Narzekacie na wyniki letnich meczów towarzyskich? Żuję spokojnie gumę i pracuję dalej. Nie ma wielkich transferów wyzwalających radość i powszechny entuzjazm? Podnoszę wysoko brew, patrzę na kadrę pełną utalentowanych piłkarzy i robię swoje. W Neapolu powietrze jest wyjątkowo ciężkie, ale Carlo wkłada jeden ze swoich dobrych garniturów i jedzie do Rzymu wygrać z miejscowym Lazio już na samym starcie. Bo w świecie Ancelottiego najgłośniej śmieją się ci, którzy najwyżej podnoszą brew. A w tej konkurencji mocno doświadczony futbolem Włoch nie ma sobie równych.
Czytaj więcej...