João Félix – nastoletnia perła Benfiki Lizbona

Benfica Lizbona od lat szczyci się jedną z najlepszych piłkarskich akademii na świecie. Portugalski klub na sprzedaży swoich wychowanków zarobił już setki milionów euro. Najnowszą perełką prosto z fabryki „Orłów” jest João Félix, który swoją grą w ostatnich tygodniach wprawił w zachwyt i osłupienie całą Europę.

 

Z nowej generacji niesamowicie uzdolnionych graczy

Uchodzi on za jednego z najzdolniejszych piłkarzy młodego pokolenia poniżej 20 roku życia. Dla ekipy z Estádio da Luz w trwającym sezonie 2018/19 zdobył we wszystkich rozgrywkach aż 17 goli i zanotował 8 asyst. I to wszystko uczynił, mając zaledwie 19 lat! Przez wiele portugalskich legend oraz ekspertów już jest typowany jako mocny kandydat do zastąpienia w przyszłości na futbolowym tronie swojego rodaka – Cristiano Ronaldo.

– Mówią, że jest Kaką, ale Felix to Felix. Dziesiątka w nowoczesnych, wszechstronnym wydaniu. Drugi napastnik, świetnie rozdający piłki i bardzo dobrze kończący akcje. Ma swój styl, nie jest niczyją kopią – taką oto laurkę wystawił genialnemu nastolatkowi, Rui Costa, były gracz „Orłów”, a obecnie dyrektor sportowy klubu z Lizbony.

João Félix w przeciwieństwie do wielu młodych zawodników już od dzieciństwa wiedział, co chce robić. Dla niego liczył się tylko futbol i nic poza tym. Swego czasu wspominała o tym jego matka, Carla Felix, w jednym z wywiadów:

– Odkąd sięgam pamięcią zawsze chciał być piłkarzem. Nigdy nie było planu B.

Odrzucony przez FC Porto

Piłkarz urodzony w Viseu od dzieciństwa był mocno związany ze swoją rodziną, a nad harmonijnym rozwojem jego kariery czuwał jego ojciec. Swoją karierę zaczynał w Os Pestinhas, szkółce współpracującej z zespołem CD Tondela, zlokalizowanej blisko miejsca zamieszkania. Jego pobyt tam nie trwał jednak zbyt długo, ponieważ już w 2008 roku na nieprzeciętny talent piłkarza szybko zwrócili uwagę skauci FC Porto, którzy postanowili sprowadzić chłopaka do „Dragon Force”, akademii działającej przy ekipie „Smoków”. Jego przygoda z portugalskim zespołem trwała 6 lat i po tym okresie włodarze ekipy z Estadio do Dragao postanowiły niespodziewanie zrezygnować z João ze względu na... bardzo słabe warunki fizyczne.

Benfica poznała się na jego talencie

Félix postanowił przenieść się do odwiecznego rywala Porto, ekipy Benfiki Lizbona, która nie skreśliła go przedwcześnie i postanowiła diamencik starannie oszlifować. W juniorskim zespole długo nie zabawił, ponieważ szybko został piłkarzem rezerw „Orłów”. W najbardziej utytułowanym portugalskim klubie robił systematyczne postępy, aż w końcu 17 września 2016 roku dostąpił zaszczytu debiutu, mając na karku zaledwie 16 wiosen! W ciągu pełnego sezonu rozegrał 12 meczów w drugim zespole Benfiki i zdobył 3 gole, co można było uznać za całkiem obiecujący start. W sumie w rezerwach spędził 2 sezony, trafiając do siatki 7 razy w 30 meczach ligowych. Portugalczyk został włączony do kadry seniorskiego zespołu „Encarnados” tuż przed rozpoczęciem bieżącej edycji.

Eksplozja formy pod wodzą nowego trenera

Kto mógłby przypuszczać, że w swoim premierowym sezonie na najwyższym szczeblu rozgrywek Ligi Sagres, nastolatek zrobi aż tak dużą furorę? Dotychczas w rodzimej lidze w 23 meczach trafił do siatki aż 13 razy i zapisał na swoje konto 7 asyst! Jest drugim strzelcem zespołu, tuż za Harisem Seferoviciem (autorem 19 goli). W łaski kibiców wkupił się błyskawicznie, wchodząc na murawę w 71. minucie i strzelając swoją debiutancką bramkę w derbach Lizbony ze Sportingiem już w 3. kolejce rozgrywek, na wagę cennego remisu 1:1!

Kolejne tygodnie tylko potwierdziły to, że stawianie na utalentowanego zawodnika jest grą wartą świeczki. Młodzian wszedł na jeszcze wyższy poziom i kolejnymi golami odwdzięczył się za danie mu szansy oraz okazane zaufanie ze strony nowego trenera Benfiki, Bruno Lage, który zmienił w styczniu 2019 roku na ławce „Orłów”, Rui Vitórię, szkoleniowca, który często nie widział go w kadrze meczowej!

– João Félix na początku sezonu, gdy trenerem był Rui Vitória, często nie łapał się nawet do kadry pierwszego zespołu. Wszystko zmieniło się, gdy nowym szkoleniowcem został Bruno Lage. Wcześniej trenował Benficę B, a Joao Felix był u niego kluczowym graczem. Awans Bruno Lage wiązał się z przeogromnym awansem sportowym młodego Portugalczyka. 19-latek z miejsca został kluczową postacią Benfiki. Notuje ważne bramki i asysty, razem z Harisem Seferoviciem niszczą każdą defensywę. Felix to prawdziwy diament portugalskiego futbolu. Został okrzyknięty nowym Rui Costą – podkreśla Radosław Misiura z portalu Benfica.pl, którego słowa są cytowane w portalu igol.pl.

Przeszedł do historii w europejskich pucharach

João Félix nie tylko bryluje w trwającej kampanii na portugalskich boiskach, ale zachwycał również w rozgrywkach na międzynarodowej arenie. 11 kwietnia 2019 roku z pewnością będzie datą, którą zapamięta do końca życia. To właśnie wtedy, piekielnie uzdolniony nastolatek zapisał się w annałach Ligi Europy. W meczu 1/4 finału z Eintrachtem Frankfurt poprowadził „Orły” do wygranej 4:2, zostając najmłodszym strzelcem hat-tricka w historii tych rozgrywek! Tuż po tym wyczynie nie krył łez wzruszenia z imponującego osiągnięcia.

Co więcej, 19-latek pobił rekord Sergio Aguero, który w październiku 2007 roku również zapakował 3 gole w Europa League.

Indywidualna lista osiągnięć młodziutkiego Portugalczyka jest niezwykle okazała w trwającym sezonie. Nie sposób przejść obojętnie obok jego niesamowitych popisów strzeleckich. Spośród 7 najlepszych lig na Starym Kontynencie, gwiazdka Benfiki jest drugim najmłodszym piłkarzem, który w trwającej kampanii ligowej miał udział przy co najmniej 20 trafieniach (bramki i asysty).

Jakby tego było mało, to napastnik „Orłów” został wybrany zawodnikiem miesiąca ligi portugalskiej w kwietniu wg portalu „Whoscored.com” ze średnią notą 8,14. W 4 meczach oddał 17 strzałów i 3 z nich zamienił na bramki, a ponadto zapisał również w tym okresie 3 asysty oraz aż 6 kluczowych podań. Poniżej grafika z rewelacyjnymi statystykami 19-latka.

Po wygranym spotkaniu „Orłów” z Vitorią Setubal 4:2, młodzian tuż po strzeleniu jednego z goli podbiegł natychmiast do bandy reklamowej, za którą stał jego brat, pełniący w tym meczu rolę chłopca do podawania piłek i obaj wpadli sobie w ramiona. Niezwykle sentymentalne obrazki obiegły błyskawicznie wszystkie media społecznościowe.

Kosmiczna suma odstępnego w kontrakcie Portugalczyka

Skali talentu João Félixa nie oddaje 120 mln euro, które ma obecnie zapisane w klauzuli odejścia. Prezydent Benfiki Lizbona, Luis Filipe Vieira nie zamierza się na razie pozbywać genialnego nastolatka i już pracuje nad tym, aby Portugalczyk podpisał nową umowę, w której znajdzie się astronomiczna kwota wykupu w wysokości 200 mln euro! 

Sam piłkarz w niezwykle dowcipny podszedł do wyceny swojej osoby i w rozmowie z portugalskim dziennikiem „O Jogo”, krótko skwitował:

– Niezbyt wiele rozumiem z wartości rynkowej. Po prostu gram, po tutaj jestem. Jak wiele jestem warto? Nie wiem. Dwa miliony byłyby dobre.

CR7 to jego idol

Coraz częściej młodziutki zawodnik jest porównywany do Cristiano Ronaldo, który stanowi dla Félixa wzór.

Piłkarz Benfiki w rozmowie z włoskim „Tuttosport” zdradził, że ma dwa wielkie marzenia:

– Chciałbym grać u boku Cristiano Ronaldo, ponieważ jest po prostu najlepszy. To idol, światowa ikona, przykład dla wszystkich. Granie z „potworem” takim jak on pozwoliłoby mi się rozwijać jeszcze bardziej. Drugim marzeniem w tym roku 2019, który, mam nadzieję, będzie dla mnie "złoty", jest zdobycie fantastycznej nagrody "Złotego Chłopca", przyznawanej co roku dla najbardziej utalentowanych, młodych graczy.

Dziennikarze są zauroczeni jego grą

Valter Marques, dziennikarz gazety „Record” wskazuje w rozmowie z „BR”, że w przyszłości po zawieszeniu butów na kołku przez CR7, tylko jeden portugalski piłkarz może być godnym rywalem dla bohatera niniejszego tekstu:

– Gdy Ronaldo zbliża się do końca swojej kariery, prawdopodobnie będzie tylko jeden zawodnik, który może rywalizować z Felixem w nadchodzących latach: Bernardo Silva. Nie widzę nikogo innego detronizującego ich dwóch.

– Jego miejsce na progres jest ogromne, a mimo to już pokazuje poziom talentu największych gwiazd. Kroczy tą samą drogą, co Bernardo Silva. Ma wszystko, czego potrzeba, aby być portugalskim punktem odniesienia w piłce nożnej przez następną dekadę – dodaje Joao Goncalves, ekspert BTV, oficjalnego kanału klubowej telewizji Benfiki.

– Istnieje duża grupa graczy – wszyscy poniżej 24 roku życia – którzy wydają się pasować do idei potężnego pokolenia, walczącego pod względem jakości i liczby opcji z najlepszymi, jakich kiedykolwiek mieliśmy w Portugalii – twierdzi z kolei Luis Cristovao, jeden z najbardziej cenionych portugalskich dziennikarzy, pracujący obecnie dla Eleven Sports i Anteny 1.

Pod wielkim wrażeniem umiejętności Félixa oraz niesamowitego postępu jest również, Sam Tighe, piłkarski ekspert pracujący dla portalu „Bleacher Report”:

– Jego umiejętności skręcania i obracania się w ciasnych przestrzeniach, panowania nad piłką przylgnęły do niego na dobre. W 2015 roku był niewiarygodnie chudy i mały, więc trudno było dokładnie określić, jaki krok zrobi w seniorskim futbolu, ale umiejętności techniczne, takie jak u niego, nie pojawiają się zbyt często. Szturmem przejął Lizbonę. Pokazuje także cechy sportowe, których nie widzimy zbyt często na poziomie młodzieżowym. Kiedy widzę, w jaki sposób atakuje pole karne rywali z piłką u stóp, potrząsam lekką głową. Czy jest coś, czego on nie potrafi? Jest w czołówce nastolatków i ekscytujących młodych ludzi, walcząc o swoje na równi z Viniciusem Juniorem (Real Madryt) i Matthijsem De Ligtem (Ajax). Nie ma jeszcze wyrobionego „nazwiska”, ale wkrótce będzie je miał.

19-letni Portugalczyk budzi ogromne zainteresowanie w całej Europie, a w swoich szeregach chciałoby go mieć wiele zespołów ze Starego Kontynentu na czele z Juventusem Turyn, Manchesterem City, Realem Madryt czy też Chelsea. To nie tylko jeden z najbardziej uzdolnionych i przebojowych młodych portugalskich graczy z rocznika 1999, ale również piłkarz obdarzony niesamowitą dojrzałością, którą w obecnym sezonie pokazywał już wielokrotnie.

Wszechstronność i fantastyczna prawa stopa

Dzięki swojej wszechstronności może grać na kilku pozycjach. Bruno Lage najczęściej wystawia go w roli „10”,  czyli ofensywnego środkowego pomocnika. Może także pełnić rolę skrzydłowego, jak i klasycznej „9” na szpicy. O jego skali talentu najlepiej świadczy fakt, że jednych tchem coraz częściej wymienia się go obok legend Benfiki, Rui Costy czy Joao Pinto.

Domeną João Félixa jest gra prawą nogą. O jego piekielnie silnych uderzeniach przekonało się w już wielu bramkarzy w trwającym sezonie. Oprócz znakomitego wykończenia silną stroną nastolatka jest też niebywała wizja gry, która w połączeniu z boiskową inteligencją daje zadziwiające rezultaty. Pomocnik bądź napastnik Benfiki potrafi posłać idealne prostopadłe podanie do wychodzącego na czystą pozycje kolegi, a ponadto doskonale czuje się z piłką przy nodze. Niebywały luz, technika i drybling stanowią dla niego chleb powszedni, a boisko jest naturalnym środowiskiem, gdzie potrafi zademonstrować wszystkie swoje walory. Doskonale współpracuje w linii ataku z Harisem Seferoviciem, który jest liderem strzelców ligi portugalskiej. Benfika Lizbona z nimi w składzie na 3. kolejki przed końcem rozgrywek prowadzi w tabeli z przewagą 2 punktów nad FC Porto.

Transferowe przymiarki, ale najpierw...

Nie ulega wątpliwości, że czeka go świetlana przyszłość i gra w jednym z topowych klubów.

Nastolatek spokojnie podchodzi do wielkiego szumu medialnego wokół siebie i ewentualnego transferu:

– Moja przyszłość? Będzie to decyzja, którą podejmiemy za obopólną zgodą. Osobiście darzę wielkim szacunkiem wszystkim, przyciągają mnie wielkie ligi, takie jak hiszpańska, angielska, włoska i francuska. Wszyscy najlepsi portugalscy pojechali grać w topowych zagranicznych klubach i sam chciałbym oczywiście zrobić to samo.

Już w najbliższym oknie transferowym może rozegrać się batalia o usługi rewelacyjnego nastolatka „Orłów”. Pytanie brzmi, czy lepiej będzie dla niego jeszcze pograć z 1-2 sezony w Lizbonie, czy może zmienić otoczenie i przenieść się do jednego z futbolowych gigantów już w lecie?

19-letni piłkarz na razie nie zawraca sobie głowy tymi dylematami. W najbliższych tygodniach czekają go spore wyzwania, na których powinien się teraz skupić. Oprócz walki o mistrzostwo Portugalii kwestią czasu jest to, kiedy zadebiutuje w seniorskiej reprezentacji Portugalii. W międzyczasie czeka go jeszcze udział w MŚ do lat 20, które zostaną rozegrane w Polsce od 23 maja do 15 czerwca 2019 roku.

Ostrzeżenie dla Félixa przed zbyt szybką zmianą klubu

Trudno oprzeć się wrażeniu, że João Félix bez wątpienia jest kandydatem na gwiazdę światowego formatu. Jednak przestrogą dla niego powinny być niezbyt udane próby podboju lig TOP 5 przez wielu innych portugalskich piłkarzy. Doskonały przykład stanowi tutaj przypadek Renato Sanchesa, który rewelacyjnie spisywał się w barwach… Benfiki Lizbona oraz w seniorskiej reprezentacji Portugalii na Euro 2016, będąc jednym z największych objawień turnieju. Później zdobył nagrodę „Złotego chłopca” za 2016 rok i nagle jego kariera mocno wyhamowała. Swego czasu uznawany za spory talent, a od 3 lat na znajduje się na opłotkach wielkiego futbolu, będąc rezerwowym w kolejnych klubach, najpierw w Swansea City, a następnie w Bayernie Monachium.

 

Dominik Lenart

reklama

120 dzieci kontra 11 piłkarzy Feyenoordu

Epicki mecz w Rotterdamie :D
źródło:youtube.com

77. urodziny Antoniego Piechniczka

77. urodziny Antoniego Piechniczka

Messi znalazł słaby punkt Alissona

Messi znalazł słaby punkt Alissona
reklama

Klopp jest dumny ze swoich piłkarzy

Klopp jest dumny ze swoich piłkarzy
Co powiedziałem piłkarzom po meczu z Barceloną? Że jestem z nich bardzo dumny i że podobał mi się ich gra. W tej chwili nie powinni myśleć o rewanżu, bo przed nim czeka nas jeszcze mecz z Newcastle, na którym powinniśmy się skupić. Cokolwiek się wydarzy, nie mogę być bardziej dumny z moich chłopców. Wiem, że ludzie, którzy nie oglądali meczu i zobaczą wynik 0-3, będą mówić różne dziwne rzeczy, ale akceptuję to.
Jurgen Klopp za:thesportreview.com

Nietypowe rozpoczęcie meczu w Bułgarii

Takiego sposobu wyboru stron przez kapitanów jeszcze nie widzieliśmy :D

Bartomeu: "Messi może grać do 45. roku życia"

Bartomeu:
Leo Messi może grać nawet do 45. roku życia, kto wie, jak to się potoczy? Jesteśmy pewni, że będzie z nami przez kolejne trzy, cztery, pięć lat, ale nie wiemy, jak długo - może grać tak długo, jak zechce. Sprowadzamy piłkarzy takich jak Dembele, Lenglet czy Arthur, by budować drużynę z myślą o czasach, gdy Messi zakończy karierę, ale do tego wciąż długa droga. Nie sądzę, żeby ten dzień był blisko.
Josep Bartomeu za:theguardian.com

Cech marzy o wygranej w Lidze Europy

Cech marzy o wygranej w Lidze Europy
Mecz z Valencią był moim ostatnim domowym spotkaniem w europejskich pucharach, więc to dla mnie trochę dziwne uczucie. Chciałem wygranej, która podtrzyma moje marzenie o zdobyciu pucharu w ostatnim meczu w mojej karierze. To wciąż jest możliwe - dzięki moim kolegom z drużyny jesteśmy na dobrej drodze.
Petr Cech za:arsenal.com

Mecze w TV: 3 Maja 2019

18 :00Eurosport 2
Wisła Płock vs Arka Gdynia
LOTTO Ekstraklasa
18 :30Eleven Sports 2
Dynamo Drezno vs St. Pauli
2. Bundesliga
20 :30CANAL+ Sport
Górnik Zabrze vs Wisła Kraków
LOTTO Ekstraklasa
20 :30Eleven Sports 2
Juventus vs Torino FC
Serie A
20 :30Eleven Sports 4
Mainz vs RB Lipsk
Bundesliga
20 :45Polsat Sport
GKS Katowice vs Stal Mielec
1. Liga
21 :00Eleven Sports 3
Sevilla vs Leganes
La Liga
21 :00CANAL+ Sport 2
Everton vs Burnley
Premier League

Z Ikerem Casillasem jest już lepiej

Z Ikerem Casillasem jest już lepiej

Pogromcy "Nietoperzy"

Pogromcy

Gdy widzisz, że oni wszyscy zakończyli kariery

Gdy widzisz, że oni wszyscy zakończyli kariery

Balotelli o różnicy pomiędzy Messim i CR7

Balotelli o różnicy pomiędzy Messim i CR7
Cristiano Ronaldo i Leo Messi? To dwóch najlepszych, ale nie takich samych piłkarzy. Jeśli mówimy o statystykach to są tacy sami. Jako osoba, która miała okazję grać przeciwko obu to moim zdaniem Leo Messi jest z innego świata. Niemożliwe jest bycie lepszym od niego. Jeśli chodzi o jakość to Messi jest lepszy od wszystkich. Jestem pewien, że jeśli zapytasz obrońców przeciwko któremu z nich woleliby grać - Messiemu czy Ronaldo to nie będą mieli żadnych wątpliwości. To prawda, że to są dwa fenomeny, ale nie są tacy sami. Gdyby nie było Messiego to Ronaldo byłby najlepszy na świecie. Mam dużo szacunku do Cristiano. Do tego jak trenuje. Oglądanie go to przyjemność. Ludzie wyciągają mi, że nie wiem o czym mówię... Mówimy o dwóch najlepszych piłkarzach na świecie. Ronaldo trzy razy dotyka piłkę w meczu z Atletico i strzela trzy gole. To jest właśnie jego siła. Wczoraj Messi zadecydował o wyniku meczu z Liverpoolem. Statystyki zostawiam dziennikarzom, ale to trochę jak porównywanie Maradony i Pele. Pele strzelał więcej goli niż Maradona, ale gdy ten drugi dotykał piłki to było to coś innego.
Mario Balotelli za:football-italia.net

Aubameyang dobija Valencię! 3:1!

Nawet się nie zastanawiał tylko od razu uderzył i zapakował gola! 3:1 dla Arsenalu!

Zola się załamał

Zola się załamał

Koniec Mamrota w Jagiellonii?

Koniec Mamrota w Jagiellonii?

Trener Ajaxu trafi do Bayernu?

Trener Ajaxu trafi do Bayernu?
reklama