reklama

Tragiczne zagranie Kovacicia w finale LE

Nie tak, nie tak... To nie jest zagranie godne finału Ligi Europy.
reklama

Kibice siedzą baaaaaardzo daleko

Kibice siedzą baaaaaardzo daleko

Wszyscy jesteśmy Abramowiczami

Wszyscy jesteśmy Abramowiczami

Siedzisz na finale LE, a i tak nie obejrzysz meczu

Siedzisz na finale LE, a i tak nie obejrzysz meczu
reklama

Kibice Arsenalu szybko zapomnieli o sytuacji z Mchitarjanem?

Kibice Arsenalu szybko zapomnieli o sytuacji z Mchitarjanem?

To nie było dobre 45 minut...

To nie było dobre 45 minut...

Powinien być rzut karny dla Arsenalu?

Arbiter skorzystał w tej sytuacji z systemu VAR, jednak ostatecznie uznał, że Kepa nie faulował Alexandre'a Lacazette'a. Słuszna decyzja?

Aubameyang nie mógł się doczekać początku meczu

UEFA nie popisała się przy tegorocznym finale LE

UEFA nie popisała się przy tegorocznym finale LE

Ainsley Maitland-Niles ratuje honor Anglików

Ainsley Maitland-Niles ratuje honor Anglików

Rozpoczęła się modlitwa ;)

Rozpoczęła się modlitwa ;)

Puste trybuny na finale Ligi Europy

Puste trybuny na finale Ligi Europy

Zagubiony Japończyk na MŚ U-20

Zagubiony Japończyk na MŚ U-20

Rozchwytywany Lewczuk

Rozchwytywany Lewczuk

Tłok jak na najlepszych przecenach

Tłok jak na najlepszych przecenach

Wiadomość Wojtka Szczęsnego do piłkarzy Arsenalu

"Hej Panowie, doszliście do finału Ligi Europy, teraz nadszedł czas na dokończenie roboty. Życzę wam wszystkiego najlepszego. Mam nadzieję, że spotkamy się w przyszłej edycji Ligi Mistrzów! - takimi słowami zagrzał do walki w finale LE polski golkiper, który występował w drużynie z Londynu w latach 2009-2017!

Fabiański bardzo ceni Hazarda

Fabiański bardzo ceni Hazarda
Dla mnie numerem jeden jest Hazard. W drugim meczu z Chelsea w ubiegłym sezonie przegraliśmy 0:2 i oba gole strzelił właśnie Belg. Miałem wtedy wrażenie, że jeżeli chciałby grać na sto procent przez powiedzmy 60 minut, to spokojnie zdobyłby jeszcze dwie lub trzy bramki. Po jakimś czasie było jednak widać, że zaczął grać nieco luźniej. Gdy 28-latek ma dzień, to jest w stanie zrobić wszystko... Przedryblować dwóch lub trzech przeciwników, przy tym mocno stoi na nogach, potrafi grać zarówno lewą jak i prawą nogą, a do tego zachowuje spokój w każdej sytuacji. Rzadko się zdarza, by ktoś w tak wymagającej lidze wznosił się na takie wyżyny.
Łukasz Fabiański za:polsatsport.pl
reklama