Niekwestionowany bramkarski król ironii

Już za niespełna miesiąc rozpoczną się finały młodzieżowych mistrzostw Europy do lat 21, w których weźmie udział reprezentacja Polski. Jednym z najzdolniejszych piłkarzy młodego pokolenia w kadrze Czesława Michniewicza i jednocześnie najbardziej wyrazistym jest jej podstawowy bramkarz, Kamil Grabara.

Świadomy wybór

20-latek jeszcze w styczniu tego roku reprezentował barwy Liverpoolu, gdzie jednak nie miał szans na występy w seniorskim zespole. Gra najpierw w ekipie juniorskiej „The Reds”, a następnie młodzieżowej, w rozgrywkach Premier League 2. To było zdecydowanie zbyt mało dla podstawowego golkipera kadry Polski do lat 21, którego ambicje sięgały znacznie wyżej. 20-latek podjął bardzo ważną decyzję i na początku tego roku zamienił rezerwy Liverpoolu na duński klub Aarhus Gymnastikforening na zasadzie półrocznego wypożyczenia. Wszystko po to, aby nie zmarnować półrocza, nie stracić rytmu meczowego, a przede wszystkim nie przegapić szansy, która trafiła się mu prawdopodobnie pierwszy i ostatni raz w życiu, czyli wyjazdu na turniej Euro U-21 z polską młodzieżówką (rozpocznie się w połowie czerwca w Włoszech i San Marino – przyp. red.).

Przeprowadzka na północ Europy do jednego z najbardziej utytułowanych duńskich klubów (5 mistrzostw kraju) i jednocześnie najstarszych w Skandynawii była w tym wypadku decyzją jak najbardziej zrozumiałą. Na korzyść Polaka działało to, że rywalizacja o miejsce w składzie między słupkami ekipy „De Hvide” nie była zbyt mocna. Po odejściu do Hueski dotychczas etatowego bramkarza Aleksandara Jovanovicia w letnim oknie transferowym 2018 roku, kolejni golkiperzy nie dorastali mu do pięt. Zarówno Hiszpan, Oscar Whalley, jak i Duńczyk, Kasper Kristensen nie gwarantowali odpowiedniej klasy sportowej. Z nimi w składzie duński zespół tracił sporo goli w bieżącej edycji i notował bardzo przeciętne wyniki znacznie odbiegające od oczekiwań włodarzy klubu.

Doskonały początek na duńskiej ziemi

Przyjście Grabary błyskawicznie odmieniło tę niekorzystną tendencję. Polak wskoczył do wyjściowej jedenastki 8 lutego i do dzisiaj nie oddał miejsca. W 14 ligowych spotkaniach zachował już 6 czystych kont i wpuścił tylko 13 goli. Co więcej, 20-latek znakomicie przywitał się z zespołem z Ceres Park. W dwóch pierwszych meczach nie wyciągał piłki z siatki ani razu, a Aarhus GF wygrał oba po 2:0, kolejno z Esbjergiem fB i SønderjyskE. Co prawda w 3. spotkaniu „Biali” ulegli 1:2 z FC Midtjylland, ale nie przeszkodziło to Grabarze wskoczyć do najlepszej „11” lutego w lidze duńskiej, wybranej przez skandynawski portal „tipsbladet.dk”. Eksperci uzasadniając jego wybór, zwracali uwagę przed wszystkim na pewną grę Polaka na przedpolu. Jakby tego było mało, to został on również nominowany do nagrody  dla najlepszego piłkarza duńskiego zespołu w lutym, wspólnie z Alexanderem Munksgaardem.

Król Twittera wśród bramkarzy

Polski zawodnik pomimo zaledwie 20 lat na karku na boisku regularnie potwierdza, że drzemie w nim spory talent. W parze z nim idą często kąśliwe komentarze wyrażane przez niego za pomocą mediów społecznościowych, mające zarówno zagorzałych zwolenników, jak i przeciwników. Poza boiskiem Grabara bryluje na Twitterze, komentując aktualne wydarzenia sportowe w sposób niezwykle dosadny i bezpośredni.

W lutym portal „Sportowefakty.pl” przeprowadził wywiad z Rafałem Gikiewiczem, bramkarzem ekipy 1. FC Union Berlin, występującej na zapleczu Bundesligi. Grabara po pojawieniu się wywiadu na łamach wyżej wspomnianego portalu postanowił natychmiast podzielić się swoją refleksją na Twitterze:

Barwnych i nietuzinkowych spostrzeżeń Grabary jest na jego profilu w mediach społecznościowych znacznie więcej, ale tutaj ograniczamy się tylko do kilku. Kolejnym z nich była mała sprzeczka z Tomaszem Hajtą, obecnie komentatorem Polsatu Sport.

Po pierwszym przegranym spotkaniu przez ekipę Michniewicza 0:1 w Zabrzu, były obrońca reprezentacji Polski w programie „Cafe Futbol” nie dawał Polakom szans na wyeliminowanie Portugalii i stwierdził:

– Ktoś stworzył legendę o reprezentacji do lat 21. Przyjeżdża do nas Portugalia, przegrywamy i powtarzamy sobie: fajnie to wyglądało w drugiej połowie. Tam jest różnica przestrzeni piłkarskiej. Jeden, drugi "sfochowany". Tam niektórzy już są gwiazdami. Zobaczymy, kiedy coś wygrają…

Po wygranej ekipy Michniewicza z Portugalią 3:1 w Chaves w decydującym spotkaniu barażowym o awans na finały Euro U-21, Grabara znany z ciętego języka postanowił zaczepić byłego reprezentanta Polski na Twitterze i napisał: „Śpisz?”. Na odpowiedź Hajty, a następnie ripostę 20-latka nie trzeba było długo czekać:

Nie ulega żadnych wątpliwości fakt, że z polskim bramkarzem nigdy nie ma nudy, czy to na boisku, czy też poza nim. Masa kontrowersyjnych wypowiedzi i tzw. „niewyparzona gęba” przyniosła mu sporą popularność na Twitterze, gdzie jego profil śledzi już ponad 25 tysięcy osób.

Grabara ma również spory dystans do samego siebie. Po meczu 27. kolejki z Vejle Boldklub (remis 2:2) młody bramkarz popełnił spory błąd przy golu na 2:1 dla rywali i skomentował tę sytuację w typowy dla siebie sposób z wielkim poczuciem humoru:

Ledwie 4 dni później już nikt nie pamiętał o jego „babolu”, ponieważ w konfrontacji z AC Horsens 20-latek zagrał popisową partię i znalazł się w najlepszej „11” kolejki Superligaen, a jego Aarhus GF pewnie ograł rywala na wyjeździe aż 3:0.

31. kolejka i mecz z Vejle BK był prawdziwym rollercoasterem dla wychowanka Wawelu Wirek. Na szczególną uwagę zasługują dwie akcje z tego spotkania. Najpierw Grabara wpuścił gola niemal z.. połowy boiska, kiedy pomocnik rywali, Władłen Jurczenko chciał oddać mu piłkę w geście fair-play i kopnął na jego bramkę, a ta niespodziewania wpadła za kołnierz 20-latka. Chwilę później gospodarze w geście zgodnym z duchem gry pozwolili Aarhus GF wyrównać.

Ostatecznie to jednak zespół „De Hvide” wygrał mecz 4:2, a Polak był w ostatnich sekundach jednym z bohaterów, broniąc strzał z rzutu karnego wspomnianego wyżej… Jurczenki.

Ma gdzieś opinie innych

Młody wiek bramkarza i wielka pewność siebie z pewnością są jego wielkimi atutami. Grabara nie przywiązuje zbytniej wagi do nieprzychylnych komentarzy wielu osób. Jego zagorzali przeciwnicy uważają, że 20-latek robi większą karierę na Twitterze niż na… boisku.

– Nie muszę nikomu niczego udowadniać. Niech każdy postrzega mnie, jak chce. Nie ma co się przejmować opiniami ludzi, których nie znam, i prawdopodobnie nigdy nie poznam – zdradził w rozmowie z „PS”.

Polski bramkarz w swoich wypowiedziach w mediach społecznościowych jest niezwykle bezpośredni, a sposób, w jaki to robi drażni wiele osób. Jednak krytyka jego osoby ze strony innych wcale go nie obchodzi. Jego silny psychicznie charakter i niezwykła dojrzałość to z pewnością bardzo rzadkie cechy wśród piłkarzy młodego pokolenia.

– W Polsce panuje wolność słowa, więc każdy ma prawo do krytyki, mniej lub bardziej merytorycznej. Ale co ja mogę zmienić? Gdybym miał każdego umoralniać, toby życia mi nie wystarczyło. Piszę, co uważam za stosowne. Nie interesuje mnie, czy ktoś dostrzeże w tym coś sensacyjnego. Ale widzę, że ten temat zawsze ciekawi dziennikarzy. Każdy robi to, co uważa za stosowne. Ja lubię robić to, co robię. I tyle – podsumował Grabara na łamach „PS”.

Trafił swój na swego

Polski bramkarz wyrobił sobie w Danii niezłą opinię i stał się etatowym graczem podstawowego składu Aarhus GF. W sezonie zasadniczym zespół prowadzony przez Davida Nielsena uplasował się na 9. miejscu w ligowej tabeli, tracąc 5 pkt do  FC Nordsjælland, zajmującego 6. lokatą, czyli ostatnią pozycję, gwarantującą występy w grupie mistrzowskiej po podziale tabeli Superligaen. Grabara zbytnio nie przejął się jednak tym faktem i stale udowadniał, że 42-letni trener postawił na właściwego bramkarza. O powodach, dlaczego obaj panowie – Grabara i szkoleniowiec – tak dobrze się ze sobą dogadują, opowiedział Arkadiusz Onyszko, były bramkarz reprezentacji Polski w wywiadzie dla portalu ”laczynaspilka.pl”:

– Z Davidem Nielsenem znamy się bardzo dobrze, to charakterny facet. Występował w FC Kopenhaga, był bardzo dobrym piłkarzem. Z czasem przeniósł się do Norwegii, zostając tam trenerem. Lubi zawodników z charakterem. Być może wspomnienie mnie polskiego bramkarza sprawiło, że chciał pozyskać Polaka. David zawsze słynął z ekstrawagancji. Pisał sobie po głowie, farbował włosy w barwach klubowych. Był przez to rozpoznawalny. Był też ostry jako piłkarz. Pamiętam nieprzyjemną sytuację z nim związaną na boisku. Sytuacja sam na sam. Złapałem piłkę, chciał mnie przeskoczyć i przypadkiem uderzył w tył mojej głowy. Straciłem przytomność i nic z tamtego meczu nie pamiętałem. A jako szkoleniowiec? Gdzie nie pójdzie tam jest świetna atmosfera w zespole. Zawodnicy pójdą za nim w ogień, uwielbiają go.

Nie są to słowa ani trochę na wyrost, gdy spojrzymy na ostatnią świetną passę 7 wygranych spotkań z rzędu, w tym 6 w grupie spadkowej A. Nie dość, że duński klub okazał się najlepszy w 4-zespołowej grupie z aż 12 punktami przewagi nad ekipą SønderjyskE, to cały czas ma realną szansę na grę w kolejnej edycji Ligi Europy. Zespół „De Hvide” w półfinałach play-offów o awans do europejskich pucharów zmierzy się w dwumeczu z Randers, najlepszą drużyną grupy spadkowej B (spotkania zostaną rozegrane 18 i 26.05. – przyp. red.).

Świetne miejsce do sportowego rozwoju

Arkadiusz Onyszko, były polski bramkarz doskonale orientujący się w realiach Superligaen, gdzie przecież przed laty z powodzeniem bronił barw duńskich klubów, Viborga FF, Odense Bk czy też Silkeborga IF, w rozmowie z portalem „laczynaspilka.pl” uważa, że przejście Grabary do ekipy Aarhus GF było znakomitym posunięciem:

– Chłopak wybrał idealnie. Dlaczego? Gdyż dominuje tam futbol siłowy. Zespoły są dobrze przygotowane fizycznie i taktycznie. Na pewno będzie miał sporo pracy przy stałych fragmentach gry. Lubię Kamila za to jego wyszczekanie, myślę, że dzięki temu ludzie w Danii szybko zaczną go szanować.

To pierwszy seniorski klub Kamila, który może okazać się dla niego trampoliną do znacznie lepszej ligi. To właśnie w zespole „De Hvide” swoje pierwsze kroki stawiali przecież znani przed laty duńscy piłkarze: Stig Tøfting i Martin Joergensen.

Najpierw walka o Ligę Europy, a potem na Euro U-21

Tuż po zakończeniu ligowego sezonu, być może zwieńczeniem, którego będzie awans z ekipą Aarhus GF do Ligi Europy, Polaka czeka jeszcze turniej finałowy młodzieżowych mistrzostw Europy do lat 21. Czesław Michniewicz ceni umiejętności 20-latka niezwykle wysoko. W polskiej kadrze U-21 Grabara ma pewne miejsce w podstawowym składzie, a regularna gra w lidze duńskiej jest znakomitym przetarciem przed turniejem młodzieżowym o prymat na Starym Kontynencie. W marcowym spotkaniu towarzyskim U-21 z Anglią, Grabara popisał się kilkoma niewiarygodnymi paradami i uratował młodzieżówce remis 1:1 z bardzo wymagającym rywalem. Portal „Sky Sport” wybrał go najlepszym piłkarzem meczu, oceniając na „8”.

Poniżej 3 znakomite interwencje 20-latka, które uchroniły młodą ekipę „Biało-Czerwonych” od porażki.

Z taką grą na przedpolu, nieprawdopodobnym refleksem oraz fantastycznymi interwencjami Grabary jak w meczu z Anglią, Polska młodzieżówka może być spokojna o swoją bramkę w najbliższych tygodniach. W czerwcu zawodnicy Michniewicza zmierzą się w grupie A Euro U-21 kolejno z Belgią, Włochami i Hiszpanią, którzy sprawdzą jego umiejętności.

Wielka niewiadoma

W tej chwili trudno wyrokować jaka przyszłość czeka polskiego bramkarza. Do zespołu Aarhus GF jest wypożyczony tylko do końca czerwca tego roku. Nie będzie jednak wielkim nadużyciem stwierdzenie, że Grabara dobrymi występami w niezwykle fizycznej lidze duńskiej wyrobił sobie dobre recenzje, a jeśli tylko potwierdzi wszystkie swoje atuty na Euro U-21 w reprezentacji, to szybko zgłosi się po niego znaczniejszy mocniejszy europejski klub, być może nawet któryś z lig z Top 5.

 

Dominik Lenart

reklama

Massimiliano Allegri odchodzi z Juventusu!

Massimiliano Allegri odchodzi z Juventusu!
Juventus oficjalnie poinformował, że Massimiliano Allegri nie będzie trenerem "Starej Damy" w sezonie 2019/2020. Jutro o godzinie 14:00 odbędzie się konferencja prasowa prezydenta klubu Andrei Agnelliego, na której na pewno pojawi się więcej informacji dotyczących potencjalnego następcy Allegriego.
za:juventus.com

Wielki powrót Santiego Cazorli!

Wielki powrót Santiego Cazorli!

Kadra Hiszpanii na najbliższe mecze el. do ME

Kadra Hiszpanii na najbliższe mecze el. do ME
reklama

Iker Casillas zakończył piłkarską karierę

Iker Casillas zakończył piłkarską karierę
Niespełna 38-letni Iker Casillas zakończył piłkarską karierę. Bramkarz FC Porto na początku maja zasłabł na treningu z powodu zawału serca. Po szybkiej interwencji lekarzy Hiszpan został zabrany do szpitala i od razu operowany. Co prawda operacja zakończyła się pomyślnie, jednak od razu było wiadomo, że powrót bramkarza do gry w piłkę był bardzo wątpliwy. Iker Casillas zadebiutował w dorosłym futbolu 12 września 1999 roku w meczu z Athletikiem Bilbao. Podczas swojego 16-letniego pobytu w Realu Madryt zdobył 5 tytułów mistrzowskich w Hiszpanii, 3 Ligi Mistrzów, 2 Puchary Króla, Klubowe Mistrzostwo Świata, 2 Superpuchary Europy i 4 Superpuchary Hiszpanii. Po przejściu do FC Porto dorzucił do tego również wygraną w Primeira Lidze. Iker Casillas ma na swoim koncie ponadto 167 występów w reprezentacji Hiszpanii, z którą zdobył Mistrzostwo Świata w 2010 roku oraz dwukrotnie Mistrzostwo Europy. Łącznie w swojej karierze Hiszpan rozegrał ponad 1000 spotkań i jest jednym z najbardziej utytułowanych oraz cenionych bramkarzy w historii futbolu.
za:goal.com; własne

Frenkie de Jong piłkarzem sezonu w Holandii

Frenkie de Jong piłkarzem sezonu w Holandii

Wyjątkowe piwo Manchesteru City

Wyjątkowe piwo Manchesteru City
reklama