W 87, minucie meczu Leicester City z Arsenalem doszło do dość dziwnej sytuacji. Jamie Vardy bez żadnej sygnalizacji wybiegł z boiska i udał się do szatni... Ponieważ w ekipie "Lisów" przeprowadzono już 3 zmiany, zespół musiał kończyć mecz w "10". Na Twitterze od razu pojawiły się teorie, że napastnik po prostu... musiał do toalety :D