu ten tekst się chyba nie spodoba. Pewnie liczył, że ja i wszyscy inni wstrzymamy się jeszcze tydzień i machniemy kilka słów dopiero po wielkim finale w Moskwie. Niestety, będzie wcześniej. Ale to akurat nie moja wina. Sam jest sobie winny.

Ja mu nie kazałem tworzyć na boisku karykatur ze swoją własną podobizną i ukazywać zawodu napastnika w krzywym zwierciadle. Wątpię, żeby ktokolwiek go o coś takiego śmiał prosić. To raczej coś w stylu wewnętrznej walki z samym sobą. Kojarzycie z bajek te sytuacje z aniołkiem i diabłem, kiedy starają się wygrać batalię o duszę delikwenta? W tym przypadku też tak mogło być. Zawsze wtedy kiedy Neymar otrzymywał piłkę, na jego barkach siadały sobie dwie małe postaci i namawiały do dwóch, zupełnie różnych rozwiązań. Pierwsza opcja zakładała zwracanie na siebie uwagi talentem, wyszkoleniem technicznym, pomysłowością i bezczelnością w realizowaniu akcji mogących przynieść coś więcej, niż rzut karny czy żółtą kartkę dla przeciwnika. Druga opcja nie była niczym innym jak wykorzystaniem całego wachlarzu sztuczek mających mało wspólnego z piłkarskim rzemiosłem. Ta opcja zakładała wywroty, przewroty, grymasy, jęki, płacze, bolesne spojrzenia i nieśmiertelne już turlanki.

I tak się zastanawiam, co podkusiło naszego turlacza pospolitego do nieustannego wybierania akurat tej drugiej możliwości? Nie widział innej drogi do spełnienia marzeń swoich i całej drużyny?

Oczywiście, trzeba być kompletnym naiwniakiem, aby myśleć, że zamiana na gole wszystkich upadków, boiskowych fikołków i min wyjętych żywcem z przedstawień teatralnych, stałaby się antidotum na problemy Brazylijczyków. Brazylia odpadła z turnieju jako kolektyw, a nie jako efekt wygłupów i słabej dyspozycji swojego najbardziej emblematycznego piłkarza. Brakowało luzu i rozmachu w przeprowadzanych akcjach, co akurat skutecznie wykorzystali Belgowie. Natomiast sam Neymar kiedy już grał, to nie grał wcale tragicznie. Przy tym faktycznie nie miał łatwo z polującymi na niego obrońcami. Główny zarzut jest taki, że zepsuł powietrze wystawianą w każdym meczu dramatyczną sztuką. Tego naprawdę nie dało się przetrawić. I kiedy trzeba było odstawić na bok pieluchę wiecznego chłopca, to Neymar nie był w stanie wskoczyć w spodnie dojrzałego pana piłkarza. Przyszył sobie mocniej etykietkę zawodnika bawiącego się piłką w zupełnie genialny sposób, ale nie potrafiącego dorosnąć w tych kilku najważniejszych dla zespołu momentach.

Być może przewracające się na treningach dzieci czy zawody w jak najszybszym doturlaniu do mety coś mu uświadomią. Trochę się ogarnie i zacznie wreszcie słuchać wewnętrznego Neymara odpowiedzialnego za ‘jogo bonito’ (piękna gra) na boisku. Rady tego drugiego, odpowiedzialnego za ‘jogo teatral’ (gra teatralna), może sobie darować i najlepiej wyrzucić na śmietnik.

Radek Koc

reklama

Tomasz Hajto: To zgubiło Adama Nawałkę

Tomasz Hajto: To zgubiło Adama Nawałkę
Od początku turnieju powtarzam, że Nawałkę trochę zgubiło podejście do pracy. Zachowywał się nie jak selekcjoner, a jak trener klubowy. I uważam, że Adam powinien wrócić do pracy z drużynami. Ja bez żadnego wahania poleciłbym go do pracy na Zachodzie. To idealny szkoleniowiec do klubu. Ma ogromną kulturę osobistą, wiedzę, zawsze zachowuje się profesjonalnie. Dla któregoś z klubów – kandydat praktycznie bez wad. Tylko trzeba mu zaufać.
Tomasz Hajto za:Przegląd Sportowy

To już 4 lata ''Lewego'' w Bayernie

To już 4 lata ''Lewego'' w Bayernie

Xavi wychwala duet chorwackich pomocników

Xavi wychwala duet chorwackich pomocników
Luka Modrić i Ivan Rakitić są jednymi z najbardziej kompletnych pomocników na świecie, to dwaj współcześni atleci. Oni mają wszystko. Rakitić był jednym z najlepszych transferów Barcelony w historii. Każdego dnia staje się lepszy, wie, jak zaadaptować się do potrzeb drużyny i zawsze pokazuje piłkarską dojrzałość, co jest wyjątkowe. Modrić również pasowałby do Barcelony, to dwa "potwory" z piłką przy nodze.
Xavi za:barcablaugranes.com
reklama

Dlatego Buffon zdecydował się na PSG

Dlatego Buffon zdecydował się na PSG
Zawsze chciałem zmierzyć się z czymś nowym. Dzisiaj odbyłem swój pierwszy trening z drużyną. To trudne chwile, jednak powodują, że się rozwijam. Będę lepszym bramkarzem, ponieważ się dużo nauczę. Chcę odkrywać nowe rzeczy, poznawać nowe metody i nowych ludzi. Liga Mistrzów nie jest moją obsesją, ani PSG. Myślę, że mogę pomóc mojemu nowemu zespołowi, żeby "trochę urósł na boisku", więc możemy walczyć o jeszcze wyższe cele.
Gianluigi Buffon za:lequipe.fr

Tłumy witają Urugwajczyków na lotnisku

Urugwaj odpadł z mundialu w Rosji po przegranej z Francją w ćwierćfinale, jednak w kraju podopieczni Oscara Tabareza zostali przywitani, jak prawdziwi bohterowie!

Gianluigi Buffon zaprezentowany na Parc de Princes

Gianluigi Buffon zaprezentowany na Parc de Princes
reklama