reklama

Wpływ CR7 na media społecznościowe Juventusu

Wpływ CR7 na media społecznościowe Juventusu
reklama

Borek nie wytrzymał po wypowiedziach piłkarzy Legii

Borek nie wytrzymał po wypowiedziach piłkarzy Legii
Ja już nie mogę słuchać tych wypowiedzi. Mentalne problemy w tym kraju to mają ludzie, którzy są bezrobotni, mają piątkę dzieci, ojciec zarabia 2,5 tys. zł, matka jest bezrobotna i trzeba z tego wykarmić pięć gęb. Nie mówmy o tym, że ma wielką presję piłkarz zarabiający grube siano, który wychodzi, żeby zagrać z półamatorami z Luksemburga. Już nie mogę słuchać tej grafomanii, tego pieprzenia, pierdo*enia za przeproszeniem. To jest kit, pic na wodę, fotomontaż.
Mateusz Borek za:Prawda Futbolu

Harry Kane z niewidzialnym pucharem

Harry Kane z niewidzialnym pucharem

Przypakowana ręka Cristiano Ronaldo

Przypakowana ręka Cristiano Ronaldo
reklama

Kiedy oglądasz mecz Tottenhamu z Newcastle...

Kiedy oglądasz mecz Tottenhamu z Newcastle...

Dele Alli daje Tottenhamowi prowadzenie

Serge Aurier dośrodkowuje z prawej strony, Dele Alli uderza piłkę głową i Tottenham wychodzi na prowadzenie w meczu z Newcastle! 2-1 dla "Kogutów"

Mocne wyznanie Jakuba Wawrzyniaka o końcu kariery w reprezentacji

Mocne wyznanie Jakuba Wawrzyniaka o końcu kariery w reprezentacji
Czy poczułem ulgę, jak Adam Nawałka nie powołał mnie na mecz eliminacyjny z Kazachstanem? To nie tak. Za każdym razem, kiedy byłem powoływany, czułem się zaszczycony. Nie wyobrażałem sobie sytuacji, kiedy dołączam do reprezentacji, a nie do końca tym żyję i nie jestem szczęśliwy. Wtedy oszukiwałbym kibiców i samego siebie. Kiedy trener zadzwonił i powiedział, że nie dostanę powołania i się z tego ucieszyłem, to wiedziałem, że otrzymałem właśnie potwierdzenie swoich przemyśleń. Że czas reprezentacji minął. Przez dziesięć lat regularnie jeździłem na zgrupowania, kiedy inni mieli wolne, spędzali czas z rodzinami - ja wyjeżdżałem. Ktoś powie, że gadam bzdury, bo to przecież kadra. I będzie miał rację. To był odpowiedni moment, by skończyć. Myślałem, że będzie łatwo. Czekaliśmy na transmisję w telewizji i kiedy zaczęli grać hymn, to wyszedłem do łazienki i tam go przeczekałem. Nie mogłem opanować płaczu. Nie chciałem, żeby moja rodzina, moje dzieci widziały, że tata ryczy do telewizora. Sam byłem zaskoczony swoją reakcją. Wcześniej było super, żartowaliśmy sobie, gadaliśmy. A później coś we mnie pękło.
Jakub Wawrzyniak za:sportowefakty.wp.pl
reklama