reklama

Katastrofalny początek przygody Naldo z AS Monaco

Katastrofalny początek przygody Naldo z AS Monaco
reklama

Gol Mariusza Stępińskiego z Fiorentiną!

Polski napastnik Chievo wykorzystał znakomite dośrodkowanie Fabio Depaoliego i ładnym strzałem głową zmniejszył straty do ekipy "Violi" na 1:2.

Krzysztof Piątek jest mocno zdziwiony

Krzysztof Piątek jest  mocno zdziwiony

Kibice ekipy Monaco tęsknią za takimi czasami

Kibice ekipy Monaco tęsknią za takimi czasami
reklama

Trójgłowy potwór Borusii Dortmund

Trójgłowy potwór Borusii Dortmund
Marco Reus (12 bramek i 8 asyst) Paco Alcacer (12 goli), Jadon Sancho (6 trafień i 10 ostatnich podań) - to fenomenalne statystki dortmundzkiego tria w Bundeslidze!

Wielka wtopa dyrektora sportowego Juventusu Turyn

Wielka wtopa dyrektora sportowego Juventusu Turyn
Fabio Paratici zostawił podarte notatki transferowe w jednej z restauracji. Dyrektor sportowy "Bianconerich" po opuszczeniu lokalu został jednak rozpoznany przez kogoś, kto postanowił z powrotem poskładać kawałki kartki w całość. Okazało się, że zapisane były na niej nazwiska piłkarzy, których Juve chciałoby mieć u siebie! Można odczytać, że na liście widnieje Nico Zaniolo, talent AS Romy z wpisaną obok kwotą 40 mln euro, Sandro Tonalli, 18-letni pomocnik brescii oraz Cristian Romero, obrońca Genoi - obaj po 20 mln euro. Ostatnim nazwiskiem jest Federico Chiesa, gracz Fiorentiny wyceniony na 50 mln euro. Jednak to nie wszystko, ponieważ na drugiej stronie porwanej kartki można było znaleźć Miralema Pjanicia i Siergieja Milinkovicia-Savicia. Oznaczałoby to, że mistrz Włoch byłby skory do wymiany Bośniaka na Serba z Lazio Rzym. Nie wiadomo, czy wszystkie zapiski są rzeczywiście autentyczne, bowiem dyrektor sportowy nabrał wody w usta. Nie ulega jednak wątpliwości, że powstała spora afera, która zyją niemal całe Włochy.
za:"Il Tempo"/ twitter

"Lewy" może przejść do historii Bayernu Monachium

reklama