reklama

Dani Alves jest gotów założyć się o przyszłość Neymara

Dani Alves jest gotów założyć się o przyszłość Neymara
Neymar nie jest szczęśliwy w Paryżu, bo nie osiągnął wyników, które chciał. Ma na tym punkcie obsesję. Czy założę się o kolację, że Neymar zostanie w Paryżu? To za mało. Może założymy się o Wieżę Eiffla? Myślę, że nadal będzie grał w PSG. Ciągle nie skończył tu swojej pracy. Nie byłbym zaskoczony, gdyby plotki o zainteresowaniu Realu były prawdą. Oni dzwonią po wielu piłkarzy. Czy powinni go kupić? Gdyby mnie zapytali o zdanie, to powiedziałbym, że nie... Z kolei powrót Neymara do Barcelony byłby bardzo trudny. Myślę, że jej szefowie nie będą chcieli przyznać się do tego, że go potrzebują. To problem klubu, bo nie można pozwolić, by ego miało wpływ na takie decyzje. Uważam, że każdy klub potrzebuje Neymara.
Dani Alves za:espnfc.com
reklama

Oliver Kahn nigdy nie odpuszcza

Oliver Kahn nigdy nie odpuszcza

Nietypowy trening Sergio Ramosa

Hiszpan pokazuje, że do ćwiczeń tak naprawdę wystarczy odrobina dobrej woli i wykorzystanie rzeczy znajdujących się pod ręką :D

Wenger niedługo podejmie decyzję o powrocie

Wenger niedługo podejmie decyzję o powrocie
Zastanawiałem się, czy warto od razu wracać do pracy. Pomyślałem, że zrobię sobie trochę wolnego. Najpierw dwa miesiące, potem trzy. Nagle miałem problem, czy w ogóle chcę dalej pracować. Na pewno jednak wrócę do futbolu, ale nie wiem, w jakiej roli. Wciąż ciągnie mnie do piłki. Czy będę trenerem? Muszę sam zdecydować i to nastąpi szybko.
Arsene Wenger za:telegraph.co.uk
reklama

Walukiewicz z dobrymi wynikami badań

Walukiewicz z dobrymi wynikami badań

Legendarny rzut wolny Temura Ketsbai

Kombinacyjne rozegranie rzutu wolnego i bomba nie do obrony - co to był za gol!

Majecki analizuje grę Polski w meczu z Kolumbią

Majecki analizuje grę Polski w meczu z Kolumbią
Rywal był lepszy w każdym aspekcie. Szybciej biegał, więcej biegał, wyżej skakał. W zasadzie Kolumbijczycy niczym nas nie zaskoczyli. Wiedzieliśmy, jaki mają styl, jak atakują. Na pewno mieli nad nami dodatkowo przewagę, ponieważ źle wyprowadzaliśmy piłkę z własnej połowy. Nie jestem w stanie zliczyć, ile piłek oddaliśmy im za darmo. Oni grali sobie spokojnie z tyłu i tylko czekali na nasze błędy. Dlatego wygrali. Po straconym pierwszym golu nie podłamaliśmy się, było jeszcze dużo czasu do końca spotkania. Na pewno też nie zjadła nas presja. Co dokładnie zawiodło? Nie wiem. Znam możliwości chłopaków, mają wiele atutów. Mieliśmy nakreślony plan na to spotkanie, ale się go nie trzymaliśmy, może to był klucz.
Radosław Majecki za:sport.tvp.pl
reklama