Matthijs de Ligt - Syn Boga z holenderskiej kuźni talentów

W ostatnich kilkunastu miesiącach jesteśmy świadkami wysypu ogromnej rzeszy młodych, niezwykle utalentowanych i perspektywicznych piłkarzy, będących obiektami westchnień gigantów europejskiego futbolu. Jednym z najbardziej pożądanych jest nastoletni Matthijs de Ligt, produkt holenderskiego systemu szkolenia, który objawił się piłkarskiemu światu w barwach Ajaxu Amsterdam i nie schodzi z pierwszych stron niemal wszystkich najważniejszych dzienników sportowych na Starym Kontynencie.

Mocne wejście nastolatka w seniorski futbol

Wychowanek „Godenzonen” (Synowie Bogów) ma zaledwie 19 lat i rozwija się w nieprawdopodobnym tempie, pnąc się po kolejnych szczeblach zawodowego futbolu. Środkowy obrońca zadebiutował w holenderskiej drużynie 27.11.2016 roku w rozgrywkach Eredivisie za Petera Bosza, kiedy to jego zespół wygrał z S.C. Heerenveen 1:0.

Kolejny sezon tylko wzmocnił jego pozycję w najbardziej utytułowanym klubie z „Kraju Tulipanów”. Wywindował go do pewniaka wyjściowego składu w sezonie 2017/18, kiedy mając na karku zaledwie 18 wiosen, zagrał w aż 33 ligowych meczach (wszystkie w pierwszej „11”!) i zajął z Ajaxem 2. miejsce na mecie rozgrywek. W bieżącej kampanii radzi sobie jeszcze lepiej, będąc filarem linii obronnej ekipy z Johan Cruijff Arena i walcząc z zespołem o potrójną koronę. To od niego 49-letni Ten Hag, pracujący w Amsterdamie od stycznia 2018 roku, rozpoczyna ustalanie składu.

Co ciekawe, De Ligt w sezonie 2016/17 przeszedł pierwszy futbolowy egzamin i wraz z Ajaxem jako zaledwie 18-letni chłopak dotarł aż do finału Ligi Europy, gdzie musiał uznać wyższość Manchesteru United (przegrana 0:2).

W trwających rozgrywkach 2018/19 wskoczył na jeszcze wyższy poziom. Nie dość, że ekipa „Godenzonen” jest liderem po 30 kolejkach w holenderskiej lidze z 74 punktami na koncie (wyprzedza lepszym dorobkiem bramkowym PSV Eindhoven), to stoper w wielkim stopniu przyczynił się do sensacyjnego awansu ekipy Ajaxu do półfinału Ligi Mistrzów edycji 2018/19. Zdobył decydującego gola po strzale głową na 2:1 w Turynie, który pozwolił wyeliminować Juventus już na etapie ćwierćfinałów!

Prorocze słowa

Należy zwrócić uwagę na fakt, że tuż przed rozpoczęciem decydującego starcia w Turynie, kapitan Ajaxu zdradził scenariusz na ten mecz, który ziścił się w 100 procentach!

– Przed meczem powiedziałem de Jongowi: „Myślę, że dzisiaj strzelę gola.” Podszedłem do pola karnego i przed rzutem rożnym Frenkie stwierdził: „To jest twoja chwila”. I tak, zrobiłem to. – opowiadał szczęśliwy stoper tuż po wyeliminowaniu Juventusu.

Rekord za rekordem

Lista osiągnięć De Ligta jest pomimo młodego wieku niezwykle imponująca i musi budzić szacunek całego środowiska piłkarskiego.

To nie tylko najmłodszy holenderski obrońca (19 lat i 246 dni), który strzelił gola w Lidze Mistrzów, ale również m.in. liczący najmniej lat kapitan i drugi najmłodszy strzelec gola dla Ajaxu w historii, zaraz po Clarencie Seedorfie, a także pierwszy w historii futbolu obrońca z nagrodą „Golden Boy”, przyznawaną od 2003 roku przez włoski magazyn „Tuttosport” dla najlepszego piłkarza do lat 21 grającego w Europie.

Poniżej najważniejsze dotychczasowe fakty związane z wychowankiem Ajaxu.

Już wkrótce będzie najdroższy i najlepszy na swojej pozycji na świecie?

De Ligt na ma jeszcze nawet 20 skończonych lat, a w meczach ze „Starą Damą” i Realem Madryt zagrał jak zawodnik z wieloletnim bagażem doświadczeń. Imponował niesamowitą pewnością siebie, przygotowaniem fizycznym, niezwykłą dojrzałością, a także umiejętnym ustawianiem się i wygrywaniem wielu kluczowych pojedynków. Doskonałe występy wychowanka Ajaxu w ostatnich tygodniach predestynują go do tego, aby w przyszłości stać się najlepszym środkowym i wartym najwięcej stoperem globu!

– W ciągu dwóch lat będzie najlepszym środkowym obrońcą na świecie – wypowiada się o nim Ronald Koeman, selekcjoner reprezentacji Holandii.

– Ma 19 lat, a gra jak 30-latek. Do tego jest urodzonym przywódcą – wtóruje mu Ronald de Boer.

– Gra, jakby na tym poziomie występował od sześciu sezonów. A pod względem fizycznym nie jest nastolatkiem, tylko dojrzałym mężczyzną – podkreśla z kolei Edwin van der Sar.

Te trzy wypowiedzi holenderskich legend stanowią doskonałą laurkę dla gry De Ligta. W akademii Ajaxu „De Tekomst” (Przyszłość) nastolatek uczył się rzemiosła piłkarskiego już od 9. roku życia, szlifując sumiennie wszystkie aspekty futbolowej gry.

Atuty środkowego obrońcy można wymieniać bez końca. Zaliczają się do nich znakomite wyszkolenie techniczne, wzrost (mierzy 188 cm), siła, szybkość, precyzyjne podanie (na poziomie 89 procent w Lidze Mistrzów i 90 procent w Eredivisie!), poruszanie się bez piłki, zmysł taktyczny oraz łatwość wygrywania powietrznych pojedynków w polu karnym, zwłaszcza przy rzutach rożnych.

Swoje pierwsze bramki w barwach Ajaxu zdobył w meczu z NAC Breda, efektownie wygranym aż 8:0 w listopadzie 2017 roku. Kilka miesięcy później spotkał go spory zaszczyt bowiem został po raz pierwszy powołany do kadry „Oranje” prowadzonej wówczas przez Danny’ego Blinda, która miała przed sobą kluczowy mecz w eliminacjach MŚ 2018 z Bułgarią.

Od horroru do pełni szczęścia w kadrze

Debiut w reprezentacji Holandii był dla nastoletniego stopera koszmarem, o którym chciałby z pewnością, jak najszybciej zapomnieć. 25 marca 2017 roku ekipa „Pomarańczowych” pogrzebała swoje szanse awansu na mundial w Rosji i w Sofii przegrała 0:2. De Ligt rozegrał fatalne spotkanie i był głównym winowajcą porażki. Jego katem okazał się Spas Delew, znany swego czasu z występów w Lotto Ekstraklasie w barwach… Pogoni Szczecin. Bułgar zdobył oba gole po katastrofalnych błędach 17-latka, który najpierw zderzył się ze swoim bramkarzem i dopuścił do straty gola, a potem nie zdążył zablokować strzału pomocnika rywali. Jakby tego było mało, to w przerwie utalentowany stoper został zmieniony przez Wesley’a Hoedt’a.

Pasmo nieszczęść De Ligta w narodowych barwach nie miało końca, ponieważ w swoim 2. występie – w towarzyskiej próbie z Marokiem (wygrana 2:1) – dostał czerwoną kartkę w 70. minucie! Konsekwencją tego był półroczny rozbrat z zespołem „Oranje”. Po objęciu funkcji selekcjonera Holandii przez Ronalda Koemana, młodzian powrócił do zespołu i na jesieni 2018 roku wszyscy eksperci nie mogli znaleźć słów uznania dla jego gry w duecie z Virgilem Van Dijkiem na środku obrony. Holandia w znakomitym stylu wygrała grupę Ligi Narodów, zostawiając w pokonanym polu Francję i Niemcy i w nagrodę zagra w turnieju finałowym na początku czerwca 2019 roku, gdzie zmierzy się z Anglią.

Przywódca przez duże „P”

De Ligt to nie tylko piekielnie utalentowany zawodnik, ale również chłopak twardo stąpający po ziemi, który prowadzi swoją karierę w sposób wręcz modelowy. Można być spokojnym o to, że pomimo niezwykle młodego wieku i wielkiego szumu wokół jego osoby, woda sodowa nie uderzy mu do głowy. To profesjonalista w każdym celu, niezwykle wyrazisty i charyzmatyczny zawodnik. Słuchając go można dojść do wniosku, że wypowiada się jakby miał co najmniej o kilkanaście lat więcej. Cechuje go niesamowita dojrzałość oraz boiskowa inteligencja. Co więcej, już od kilku lat miał zadatki, aby stać się kimś takim, jak Gerard Pique dla Barcelony, John Terry dla Chelsea czy też Sergio Ramos dla Realu Madryt – piłkarze o mentalności zwycięzcy.

Ostatnio do mediów społecznościowych trafiło niesamowite nagranie, w roli głównej z zaledwie 17-letnim De Ligtem, skandującym wspólnie z kibicami Ajaxu.

Sam zawodnik podchodzi z wielką pokorą do swoich kolejnych udanych występów i wykazuje się przy tym niebywałą skromnością:

– Gram po prostu swoje mecze i staram się robić to jak najlepiej się da. Jeśli inni ludzie to doceniają, myślę, że to świetna sprawa. Gram na razie prawie wszystko, a to dobre dla młodego zawodnika. Każdego dnia, na każdym treningu, staram się pokazać, że jestem najlepszy na swojej pozycji. Każdy walczy o miejsca, tak jak i ja. Wszyscy, którzy są w składzie zasługują na to. Nie jestem jedyną osobą, która na to zasługuje, ale myślę, że ostatnimi występami pokazałem, że powinienem być podstawowym zawodnikiem – opowiadał w jednym z wywiadów ponad rok temu.

Pod wielkim wrażeniem poziomu gry prezentowanego przez nastolatka jest Ruud Krool, były znakomity obrońca Ajaxu:

– To prawda, że de Ligt jest jeszcze młody. Młodzi zawsze popełniają błędy, ale uczą się i nie powtarzają ich po raz kolejny. De Ligt będzie stawał się coraz bardziej dojrzały wraz z upływem czasu i coraz bardziej będzie dominował na swojej pozycji. Jeszcze znacznie się poprawi. Dla mnie de Ligt jest dobrym chłopakiem i dobrym piłkarzem. Ma ustabilizowaną sytuację życiową i dobrą mentalność. Przed nim wspaniała przyszłość.

Wartość holenderskiego stopera wzrasta z każdym rozegranym meczem (wg „Transfermarkt” wyceniany jest na 70 mln euro). W Ajaxie rozegrał już niesamowitą liczbę 110 spotkań we wszystkich rozgrywkach! Poniżej jego okazały dorobek wraz z liczbą goli i asyst.

Następnym kierunkiem FC Barcelona?

Na boisku robi cały czas systematyczne postępy, a wachlarz jego możliwości nie ma żadnego limitu. Od wielu tygodni mówi się głośno o tym, że najbliżej jest mu do Barcelony, która kilkanaście tygodni temu już zakontraktowała jego kolegę z zespołu, Frenkiego De Jonga. Serwis „ESPN” twierdzi, że wszystko jest w rękach katalońskiego giganta, który już dogadał się z samym piłkarzem, ale na oficjalne ogłoszenie transferu należy poczekać do końca sezonu 2018/19. Matthijs de Ligt ma złożyć podpis pod 5-letnią umową z ekipą „Blaugrany”, na mocy którego zarobi za jeden sezon aż 16 mln euro.

Jak bardzo pożądanym zawodnikiem przez sympatyków Barcelony jest młody holenderski stoper, mogliśmy się przekonać kilka dni temu na Camp Nou, gdy kibice katalońskiego giganta podczas meczu z Manchesterem United celebrowali bramkę 19-latka, zdobytą na stadionie w… Turynie.

O przyszłości De Ligta wypowiedział się trener „Godenzonen” w rozmowie z dziennikiem „Sueddeutsche Zeitung”. Erik Ten Hag zdaje się być pogodzony z odejściem swojego stopera:

– Szanse, że będzie kontynuować karierę w Ajaksie, wynoszą zero procent. Zbyt wiele klubów się nim interesuje. Najbliższego lata nas zostawi. Nie wiem jednak, czy trafi do Bayernu czy Barcelony.

– Nasz zespół gra odważnie i pomysłowo po części dlatego, że De Ligt jest jego kapitanem. Jest bardzo odważny. Większość holenderskich zawodników gra z piłką przy nodze, a on zachwyca sztuką obronną. Tutaj to coś nowego – komplementuje swojego podopiecznego szkoleniowiec Ajaxu.

Zdaniem Oriola Domenecha, katalońskiego dziennikarza telewizji TV3, sprawa przejścia holenderskiego talentu do Barcelony jest już przesądzona. „Duma Katalonii” ma zapłacić za niego aż  86 mln euro (75 mln podstawy + 11 mln zmiennych w postaci bonusów). De Ligt miałby zastąpić w przyszłości Gerarda Pique, który ma już 32 lata. Główną przesłanką, że przeniósłby się właśnie na Camp Nou stanowi fakt, iż prezes „Blaugrany”, Jose Maria Bartomeu, jest w dobrej komitywie z włodarzami Ajaxu  –  Markiem Overmarsem i Edwinem Van der Sarem.  Co więcej, hiszpański dziennik „Mundo Deportivo” poinformował, że piłkarz już przekazał swojemu agentowi Mino Raioli informację, że chciałby w przyszłym sezonie przywdziewać koszulkę „Blaugrany”.

Kupnem 19-latka zainteresowane są również inne europejskie kluby na czele z PSG, Bayernem i Juventusem, ale w tej chwili wielkim faworytem do jego pozyskania zdaje się być FC Barcelona.

Niesamowita fotografia sprzed lat

Na szczególną uwagę zasługuje fakt, że młodzian 10 lat temu zrobił sobie zdjęcie, które spina niejako klamrą całe zamieszanie związane z jego ewentualnymi przenosinami do FC Barcelony. Zaledwie 9-letni chłopiec został uwieczniony na wspólnej fotografii z ówczesnym napastnikiem Ajaxu Amsterdam, Luisem Suarezem, z którym lada chwila może grać w… jednym zespole.

Potrójna korona na wyciągnięcie ręki?

Jednak zanim De Ligt na dobre zmieni klub, ma w tym sezonie jeszcze kilka celów do zrealizowania. Mierzy w tryplet, czyli wygranie Ligi Mistrzów (Ajax zagra z Tottenham w 1/2 finału), ligi holenderskiej (4 mecze do końca sezonu kolejno z: Groningen, Vitesse, FC Utrechtem i De Graafschap) oraz krajowego pucharu (5.05 zmierzy się w finale w Willem II). Odzyskanie po kilku latach przerwy przez ekipę „Godenzonen” mistrzostwa Holandii oraz poprowadzenie ich do długo wyczekiwanego i pierwszego od sezonu 1994/95 triumfu w najcenniejszych klubowych rozgrywkach w Europie, od czasu wygranej w finale z AC Milan (1:0 po golu Patricka Kluiverta) z Louisem Van Gaalem na ławce, byłyby dla nastolatka wspaniałymi nagrodami i jednocześnie pierwszym zawodowym spełnieniem przed transferem do jednego z futbolowych gigantów, gdzie przecież możliwość sięgania po kolejne trofea będzie miał jeszcze większą.

 

Dominik Lenart

reklama

Gwiazdy futbolu strajkują w mediach społecznościowych

Gwiazdy futbolu strajkują w mediach społecznościowych
Gwiazdy futbolu z Anglii i Walii rozpoczęły w piątek o 9 rano 24-godzinny protest polegający na nie publikowaniu na swoich profilach w mediach społecznościowych żadnych treści. Akcja piłkarzy ma być głosem w walce z rasizmem. "Przeciwstawiamy się aktom rasistowskim. Razem wzywamy platformy mediów społecznościowych oraz władze piłkarskie, by zrobiły więcej w tej sprawie!" - napisali solidarnie zawodnicy o 9 rano i wstawili czerwoną grafikę z napisem "DOŚĆ". Organizatorem kampanii jest PFA, czyli Stowarzyszenie Zawodowych Piłkarzy. W akcji uczestniczą tacy piłkarze jak Gareth Bale, Chris Smalling czy Marcus Rashford. Rasizm jest jednym z największych i najbardziej dotkliwych problemów na stadionach piłkarskich. W ostatnich miesiącach w Anglii i Włoszech doszło do kilku incydentów wymierzonych w czarnoskórych piłkarzy. Akcja ma na celu zwrócenie także uwagi na mowę nienawiści w internecie, której w ostatnim czasie ofiarami padli Ashley Young, Troy Deeney czy Christian Kabasele.
za:BBC

Gomis przytulił bramkarza, który ruszył na niego z awanturą

Bafetimbi Gomis w kapitalny sposób udowodnił, że o wiele więcej można ugrać życzliwością niż agresją :D Brawo!

Marcelo Bielsa chwali 17-letniego Polaka z Leeds United

Marcelo Bielsa chwali 17-letniego Polaka z Leeds United
Mateusz Bogusz jest bardzo młodym zawodnikiem, zagrał dopiero kilka spotkań. Jeżeli pochwalę go publicznie, nie pomogę mu. Na pewno jego występ przeciwko Crystal Palace był dobry, ale pamiętajmy, że to wciąż bardzo młody zawodnik.
Marcelo Bielsa za:Yorkshire Evening Post
reklama

Mbappe zakończyłby karierę, żeby zagrać z Messim i CR7

Mbappe zakończyłby karierę, żeby zagrać z Messim i CR7
Co bym zrobił, jeśli bym miał wybierać pomiędzy Ronaldo a Messim? Zakończyłbym karierę, żeby wziąć ich obu i mieć pewność, że będziemy wygrywać. Gdybym miał wybrać jednego, to kosztem drugiego, a nikt nie ma prawa pomniejszać zasług jednego z tych dwóch piłkarskich potworów. Wybranie jednego byłoby obrazą wobec osiągnięć drugiego. Gdy byłem młodszy, czerpałem radość z tego, że mogłem ich porównywać. Z roku na rok zmieniałem zdanie kogo bym wolał, choć muszę przyznać, że częściej wybierałem Ronaldo. Ale dorosłem i jestem już mniej pewny. Są tacy, którzy wolą Messiego, lecz i tacy, którzy będą mówić, że to Ronaldo jest najlepszym piłkarzem w historii i że wygrywał trofea, gdziekolwiek grał.
Kylian Mbappe za:goal.com

Dziwny gest Ronaldo po końcowym gwizdku meczu z Ajaxem

W sieci pojawiło się nagranie pokazujące Portugalczyka schodzącego w stronę szatni i pokazującego dość... niewybredne gesty w stronę ławki rezerwowych. O co chodziło? Media podają dwie interpretacje: albo chodziło o gest oznaczający brak odwagi niektórych piłkarzy, albo gest sugerujący, że piłkarze Juve po raz kolejny w ważnym meczu... narobili pod siebie.

Koniec sezonu dla Alvaro Odriozoli!

Koniec sezonu dla Alvaro Odriozoli!
Real Madryt poinformował w oficjalnym komunikacie, że Alvaro Odriozola złamał kość obojczyka podczas treningu i oznacza to dla niego koniec sezonu. Kontuzja jest wynikiem pechowego zderzenia z Viniciusem Juniorem.
za:realmadrid.com
reklama