Nie posunę się tak daleko, żeby powiedzieć, że nie chciałem więcej grać w piłkę, ale po turnieju nie chciałem nawet widzieć futbolówki czy kogokolwiek grającego. Żałowałem tego mundialu, było mi bardzo przykro, ale to minęło. Mam mojego synka, rodzinę i przyjaciół, którzy nie chcą widzieć mnie pogrążonego w rozpaczy. Poza tym mam w życiu więcej powodów, by być szczęśliwym, niż smutnym.