Jeśli Real będzie chciał mnie sprzedać to niech zapłacą mi za rozwiązanie umowy i wszystko będzie okej. Wierzę w siebie, swoją pracę, ale gdy przyjdzie dzień, w którym w Madrycie nie będę już potrzebny to odejdę. Będę smutny, ale odejdę. Jestem jednak pewien, że się mnie nie pozbędą.