Paul Pogba w wersji 2.0. Wielkie odrodzenie pomocnika Man Utd!

Każdy piłkarz ma w swojej karierze zarówno gorsze, jak i lepsze momenty. Sytuacja Paula Pogby w Manchesterze United najpierw pod wodzą Jose Mourinho, a następnie Ole Gunnara Solskjaera idealnie odzwierciedla ten stan rzeczy. Francuz w ostatnich tygodniach stara się odkupić swoje winy i robi wszystko co w jego mocy, aby fani „Czerwonych Diabłów” zapomnieli o jego wybrykach i konflikcie z portugalskim menadżerem, a zaczęli doceniać go za to, co pokazuje na boisku pod rządami nowego szkoleniowca z Norwegii.

Niewyparzona gęba Francuza i spięcia z Mourinho

Mistrz Świata z mundialu w Rosji w ostatnich miesiącach miał coraz bardziej pod górę. Gdy na ławce zasiadał „The Special One”, pomocnik był wrakiem gracza, a jego potencjał pozostawał uśpiony. Typowany na lidera „Czerwonych Diabłów” w większości spotkań grał dramatycznie słabo. Na długie minuty znikał z boiska, nie pokazywał się do gry. Bardzo się męczył i sprawiał wrażenie człowieka pogodzonego z losem, że lepiej już być nie może. Kolejne afery z 25-latkiem dolewały tylko oliwy do ognia i sprawiały, że atmosfera w ekipie Man Utd robiła się coraz bardziej gęsta.

Punktem zapalnym do pogorszenia relacji na linii Mourinho-Pogba było najpierw odebranie pomocnikowi opaski kapitana zespołu, a następnie słowna wymiana nieuprzejmości obu panów, które ujrzały światło dzienne w brytyjskich mediach pod koniec września 2017 roku.

Mistrz świata bardzo źle znosił publiczną krytykę ze strony portugalskiego szkoleniowca, który postanowił zrugać swojego podopiecznego za bardzo słaby występ w meczu z Wolverhampton (remis 1:1 i kosztowny błąd Francuza prowadzący do utraty bramki). Piłkarz pokazał swoją buntowniczą osobowość i postanowił nie siedzieć bezczynnie. Wylewał swoje żale za pośrednictwem gazety brukowej „The Sun” i krytykował złe dobranie taktyki przez „The Special One” na mecz z Wolves.

– Kiedy gramy u siebie to powinniśmy atakować, atakować  i atakować. To jest Old Trafford. Jesteśmy tutaj, by nacierać. Myślę, że zespoły są przerażone, kiedy widzą zawodników MU w ataku. To był nasz dzisiejszy błąd – podsumował 25-latek.

Scysja na treningu

Złe relacje pomiędzy zawodnikiem a szkoleniowcem nie miały końca. Gdy wydawało się, że zaczyna wszystko powoli wygasać, to nagle do mediów przedostały się kolejne rewelacje. Swego czasu doszło do tego, że Pogba dostał zakaz od klubu wypowiadania się w prasie. Później w mediach społecznościowych szerokim echem odbiło się spięcie Francuza z trenerem na jednym z treningów. Cała sytuacja została zarejestrowana przez kamery TV „Sky Sports”.

Publiczne upokorzenie Pogby przez „The Special One”

Na początku grudnia 2018 roku konflikt zaognił się jeszcze bardziej. Doszło do ostrej wymiany zdań, w wyniku której Mourinho nazwał Francuza „wirusem” przy całej drużynie:

– Jesteś jak człowiek z wirusem grypy znajdujący się w zamkniętym pokoju, który przekazuje go innym osobom. Nie grasz. Nie szanujesz kolegów z zespołu i kibiców. Zabijasz mentalność dobrych i uczciwych ludzi, którzy znajdują się wokół ciebie. Nie ma znaczenia, jakim systemem gramy. Bardziej chodzi o charakterystykę piłkarzy. Nie mamy w składzie zbyt wielu "wściekłych psów", z całym szacunkiem – w taki skandaliczny sposób wyraził się Jose Mourinho o swoim zawodniku po meczu z Southampton (2:2), którego słowa są cytowane przez portal „Daily Record”.

Wypowiedź Portugalczyka była dla 25-latka policzkiem. Piłkarz od wielu miesięcy miał na pieńku ze swoim ówczesnym menadżerem, ale ta wypowiedź skierowane bezpośrednio do niego spowodowała, że miarka się przebrała:

– Paul Pogba chce, aby Jose Mourinho przestał obwiniać go o wszystkie niepowodzenia Manchesteru United w tym sezonie – poinformował dziennik "The Sun".

Kolejny skandal

Rzadko zdarza się, aby to szkoleniowiec wyszedł z potężnego konfliktu bez szwanku. Przeważnie włodarze klubu, aby oczyścić sytuację w szatni postanawiają rozwiązać konflikt z krewkim trenerem, a nie zawodnikiem, który został przecież sprowadzony za bagatela… 105 mln euro! Nie inaczej było w tym przypadku. Niesatysfakcjonujące wyniki Man Utd i słaba forma sprawiły, że 18 grudnia „The Special One” ze skutkiem natychmiastowym został wyrzucony na bruk.

Mogłoby się wydawać, że nie doczekamy się dalszego ciągu zgrzytów na linii Mourinho–Pogba. Tymczasem w mediach społecznościowych tuż po zwolnieniu Portugalczyka rozpętała się kolejna burza, a jej głównym bohaterem został… francuski pomocnik.

Na Instagramie i Twitterze zamieścił post z wymownym spojrzeniem, wbijając przy okazji szpilkę trenerowi poprzez kontrowersyjną treść:

– Podpisz to zdjęcie!

Po kilku minutach fotografia szybko zniknęła z profilu Pogby, ale internauci zrobili błyskawicznie screeny, który w lawinowym tempie zaczął krążyć po całej sieci. Zachowanie Francuza w tej sytuacji było nie tylko nieprofesjonalne, ale wywołało również duży niesmak.

Jamie Carragher, w przeszłości związany z reprezentancją Anglii i Liverpoolem, był wręcz oburzony wybrykiem Francuza i domagał się natychmiastowej sprzedaży zawodnika do innego klubu:

– Toksyczne osobowości nie przysługują się klubowi. Destabilizują wszystko. Manchester United zwalniając Mourinho wysłał bardzo mocny sygnał. Powinni być równie zdecydowani w swoim podejściu do Pogby i sprzedać go, jeśli ktoś zapłaci za niego dobrą cenę.

Gazeta „Daily Mail” poinformowała, że pomocnik za swój skandaliczny wpis zostanie ukarany przez klub, ale nie podano ile wyniesie grzywna. Co więcej, później okazało się, że cała akcja była chwytem marketingowym firmy Adidas, która zbiegła się w czasie ze… zwolnieniem portugalskiego menadżera.

Jakby tego było mało, to Francuz zdążył również w ordynarny sposób skrytykować Mourinho tuż po wylaniu go z ekipy „Czerwonych Diabłów”. „The Sun Sport” poinformował, że mistrz świata z Rosji jest niezmiernie szczęśliwy z powodu wyrzucenia Portugalczyka i swoją okładkę opatrzył następującym tytułem:

– He f***ed with wrong baller – co w wolnym tłumaczeniu może oznaczać „zadarł z niewłaściwym gościem”. Myślał, że mógł oszukać mnie i zwrócić fanów przeciwko mnie – miał powiedzieć Pogba

Od zera do lidera

Po odejściu Mourinho i zatrudnieniu Ole Gunnara Solskjaera Francuz narodził się na nowo. Z piłkarza niemal pozbawionego życia, niczym za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, stał się nagle pierwszoplanową postacią swojego zespołu. 25-latek do niedawna był wirusem, który zarażał kolegów negatywnymi emocjami. Nie tylko osłabiał cały zespół, ale z nim w składzie Man Utd momentami wyglądał jakby grał w „10”.

Paul Ince (były zawodnik Man Utd) jeszcze półtora miesiąca temu niezwykle ostro wypowiadał się o Pogbie, który kompletnie nie potrafił odnaleźć się w układance taktycznej poprzedniego trenera:

– Jeśli dostanie swobodę gry, będzie mógł grać tak jak chce, to będzie zawodnikiem światowej klasy. Teraz jest zduszony w Manchesterze United i zbyt często każe się mu grać w nieodpowiedni sposób. Nie mogę powiedzieć, że jestem zaskoczony tymi plotkami mówiącymi o tym, że może opuścić Old Trafford w styczniu. Niedawno mówił, że jest szczęśliwy w Manchesterze United, ale nie wierzę w ani jedno takie słowo. Wierzę, że transfer Pogby pasowałby obu stronom. Szczerze mówiąc, to moim zdaniem nigdy się nie zaaklimatyzował po powrocie do klubu.

Po meczu z Southampton (2:2) były pomocnik MU nie zostawił suchej nitki na występie Francuza:

– Jesteśmy świadkami kolejnego dramatu. Jego występ w meczu z Southampton był okropny i dlatego nie zasłużył na miejsce w składzie na Arsenal. Fakt jest taki, że Francuz nie robi nic, by zasłużyć na grę. Jeżeli Paul uważa, że jego zadaniem jest prezentowanie sztuczek prowadzących do utraty piłki, to jest idiotą.

Obrót o 180 stopni!

Jak dużo może się zmienić w ciągu zaledwie około 45 dni świadczy całe zamieszanie z Pogbą. Jeszcze niedawno był wypychany z klubu. Chciał zmienić otoczenie, a poważnie zainteresowany jego powrotem był Juventus Turyn. Po odejściu „The Special One” włodarze „Czerwonych Diabłów” nie zamierzają podejmować żadnych ruchów w tej kwestii i wiążą z nim spore plany na przyszłość:

– Wiceprezes Ed Woodward postrzega Pogbę jako kluczową osobę na boisku jak i poza nim. Francuz ma dla klubu olbrzymią wartość marketingową – poinformował "The Telegraph".

Phil Neville, w przeszłości gracz MU, uważa, że Pogba odżył dzięki zmianie trenera i ta decyzja może mu tylko pomóc, aby stać się jeszcze lepszym graczem:

– Wszystko zaczyna się od menadżera. United mają najlepszego piłkarza na boisku i prawdopodobnie najlepszego pomocnika w Europie w osobie Paula Pogby, kiedy ten ma swój dzień. Ostatnie 18 miesięcy było dla niego fatalne i rozczarowujące ze względu na relacje z menadżerem. Gdyby Mourinho został w klubie, United by go stracili. Teraz Pogba jest najlepszym piłkarzem w zespole, gra najlepiej jak potrafi. Dzięki takim występom powinien mieć 12-15 goli w sezonie. Nie miał jeszcze takich rozgrywek, ale wszystko przed nim  – podkreślał na antenie "BBC".

Podobne zdanie, co Neville ma również Michael Owen:

– Moim zdaniem Paul jest piłkarzem światowej klasy, kiedy występuje w drużynie grającej w określony sposób. Frustruję się, kiedy go oglądam, bo wiem, że jest lepszy niż to, co widzimy co tydzień. Nie sądzę, aby to jak gra zespół oraz to, jak zarządza nim menadżer, wydobywało z Pogby to, co najlepsze. Gdyby grał u Guardioli czy o Kloppa, czy kogoś podobnego, to myślę, że patrzylibyśmy na niego jako na jednego z najlepszych piłkarzy na świecie. Teraz tego nie można o nim powiedzieć – mówił były napastnik Liverpoolu i reprezentacji Anglii jeszcze kilka dni przed zwolnieniem Mourinho.

Pogba Show trwa w najlepsze!

Minęło dosłownie kilkanaście dni i okazało się, że jego słowa były jak najbardziej trafne. Francuz miał ogromny udział w 3 efektownych zwycięstwach Man Utd, kolejno z: Cardiff City (5:1), Huddersfield Town (3:1) i AFC Bournemputh (4:1).  Paul Pogba pod wodzą Ole Gunnara Solskjaera w 3 powyższych meczach zdobył aż 4 gole oraz zanotował 3 ostatnie podania i za każdym razem był najlepszym zawodnikiem spotkania!

Co ciekawe, były zawodnik Juventusu Turyn w ostatnich 3 meczach zaliczył więcej trafień niż w poprzednich 20 kolejkach pod wodzą Mourinho, kiedy powiększył swój dorobek o zaledwie 3 bramki i 3 decydujące podania!

Do ostatnich fantastycznych wyników odniósł się bohater niniejszego tekstu, który po raz kolejny wbił szpilkę Jose Mourinho:

– Z dawnym menedżerem też wygrywaliśmy, ale teraz gramy zdecydowanie inaczej. To dużo bardziej ofensywny futbol. Uważam, że to słuszny kierunek. Jesteśmy Manchesterem United i musimy gonić drużyny, które są wyżej w tabeli. Próbuję robić więcej na boisku, staram się na różne sposoby pomagać zespołowi. Mam nadzieję, że utrzymamy dobry rytm.

Wybitna forma Pogby pod skrzydłami Solskjaera robi piorunujące wrażenie. Francuz zdobywając bramkę na 2:0 z Newcastle, pobił swój indywidualny rekord pod względem liczby trafień w jednym sezonie Premier League. Był to już 7. gol Pogby w trwającej kampanii. Jego dorobek uzupełnia 6 asyst.

Ole Gunnar Solskjaer kluczem do metamorfozy Pogby

Jesse Lingard uważa, że niebagatelny wpływ na wybuch formy strzeleckiej Francuza ma norweski szkoleniowiec „Czerwonych Diabłów”:

– Ole na 100% mu pomógł. Dał pewność siebie i pozwolił być wolnym na boisku. Może grać i robić to, co wiemy, że potrafi. Teraz widzę Paula, którego znałem od dawna. Widziałem go, kiedy pokonywał kolejne szczeble akademii i teraz znów jest tym piłkarzem. Piłkarzem, którego znamy. Paul cieszy się swoim futbolem. Gra na pozycji, którą lubi, z lewej strony. Ma swobodę w kreowaniu. Zawsze zapuszczał się do przodu na tej pozycji i strzelał gole – podkreśla pomocnik MU, którego słowa są cytowane przez oficjalną stronę klubu, manutd.com.

Dobry znajomy z rezerw

Solskjaer w przeszłości zdążył poznać Pogbę z okresu pracy w rezerwach Man Utd, gdzie prowadził już 25-latka. Norweg po efektownym debiucie na ławce Man Utd (wygrana 5:1 z Cardiff) odniósł się do szerokiego uśmiechu Francuza, który na jego twarzy dawno był nie oglądany, a teraz zdaje się, że zagościł na dłużej i jest wyraźnie widoczny po każdym wygranym meczu:

– To jest ten Paul, którego znam, odkąd był w rezerwach i w zespole młodzieżowym. Zawsze był szczęśliwym chłopcem, zawsze miał wielki uśmiech na swojej twarzy, a kiedy strzelasz gola lub dwa, oczywiście, że jesteś szczęśliwy. A kiedy grasz w piłkę nożną dla Manchesteru United, powinieneś być szczęśliwy. On uwielbia grać w tym klubie. To dzieciak, który wie, co to znaczy grać dla Man Utd – można przeczytać na łamach portalu „BBC”.

Wystarczył upgrade, aby hulał na boisku

Francuz uwolnił potencjał, który był zablokowany pod rządami Mourinho. Portugalczyk nie tylko pozostawał skonfliktowany z byłym graczem Juve, ale również nie potrafił znaleźć dla niego odpowiedniego miejsca na boisku. Stara wersja Pogby wymagała uaktualnienia.

Z kolei u boku Solskjaera Francuz zaczął błyszczeć na boisku, będąc liderem swojego zespołu przez duże L. Kolejne występy na zielonej murawie zaczęły mu sprawiać olbrzymią frajdę. Przy Norwegu zyskał nie tylko pewność siebie, ale i wolność, której pod wodzą Mourinho bardzo mu brakowało. Patrząc obecnie na jego grę, można dojść do wniosku, że na boisku stał się „wirusem”, ale w pozytywnym znaczeniu. Swoją żywiołowością, nieszablonowym rozegraniem oraz fantazją zaraża każdego kolegę, który przy nim staje się lepszym piłkarzem. Solskjaer postanowił wgrać Pogbie nowe oprogramowanie oznaczone jako „2.0”. Na boisku w 3 meczach pod wodzą Norwega jego gwiazda świeciła pełnym blaskiem. Cieszył się piłką nożną jak małe dziecko, które dopiero co dostało w prezencie nową zabawkę, robiącą furorę na rynku. 

Warto jeszcze przytoczyć ciekawostkę związaną z byłym graczem Juve. Jeżeli Francuz zdobędzie dublet w starciu z Newcastle, to wyrówna osiągnięcie Cristiano Ronaldo, który w 3 meczach z rzędu trafiał do siatki po 2 razy dla ekipy z Old Trafford.

Poniżej statystyki z 3 ostatnich spotkań Pogby, kiedy na ławce zasiadał już Solskjaer. Na ich podstawie wyraźnie widać, że od Francuza w tej chwili zależy dosłownie wszystko w ekipie MU i w każdym aspekcie rzemiosła piłkarskiego jest najlepszy w swoim zespole! (od góry kolejno najwięcej goli, asyst, strzałów, uderzeń celnych na bramkę, kontaktów z piłką i największa liczba wykreowanych sytuacji):

45-letni trener zbudował cały zespół wokół Francuza. Zmodyfikował taktykę Man Utd na bardziej ofensywną, a mistrzowi świata pozostawił sporo swobody w działaniach zaczepnych. Dawno nieoglądany rozmach akcji ofensywnych „Czerwonych Diabłów” i fenomenalna gra Pogby sprawiają, że klub pomimo sporych strat poniesionych w pierwszej części sezonu, ma jeszcze cień szansy na włączenie się do walki o top 4 i grę w Lidze Mistrzów. Obecnie traci 8 punktów do Chelsea, zajmującej 4. pozycję w tabeli Premier League. Z odpowiedzialnym Francuzem, brylującym nie w mediach społecznościowych, ale na boisku, gdzie jest w pełni skupiony na wykonaniu konkretnych zadań, jest to jak najbardziej możliwe!

 

Dominik Lenart

reklama

Skomplikowana sytuacja

Skomplikowana sytuacja

Błaszczykowski rozwiązał umowę z Wolfsburgiem

Błaszczykowski rozwiązał umowę z Wolfsburgiem
WfL Wolfsburg poinformował o rozwiązaniu umowy z Jakubem Błaszczykowskim. Początkowo kontrakt z klubem Bundesligi był ważny do czerwca 2019 roku, jednak zdecydowano o jego skróceniu za porozumieniem stron. Na razie nie wiadomo, gdzie 104-krotny reprezentant Polski będzie grał na wiosnę.
za:@VfL_Wolfsburg

Aaron Ramsey zostanie piłkarzem Juventusu

Aaron Ramsey zostanie piłkarzem Juventusu
Według informacji "Mediaset", Aaron Ramsey podpisał przedwstępną umowę z Juventusem i w lipcu, po wygaśnięciu kontraktu z Arsenalem, zostanie piłkarzem drużyny mistrza Włoch. 28-letni Anglik ma zarabiać w Turynie 6,5 miliona euro rocznie na mocy pięcioletniej umowy. Pensja może wzrosnąć do 7,5 miliona, jeśli rozegra przynajmniej 70% meczów w sezonie. Tym samym stanie się drugim najlepiej zarabiającym piłkarzem Juventusu po Cristiano Ronaldo.
za:football-italia.net
reklama

Już dziś poznamy MISTRZA?! Typy na mecz + prezent od LV Bet (obstawiaj za darmo)!

Liverpool wygrywając dzisiejszy mecz bardzo przybliżyłby się do tytułu mistrzowskiego. Czy Obywatele pokażą, że nie można ich skreślać i postawią się rozpędzonej maszynie Jurgena Kloppa? Emocji na pewno nie zabraknie! Sprawdźcie typy na mecz i prezent od naszego partnera LV Bet!
Czytaj więcej...

Leśnodorski chce pomóc Wiśle Kraków

Leśnodorski chce pomóc Wiśle Kraków
Oferta pomocy mojej kancelarii prawniczej dla Wisły Kraków jest bardzo poważna. Widzę, że w tej chwili Wisła sama sobie nie poradzi. Są na celowniku, wszyscy na nich patrzą, zabrał się za nich nawet PZPN. Nikt już im nie pozwoli na dalsze ściemnianie. Jeśli nie będą mieli kogoś sensownego do pomocy, to nie napiszą poprawnie wniosku odwoławczego i już się z tego nie wygrzebią. Co więcej: nawet, gdyby pojawił się jakiś konkretny inwestor chcący przejąć klub, to bez odpowiedniego pełnomocnika ta transakcja po prostu nie wypali. Widzieliśmy jak skończyło się ostatni raz.
Bogusław Leśnodorski za:sport.pl, wywiad Sebastiana Staszewskiego

Wasilewski i Brożek na razie nie dobijają Wisły

Wasilewski i Brożek na razie nie dobijają Wisły
reklama