reklama

Neymar wytypował czołową czwórkę Premier League

Neymar wytypował czołową czwórkę Premier League
Kto wygra Premier League? To bardzo trudne pytanie, ale stawiam na Manchester City. Drugie miejsce dla United, a trzecie dla Chelsea. Czwarty będzie Tottenham.
Neymar za:bleacherreport.com
reklama

Czytelniczy hit PZPN-u

Czytelniczy hit PZPN-u

Neymar naśladuje cieszynkę Cristiano Ronaldo

Neymar strzelił gola na treningu Brazylii i... zaprezentował cieszynkę w stylu Cristiano Ronaldo :D

Janusz Wójcik dokonał tego jako ostatni

Janusz Wójcik dokonał tego jako ostatni
W 1997 roku reprezentacja Polski wygrała 1-0 z Węgrami w debiutanckim meczu Janusza Wójcika w roli selekcjonera. Od tamtej pory żaden z trenerów drużyny narodowej nie zdołał wygrać pierwszego meczu!
reklama

Magiera diagnozuje problemy Legii

Magiera diagnozuje problemy Legii
W Legii zostało popełnionych wiele błędów. Już nawet nie wchodząc w szczegóły wystarczy spojrzeć na skład, jaki grał przeciwko Realowi Madryt czy Sportingowi Lizbona. Zobaczmy ilu zawodników z tamtych meczów nie ma już w klubie. Nie ma Kuby Rzeźniczaka, Bartosza Bereszyńskiego, Nemanji Nikolicia, Aleksandara Prijovicia, Thibault Moulina, Tomasza Jodłowca, Vadisa czy Guilherme. Spójrzmy teraz na skład Realu z meczu z Legią. Nie ma tylko Cristiano Ronaldo. I chyba wszystko na ten temat. Często się łudzimy, że można zmieniać zawodników i grać na takim samym poziomie, ale tak się nie da. Na wszystko potrzeba czasu. Naprawdę ja to mocno przeanalizowałem, chociaż nikt w Legii ode mnie tego nie oczekiwał, to mam spisane wnioski, trzymam je w swoim mieszkaniu. Zawarłem w nich dokładnie to, jak wówczas wyglądało, a jak powinno wyglądać.
Jacek Magiera za:sport.pl, wywiad Damiana Bąbola

Gregory van der Wiel w oldschoolowej koszulce Cantony

Gregory van der Wiel w oldschoolowej koszulce Cantony

Roma wyprała się z serca

Kevin Strootman kilka dni temu znalazł się na pokładzie samolotu lecącego z Rzymu do Marsylii i mógłbym założyć się o spore pieniądze, że widząc oddalające się zarysy Koloseum czy watykańskich murów, ten twardy gość z okolic Rotterdamu uronił kilka łez. W niedzielę zmierzył się w swoim francuskim debiucie z Monaco i już nie było czasu na szlochy. No chyba, że mamy na myśli kibiców Romy. Oni akurat mieli powodu do płaczu, bo Strootman z miejsca został piłkarzem meczu i tylko tym jednym wyróżnieniem wpędził rzymian w jeszcze większą złość, smutek, zniechęcenie…
Czytaj więcej...
reklama