Kosmiczny mecz na Estadio Zorrilla

Sobotni mecz Barcelony wytworzył jakiś dziwny stan niepokoju. Atmosfera jak gdyby nie z tego świata. Nie chodziło o wynik. Przez cały czas miałem wrażenie, jakby na stadionie Zorrilla oprócz piłkarzy, kibiców i całej reszty, był obecny ktoś jeszcze… Powtarzające się obrazy dziurawej murawy utwierdzały mnie coraz w bardziej w przekonaniu, że gdzieś to kiedyś widziałem. Twórcy placu gry w Valladolid musieli chyba ściągnęli wzór z pewnego kinowego hitu sprzed ponad 20 lat. Albo jeszcze lepiej. Zupełnie jak w „Kosmicznym Meczu”, na stadion Zorrilla zawitały ludki, które starały się przez jedną z dziur chapsnąć i wyciągnąć któregoś z gwiazdorów piłki…

Nie mam zamiaru jakoś mocno drwić ze stanu murawy. Pique wszystko ładnie podsumował („Boisko jest godne pożałowania. Można się było nabawić kontuzji i to jest wstyd”), ale żeby nie było – Camp Nou też kilka razy przypominało pole ziemniaków po wykopkach, więc trochę głupio znęcać się nad biednymi robotnikami, którzy do późnych godzin nocnych stawali na głowie i wyrównywali teren jak mogli. Skoro kiedyś o kępki ziemi na słynnym Camp Nou w Barcelonie potykał się sam Ronaldo, to czemu nie miało to spotkać Messiego na Estadio Zorrilla.

Motyw kosmicznego meczu wydał mi się jednak ciekawy i zgrabnie pasujący do całej opowieści. Patrząc na te dołki, radośnie wywijające w powietrzu elementy murawy i piłkę podskakującą do góry w najmniej spodziewanym momencie, nagle wyobraziłem sobie przybyszów z jakiegoś innego świata. Z pewnością dowiedzieli się o zamiarach wielkiej ekspansji La Ligi i próbie jednoczesnego, globalnego podbicia wielu rynków. Dużo się o tym ostatnio mówiło w mediach. W głowie jakiegoś kosmicznego prezesa zrodził się być może pomysł wykupienia praw telewizyjnych do emitowania spotkań Primera División również na jednym z pozaziemskich lądów. Skoro chcą puszczać mecze ligowe poprzez Facebooka w Indiach, albo urządzać derby Katalonii gdzieś w Central Parku na Manhattanie, to czemu przy okazji nie zaserwować hiszpańskich wieczorów na Marsie? A skoro tak, to kosmoludki musiały sprawdzić osobiście jak to wygląda w praktyce. Nie będą przecież kupować kota w worku. Musieli wybrać jakiś mecz i postawili na spotkanie aktualnego mistrza kraju. To logiczne. Tylko czemu akurat Zorrilla w Valladolid? Nie mogli poczekać na ‘El Clásico’? Albo chociaż mecze mistrza z Atletico czy Valencią? No i ta druga kolejka. To dopiero dziwne. Sezon ledwo się rozpoczyna i nikt nie myśli o ‘kosmicznej grze’. Kto wie, może ci Marsjanie nie mieli żadnego innego wolnego terminu? Albo zamieszanie z pomysłem grania hiszpańskich meczów gdzieś w Stanach Zjednoczonych na tyle ich zaintrygowało, że nie chcieli dłużej czekać. Zabukowali lot na sobotni wieczór i dotarli prosto na boisko Zorrilla. Zaskoczyła ich ogromnie ta murawa, bo oni potrzebowali tylko jednej dziury do podglądania meczu z poziomu boiska. Takiej ilości mini kraterów raczej się nie spodziewali. Poza tym, dostali chyba to, czego chcieli. Były bramki (co prawda jedna, ale po całkiem niebrzydkiej akcji). Były emocje związane z VAR-em (jeśli kosmici poszli na piwko po meczu do jednego z lokalnych barów, to pewnie poznali kilka ciekawych hiszpańskich słów). No i były te wielkie gwiazdy… Chociaż jakieś takie przyblakłe. Na pewno zmęczone boiskiem, ale być może również poirytowane nowymi koncepcjami ligowych sterników.

Dziury jednak zaważyły na ogólnej ocenie i kosmici pewnie na razie wstrzymają się z wprowadzaniem La Ligi do swoich kosmicznych domków. Być może przed wyjazdem zamienili dwa słowa z prezesem Tebasem i poradzili mu ogarnąć palące ligę problemy. Może to będzie dla niego i jego współpracowników jakiś dobry bodziec do skupienia się na tym, co aktualnie w Hiszpanii najważniejsze.

Co do innych kosmicznych życzeń, pozostają jeszcze dwa: jeśli to sprawka kosmitów (może nawet jakichś innych, niekoniecznie tych, którzy przylecieli na Zorrilla), byłoby miło, gdyby zwrócili skradzione umiejętności Luisowi Suarezowi. Ten motyw też kojarzymy z „Kosmicznego Meczu”. Urugwajczyk ostatnio miewał problemy z piłką nie tylko na takich krecich boiskach. Przywrócenie tej najlepszej wersji Luisa pomogłoby drużynie Barcelony, ulżyłoby w mękach jej kibicom i oczywiście uspokoiło samego zainteresowanego. Luis, wracaj na ziemię!

Drugie życzenie przybiera formę prośby. Oby kosmici nigdy nie wpadli na pomysł ściągnięcia przez jedną z boiskowych dziur znanego specjalisty od powierzchni trawiastych, Xaviego. Dość się pewnie chłop nacierpiał przed ekranem telewizora. O ile w ogóle poradził sobie psychicznie i mimo wszystko postanowił rzucić okiem na mecz w Valladolid. Krajobraz Zorrilli musiał go wprowadzić w stan ciężkiego szoku i strach myśleć co by się stało, gdyby musiał wciągnąć spodenki i tam zagrać.

Radek Koc

reklama

Mourinho ripostuje kibiców Tottenhamu

Mourinho ripostuje kibiców Tottenhamu
Co sądzę o przyśpiewkach kibiców Tottenhamu na temat mojego zwolnienia? Jakoś ich nie śpiewali, gdy ogrywaliśmy ich na Wembley kilka miesięcy temu. Gdy zatrzymaliśmy ich w drodze po puchar, o którym marzyli i który pragnęli wygrać, ponieważ nie mają ich zbyt wiele.
Jose Mourinho za:@squawkanews

Pierwsze powołania Luisa Enrique do reprezentacji Hiszpanii

Pierwsze powołania Luisa Enrique do reprezentacji Hiszpanii
Tak prezentuje się kadra Hiszpanii na nadchodzące mecze z Anglią i Chorwacją.

Legia jednak nie zarobi na Prijoviciu?

Legia jednak nie zarobi na Prijoviciu?
Przy transferze Prijovicia do PAOK-u, Legia zagwarantowała sobie 10% sumy kolejnego transferu.
reklama

Kadra Portugalii na mecze z Chorwacją i Włochami

Kadra Portugalii na mecze z Chorwacją i Włochami

Mariano zaprezentowany w Realu Madryt

Mariano zaprezentowany w Realu Madryt

Salzburg i Lipsk zagrają ze sobą w Lidze Europy

Salzburg i Lipsk zagrają ze sobą w Lidze Europy

Wyniki losowania fazy grupowej Ligi Europy

Wyniki losowania fazy grupowej Ligi Europy

Rzeźniczak zachwycony losowaniem Ligi Europy

Rzeźniczak zachwycony losowaniem Ligi Europy

Quincy Promes piłkarzem Sevilli

Quincy Promes piłkarzem Sevilli
Sevilla FC oficjalnie potwierdziła transfer Quincy Promesa. Spartak Moskwa otrzymał za 26-letniego skrzydłowego około 21 milionów euro. Promes był piłkarzem klubu ze stolicy Rosji przez ostatnie 4 lata. Ma na koncie również 28 meczów w reprezentacji Holandii.
za:@SevillaFC

Griezmann wybrany najlepszym piłkarzem LE w sezonie 2017/18

Griezmann wybrany najlepszym piłkarzem LE w sezonie 2017/18

Dlaczego Dinamo Zagrzeb pozyskało piłkarza z polskiej 3. ligi?

Dlaczego Dinamo Zagrzeb pozyskało piłkarza z polskiej 3. ligi?

Henry wraca do reprezentacji Belgii

Henry wraca do reprezentacji Belgii
Roberto Martinez, selekcjoner reprezentacji Belgii, poinformował, że Thierry Henry wraca do pracy w roli jego asystenta. Po mundialu w Rosji były napastnik Arsenalu zrezygnował z pracy w reprezentacji, ponieważ chciał rozpocząć samodzielną karierę trenera. Wydawało się, że zostanie nowym szkoleniowcem Bordeaux, jednak ostatecznie negocjacje zakończyły się fiaskiem.
za:getfootballnewsfrance.com

Trapp wraca do Eintrachtu

Trapp wraca do Eintrachtu
PSG poinformowało, że Kevin Trapp został wypożyczony na najbliższy sezon do Eintrachtu Frankfurt. 28-letni niemiecki bramkarz występował już w tym klubie przed transferem do paryskiego klubu.
za:@PSG_inside

Mateusz Żyro wypożyczony do Miedzi

Mateusz Żyro wypożyczony do Miedzi

Quincy Promes przechodzi testy medyczne w Sevilli

Quincy Promes przechodzi testy medyczne w Sevilli
Holenderski skrzydłowy przechodzi do La Ligi ze Spartaka Moskwa za około 21 milionów euro.

Barcelona zabrała Inter z grupy marzeń do siebie

Zamiast grupy marzeń, Inter trafił do Barcelony, Tottenhamu i PSV.
reklama