To był rozdział w moim życiu, którego nigdy nie zapomnę z wielu powodów. Głównym z nich jest szkoda wyrządzona mi, mojej rodzinie i ludziom, którzy znają prawdziwego mnie. Jestem szczery: nie powiem, że jestem szczęśliwy, ale na pewno mi ulżyło. Blizna jednak pozostanie. Tak, mój świat zawalił się, padłem na ziemię. Ale jak głosi jedna z legend jiu-jutsu: dla wielu ziemia jest końcem wszystkiego, dla mnie to dopiero początek. Niech to będzie nowy początek nie tylko dla mnie, ale dla wszystkich osób, które cierpiały z powodu fałszywych oskarżeń, a przede wszystkim dla kobiet, które były prawdziwymi ofiarami takiego czynu. Pragnę, abyście były silne i walczyły o to, na co wszyscy zasługują.