5 najważniejszych momentów meczu Liverpool FC - Manchester City o Tarczę Wspólnoty

Manchester City po pasjonującym spotkaniu o Community Shield pokonał Liverpool FC (1:1 i 5:4 w rzutach karnych) i tym samym obronił trofeum, które wywalczył rok wcześniej. Poniżej przedstawiam 5 kluczowych momentów tego spektaklu, będącego pierwszym aktem nowego sezonu na Wyspach.

1. Niepokój związany z kontuzją Sane

Pomimo tego, że „The Citizens” zdobyli kolejny skalp, to Pep Guardiola nie mógł być w pełni zadowolony. Jego spokój i dobry humor szybko zmąciła kontuzja podopiecznego, Leroya Sane. Niemiecki skrzydłowy już w 13. minucie musiał opuścić boisko z powodu urazu prawego kolana, a w jego miejsce na boisku pojawił się Gabriel Jesus.

Nabawił się go w starciu z Trentem Alexandrem-Arnoldem. Kontuzja może znacznie pokrzyżować plany Bayernu Monachium. Bawarczycy mocno zabiegają o jego usługi i chcieliby sfinalizować tę transakcje jeszcze w letnim oknie (w Anglii zamyka się je już 8 sierpnia  – przyp. red.). Jak bardzo poważna jest to kontuzja, na razie nie wiadomo. Dopiero, gdy 23-latek przejdzie wszystkie badania, będzie można powiedzieć coś więcej na ten temat. Guardiola po zakończeniu spotkania na pomeczowej konferencji prasowej próbował uspokoić wszystkich, mówiąc, że prawdopodobnie nie jest to nic groźnego:

– Pierwsze wrażenie nie było dobre, ale nie sądzę, że jest źle. Szczerze, to nie wiem jak poważny jest uraz. To leży w gestii lekarzy. Poczekamy i zobaczymy, co powiedzą.

2. Egipska gwiazda już świeci pełnym blaskiem

Jedną z najjaśniejszych postaci tego spotkania był Mohamed Salah. Egipcjanin dwoił się i troił, stwarzając największe zagrożenie pod bramką Claudio Bravo. 27-letni napastnik „The Reds” imponował swobodą, dynamiką i niesamowitą witalnością. Zdaje się, że szybkie odpadnięcie Egiptu z Puchar Narodów Afryki okazało się dla Juergena Kloppa znakomitą wiadomością, ponieważ wcześniejszy powrót do klubu pozwolił Afrykaninowi porządnie odpocząć oraz zregenerować się. Dzięki temu Egipcjanin już u progu nowego sezonu jest w znakomitej formie. W spotkaniu z Liverpoolem oddał na bramkę więcej strzałów (aż 10) niż cały zespół… „Obywateli” (8).

W kilku sytuacjach brakowało mu trochę szczęścia. Już po pierwszej części gry powinien mieć na koncie 2 gole. Najpierw spudłował, a potem pomimo trzech rywali na plecach, kapitalnie obrócił się i trafił piłką z ostrego kąta tylko w słupek. W doliczonym czasie gry znalazł się w polu karnym rywali i po przebitce uderzył piłkę głową nad wychodzącym Claudio Bravo, niechybnie zmierzającą do siatki i gdy wydawało się, że tym razem bramka padnie, to nagle…

3. Kosmiczna interwencja angielskiego defensora 

Kyle Walker, obrońca Man City popisał się spektakularną interwencją obronną, wybijając ją z linii bramkowej po akrobatycznej ewolucji w powietrzu!

Boczny defensor „Obywateli” uratował swój zespół przed porażką i zademonstrował niebywały refleks i zwinność w tej sytuacji. Patrząc z daleka na jego nowy image (ogolona na łyso cała głowa reprezentanta Anglii), można było odnieść wrażenie, że jest to… Vincent Kompany, belgijska legenda zespołu z niebieskiej części Manchesteru, która po 11 latach zdecydowała się opuścić mistrza Anglii i powróciła do Anderlechtu Bruksela, gdzie zaczynała swoją karierę, a teraz pełni tam funkcję grającego trenera.

4. Pep Guardiola zapisał się w annałach angielskiej piłki

Bezprecedensowym wydarzeniem konfrontacji Liverpoolu z Man City była pierwsza w historii żółta kartka wręczona… trenerowi mistrza Anglii, Pepowi Guardioli. Na początku czerwca Międzynarodowa Rada Piłkarska (IFAB) postanowiła wprowadzić kilka istotnych zmian do zasad gry w piłkę nożną. Warto zwrócić szczególną uwagę na jedną z nich. Począwszy od sezonu 2019/20 sędziowie mogą karać szkoleniowców zarówno żółtymi, jak i czerwonymi kartkami na najwyższym szczeblu rozgrywkowym. Hiszpański menedżer „Obywateli” zapisał się w ten sposób na kartach angielskiego futbolu, otrzymując jako pierwszy trener w historii Premier League „żółtko” przez Martina Atkinsona, głównego arbitra meczu o Tarczę Wspólnoty. Powodem otrzymania kartki była zbyt agresywna reakcja Hiszpana w stosunku do czwartego sędziego, kiedy to Hiszpan nie mógł pogodzić się z nieprzyznaniem kary Joe Gomezowi podczas ataku na nogi Davida Silvy. Arbiter odgwizdał tylko faul, ale nie zdecydował się już na indywidualne ukaranie młodego obrońcy Liverpoolu.

5. Wielki mecz Claudio Bravo

Chilijczyk zastąpił w bramce etatowego pierwszego golkipera, Edersona, który ostatnie tygodnie miał niezwykle intensywne. W lipcu zdobył Copa America razem z reprezentacją Brazylii, ale nie pojawił się na murawie choćby na chwilę. Guardiola zdający sobie doskonale sprawę z tego, jak ciężki sezon czeka jego podopiecznych, postanowił dać odpocząć reprezentantowi „Canarahinhos” i między słupkami postawił niespodziewanie na 36-letniego weterana.

Okazało się, że zaufanie leciwemu Latynosowi było strzałem w przysłowiową „dziesiątkę”. Były bramkarz Barcelony odwdzięczył się w najlepszy z możliwych sposobów, spisując się wybornie między słupkami podczas całego spotkania. Zanotował aż 8 udanych interwencji i był piłkarzem, który miał najwięcej kontaktów z piłką w pierwszej połowie (aż 42!) w swoim zespole podczas starcia o Tarczę Wspólnoty, zaraz po Joe Gomezie (50).

Prawdopodobnie nie byłoby pierwszego trofeum „Obywateli” w sezonie 2019/20, gdyby nie obrona „jedenastki” przez Bravo w serii rzutów karnych, kiedy to zatrzymał uderzenie Georginio Wijnalduma. Co więcej, Chilijczyk w większości przypadków wyczuwał intencje rywali i rzucał się w ten sam róg, w który zawodnicy Kloppa posyłali piłkę.

Wszyscy pamiętają przecież, jak fatalny był pierwszy sezon Bravo w barwach Man City. Po podpisaniu kontraktu z Edersonem wydawało się, że czas 36-latka na Etihad Stadium dobiega końca. Tymczasem Chilijczyk w meczu o Tarczę Wspólnoty wyrósł niczym feniks z popiołów i udowodnił, ze wciąż może być wartościowym zmiennikiem dla brazylijskiego golkipera. Jego forma w meczu z Liverpoolem była łudząco podobna do tej, kiedy grał jeszcze w Barcelonie, przed przeprowadzką do niebieskiej części Manchesteru.

Ekipa "The Citizens" obroniła Tarczę Wspólnoty sprzed roku, kiedy to pokonała 2:0 Chelsea po dwóch golach Sergio Aguero. W pierwszej połowie z Liverpoolem FC była zespołem lepszym, ale w drugiej to ekipa „The Reds” dominowała i zepchnęła podopiecznych Guardioli do głębokiej defensywy. „Obywatelom” dopisało trochę szczęścia, kiedy to 2 razy piłka trafiała w obramowanie ich bramki – słupek Salaha czy też poprzeczka Virgila Van Dijka.

Manchester City pokazał, że jest hegemonem w skali krajowej, bo w 2019 roku wygrał wszystko co się dało, kolejno: Puchar Ligi, Puchar Anglii, mistrzostwo Premier League i Tarczę Wspólnoty! Trudno jednak nie odnieść wrażenia, że w rozpoczynającym się już w piątek nowym ligowym sezonie 2019/20, czempioni kraju wciąż będą głodni kolejnych krajowych trofeów, ale zaspokoją swoje potrzeby dopiero wtedy, kiedy w końcu sięgną po triumf na arenie międzynarodowej w Lidze Mistrzów.

 

Dominik Lenart

reklama

Harry Maguire pożegnał się z "Lisami"

Harry Maguire pożegnał się z
Wielkie dziękuję dla całego Leicester City za wspaniałe wsparcie i niezapomniane wspomnienia. Wiele razy byliśmy na górze, zaliczaliśmy też spadki, ale zawsze trzymaliśmy się razem. Życzę wam wszystkiego najlepszego w przyszłości i jestem pewien, że u boku wielkiego właściciela będziecie rosnąć jako klub. Dziękuję.
Harry Maguire za:Twitter

Najpierw awans, a potem Dania lub Szkocja

Najpierw awans, a potem Dania lub Szkocja

Podryw na Maguire'a

Podryw na Maguire'a
reklama

Solskjaer z nowym nabytkiem Manchesteru United

Solskjaer z nowym nabytkiem Manchesteru United

Radja Nainggolan powrócił do Cagliari

Radja Nainggolan powrócił do Cagliari
Pomocnik będzie występować na zasadzie wypożyczenia z Interu Mediolan. Umowa będzie obowiązywać przez cały sezon 2019/2020.

Saiyanie z Juventusu i Barcelony

Saiyanie z Juventusu i Barcelony
reklama