reklama

''Grosik'', Peszko i historia pewnej wigilijnej potrawy

''Grosik'', Peszko i historia pewnej wigilijnej potrawy
reklama

Faworyci Jana Urbana do miana nowych "Galacticos"

Faworyci Jana Urbana do miana nowych
Wydaje mi się, że jeśli latem Perez będzie miał taką możliwość, to sięgnie po Neymara. To byłby znakomity ruch. Nie tylko niesamowite wzmocnienie sportowe, ale również marketingowe. Jeśli nie on, to byłbym ciekaw, jak poradziłby sobie Harry Kane, który imponuje skutecznością. Robert Lewandowski? Kiedy w zespole był Ronaldo, przyjście Polaka byłoby trudne. W drużynie byłoby zbyt wiele gwiazd. Nie sądzę, by którakolwiek z nich chciała pozwolić sobie na częste siadanie na ławce rezerwowych. Teraz byłoby to niezwykle ciekawe posunięcie. Robert to niesamowity egzekutor. Może nie gra zbyt widowiskowo, ale ma inne atuty - pod bramką rywala jest brutalnie skuteczny. Taki piłkarz przydałby się Królewskim.
Jan Urban za:TVP Sport

Krzysztof Piątek na klubowej wigilii

Krzysztof Piątek na klubowej wigilii

104 lata temu odbył się wyjątkowy mecz...

104 lata temu odbył się wyjątkowy mecz...
reklama

Poprawa obrony Juve większym wzmocnieniem niż transfer CR7?

Poprawa obrony Juve większym wzmocnieniem niż transfer CR7?
Dlaczego tak niewielu zwraca uwagę, że największą różnicą w porównaniu do poprzedniego sezonu jest udoskonalenie obrony, a nie zjawiskowość CR7? Rok temu po 17 kolejkach Juventus zdobył 44 gole, teraz 34, za to stracił 14 bramek, a teraz 8. Część zawodników na siłę zagrywa piłkę do Ronaldo, choć kierunek akcji nakazuje coś innego. O rzutach wolnych nie będę się rozpisywał. Cristiano uderza wszystko. Efekty? Marne. Wiem, że transfer CR7 zmienił postrzeganie globalnej marki Juve, nie mogę jednak znieść tego niezdrowego podniecenia włoskich mediów, które gloryfikują Cristiano. Ja bym bił pokłony przed Bonuccim, Chiellinim czy Cancelo.
Mateusz Święcicki za: facebook.com/2AngryMenTV

"Złoty traf" w 1. dzień Świąt

Jak wyglądają święta na Islandii?

Jak wyglądają święta na Islandii?
Reykyavik nie jest wielkim miastem, więc jednego dnia spotykamy się z najbliższymi. Przed świętami trwają przygotowania, a w kuchni króluje mój tata. Jego specjalnością jest pieczony prosiak z ziemniakami. Wszyscy zawsze czekamy na to danie. Ponadto czasami zdarza się nam zjeść… „hakarl”, czyli kiszone mięso rekina, a amatorzy bardziej ekstremalnych smaków sięgają po znany z Grenlandii „kiviak”, czyli również kiszone mięso z foki. Oczywiście podczas Świąt Bożego Narodzenia cieszymy się sobą, bo nie zawsze jest okazja do takich spotkań i zbieramy siły przed nadchodzącym nowym rokiem. Po prostu w domu. Po przeprowadzce do Polski bywam na Islandii bardzo rzadko, dlatego muszę nadrobić zaległości.
Bodvar Bodvarsson za:jagiellonia.pl
reklama