Niech pan zobaczy, jak różnie potoczyły się nasze losy. Futbol to moment, chwila. Jeżeli ją wykorzystasz, tak jak zrobił to Guedes, błyskawicznie ruszasz na szczyt. W tamtym zespole grał też Hildeberto. W półfinale strzelił gola Realowi Madryt. Grał świetnie, ośmieszał obrońców i wielu Portugalczyków było zaskoczonych, że nie poradził sobie w Legii Warszawa. Myślę, że on się po prostu w Warszawie zagubił. Dziś znów jest w Portugalii i w pięciu ligowych meczach Vitorii Setubal strzelił trzy gole.