Teemu bez żadnego Puk(ki)ania wyważył drzwi do Premier League!

Start nowej kampanii Premier League wykreował nowego bohatera rozgrywek, absolutnego debiutanta, po którym raczej mało kto mógłby się spodziewać, że rozpocznie w tak wyśmienity sposób swoją przygodę z najsilniejszą ligą świata. Jest nim Teemu Pukki, snajper Norwich City, który wszedł do angielskiej ekstraklasy razem z drzwiami i futryną.

Bombowy początek 

Dla 29-letniego Fina początek nowego sezonu jest niczym piękny sen, który wcale nie ma zamiaru się kończyć, a trwa w najlepsze. Napastnik „Kanarków” po 2 meczach Premier League ma na koncie już 4 gole i wspólnie z Raheemem Sterlingiem przewodzi klasyfikacji najlepszych strzelców! Debiutant z miejscowości Kotka, położonej w południowej Finlandii nad Zatoką Fińską przywitał się z jednymi z najbardziej wymagających rozgrywek na świecie wręcz wybuchowo. Najpierw odpalił skromne fajerwerki w meczu na Anfield Road z Liverpoolem, zdobywając gola honorowego w przegranym 1:4 spotkaniu otwierającym nowy ligowy sezon 2019/20. Następnie tydzień później w meczu z Newcastle dał wielki show w meczu z Newcastle United (wygrana 3:1), kiedy to wystrzelił trzy potężnego kalibru rakiety świetlne. Fin zademonstrował szeroką gamę arsenału swoich możliwości. Hat-tricka skompletował po uderzeniach prawą nogą – 2 gole (1 po kapitalnym woleju z pierwszej piłki i 1 płaski strzał po ziemi w sam róg) oraz lewą nogą (1 trafienie po wymanewrowaniu obrońcy).

Po tym wyczynie od razu zapisał się w piękny sposób na kartach historii zespołu „The Canaries”. Został bowiem pierwszym piłkarzem klubu od 26 lat, który zdobył dla niego trzy gole w jednym meczu Premier League!

Perfekcyjny mecz z Newcastle United

Pukki mając piłkę przy nodze raz za razem stwarzał ogromne zagrożenie pod bramką rywali. Swoboda, panowanie nad nią, znakomite ustawianie się i technika – to elementy, które szły ze sobą w parze, oglądając jego popisy w poprzednią sobotę na Carrow Road. Co więcej, mógł mieć na koncie nawet i 5 bramek, ale raz na przeszkodzie stanął słupek, a raz dobrą interwencją popisał się bramkarz Newcastle, Martin Dúbravka.

Poniżej obłędne statystyki Fina z meczu z ekipą „Srok”, na podstawie których można stwierdzić, że jest on nie tylko egzekutorem, ale również bierze udział w grze defensywnej, harując wzdłuż całego boiska. W poniższym spotkaniu zanotował również po 100% celnych podań, udanych odbiorów od rywala i udanych przyjęć piłki oraz 3 razy ją odzyskał!

Co ciekawe, Pukki zdobył już ponad połowę goli, które strzelił najlepszy strzelec Norwich City  – Dieumerci Mbokani (7 trafień) w sezonie 2015/16, ostatnim, kiedy beniaminek grał w Premier League! Co więcej, poniżej wyraźnie widać, że angielski klimat mu słuzy dużo bardziej niż szkocki. W barwach Celtiku Glasgow trafił zaledwie 9 razyw 37 mecczach, a w ekipie "The Canaries" aż 34 w 48 meczach!

Kosmiczny sezon w Championship

Popisy strzeleckie fińskiego snajpera nie są wielką niespodzianką dla zagorzałych fanów ekipy „Kanarków”, którzy już w poprzednim sezonie mogli zawiesić oko na seryjnie zdobywanych golach przez Pukkiego. Norwich City w cuglach wygrało rozgrywki Championship, gromadząc aż 94 punkty i z 1. miejsca awansowało pewnie do najwyższej klasy rozgrywkowej. Wielki udział w sukcesie zespołu prowadzonego przez niemieckiego trenera, Daniela Farke miał 29-letni napastnik. Pukki w poprzednim sezonie zdobył aż 29 goli, zostając królem strzelców zaplecza Premier League!

Jak to się stało, że Fin w ogóle trafił do zespołu ze wschodniej Anglii? W lipcu 2018 roku po 4 latach spędzonych w Broendby Kopenhaga, gdzie w każdym roku notował dwucyfrowe liczby strzelanych goli, postanowił poszukać nowych wyzwań i znaleźć zagraniczny klub, w którym w końcu przełamałby niekorzystny impas po wcześniejszych nieudanych przygodach, kolejno z: Sevillą FC, FC Schalke 04 czy też Celtikiem Glasgow. W formie bezgotówkowej został piłkarzem Norwich City, występującym w Championship. Był to jego kolejny zagraniczny transfer, po którym zbyt wiele jednak nie można się było spodziewać.

Angielski klimat i twarde fizyczne granie zaczęły służyć mu coraz bardziej w niezwykle wymagającej lidze. Jak już Fin się rozpędził, to zatrzymał dopiero na robiącej ogromne wrażenie liczbie – 29. Tyle bramek nastrzelał dla ekipy „Kanarków”, a jakby tego było mało to zanotował 2. wynik w całym zespole pod względem liczby asyst – aż dziewięć!

– Tak naprawdę nie miałem tak wielu oczekiwań, kiedy podpisałem kontrakt. Wiedziałem, że mogę tu dobrze sobie radzić, ale nigdy nie spodziewałem się, że zdobędę 29 goli – podkreśla Fin w rozmowie z „The Telegraph”.

Taktyka „Kanarków” idealna dla snajpera z Północy Europy

Ofensywny styl Norwich City jest miodem na serce dla Pukkiego. Fin czuje się wyborowo w taktyce Farkego, a ustawiony na szpicy często cofa się do linii pomocy i nawet do obrony, wspomagając swoich kolegów z drużyny. Fin to pracuś pełną gębą. Na boisku jest dosłownie wszędzie!

Oprócz pozycji najbardziej wysuniętego napastnika może również występować jako ofensywny pomocnik, grający tuż za jego plecami. Ponadto Pukki doskonale gra tyłem do bramki, potrafi przetrzymać piłkę, zastawić się i nagle obrócić, oddając zaskakujące uderzenie na bramkę rywali. Posiada także niebywałą łatwość wychodzenia do płaskich i prostopadłych ataków na wolne pole. Nie jest to typowy lis pola karnego, ale gracz niezwykle inteligentny, który cały czas szuka na murawie wolnych przestrzeni. Ponadto dysponuje niezłą szybkością, już o wykończeniu nie wspominając, które utrzymuje się na bardzo wysokim poziomie od kilku dobrych lat. Warto zwrócić uwagę, że od 2016 roku wskaźniki jest skuteczności mocno poszły w górę i wynoszą kolejno 0,78 gola na mecz we wspomnianym wyżej okresie, ponownie 0,78 w 2017 roku i aż 0,89 w 2018 roku!

Pukki potrzebował kilku lat, aby w końcu zacząć się sprawdzać w zagranicznym klubie. Wcześniej jak szybko się pojawił w każdym z nich, to zaraz zwijał manatki i znikał. Kilka lat temu był porównywany do samego Jariego Litmanena (legendy fińskiej piłki). Wydawało się, że będzie kontynuował misję rodaka i rozsławiał swój kraj na europejskich boiskach. Tymczasem rzeczywistość była zgoła odmienna. Stracony wieloletni okres w wielu zagranicznych klubach mocno go ukształtował, wzmocnił mentalnie i jednocześnie sprawił, że zaczął robić w końcu to, co od niego wymagano. Na nieudane przygody zagraniczne w Celtiku Glasgow czy też Schalke Gelsenkirchen złożył się szereg różnych czynników, począwszy od braku aklimatyzacji i zaufania ze strony kolejnych trenerów piłkarza w nowych klubach, a kończąc na jego problemach z kontuzjami.

Koszmarna pomyłka szkoleniowca "The Bhoys"

Obecny trener Celticu Glasgow, Neil Lennon krytycznie wypowiadał się o Finie, gdy ten w 2014 roku przenosił się z ekipy „The Bhoys” do Broendby:

– Nigdy nie był najbardziej fizycznym graczem, to nie ten typ.  Jest cichym chłopcem. Miał też kilka problemów z kontuzjami, ale w takim klubie jak Celtic, musisz strzelać gole, a on nie był tak naprawdę snajperem. Nie pokazał swoich możliwości. Słuchaj, nie zmieni się nagle w „Supermana” tylko dlatego, że przeprowadził się do Brondby.

Okazało się jednak, że szkoleniowiec pochodzący z Irlandii Północnej okrutnie się pomylił. Kapitalny okres, jaki przeżywa obecnie Pukki w zespole „The Canaries”, a wcześniej był jego udziałem w duńskim zespole, całkowicie zaprzecza słowom wypowiedzianym przez trenera Celtiku!

Pukki już w debiutanckim sezonie w barwach „Kanarków” został wybrany na najlepszego zawodnika całej ligi Championship! Swoje zrobił tytuł króla strzelców, ale nie należy zapominać, że w Broendby Kopenhaga 29-letni Fin wielokrotnie pokazywał próbkę swoich sporych możliwości, będąc 4. razy z rzędu najlepszym strzelcem duńskiego klubu! W ciągu 4 lat zdobył aż 72 goli w 164 meczach, licząc wszystkie rozgrywki!

Dwie polskie kwestie związane z Pukkim

Co ciekawe, tuż przed odejściem z aktualnego wicemistrza Danii, Pukki grał razem z Kamilem Wilczkiem. Stworzył z Polakiem rażącą siłę ataku, będącą postrachem całej skandynawskiej ligi! Co ciekawe, były piłkarz Piasta Gliwice już połknął Fina (55 goli) i jest już 2. najlepszym strzelcem Broendby w historii Superligaen (62 trafienia!).

Drugim polskim wątkiem związanym z bohaterem niniejszego tekstu jest fakt, iż kilka lat temu mógł trafić do Legii Warszawa, ówczesnego mistrza Polski!

Ziścił swoje pragnienia z dzieciństwa

Przykład Pukkiego pokazuje, że aby spełniać marzenia i osiągać sukcesy, potrzeba ogromnego wysiłku włożonego w codzienną pracę, cierpliwości, niesamowitej wytrwałości oraz wyjątkowej osobowości. Nigdy nie znasz dnia ani godziny, kiedy w końcu zaczniesz grać na miarę potencjału.

– Teraz jestem w Premier League, mam 29 lat i to była długa podróż. Nie jest łatwo być piłkarzem. To dużo pracy i zaangażowania z dala od piłki nożnej. Grałem w wielu różnych krajach, ale teraz wydaje mi się, że wszystko się opłaciło. Oczywiście mam nadzieję, że znów zdobędę tyle samo goli, ale Premier League jest znacznie trudniejsza niż liga Championship. Uważamy, że możemy zaskoczyć ludzi w tym roku. Wiele osób niewiele o nas wie, ale jesteśmy przekonani, że jesteśmy gotowi – stanowczo podkreśla Pukki, którego słowa są cytowane w „The Telegraph”.

– Wielu fińskich ludzi jest wyluzowanych i cichych, taki sam również jestem. Nigdy nie widziałem powodu, żeby się zmieniać. Jeśli widzę kogoś zbyt aroganckiego, to nie tak mnie wychowano. Kiedy byłem małym chłopcem, moim marzeniem było grać w hiszpańskim futbolu, co zrobiłem, a potem była to Premier League, więc wszystko poszło dobrze – kończy z uśmiechem na twarzy wyborowy snajper Norwich City.

Trudno oprzeć się wrażeniu, że Fin kilka lat temu sparzył się kilkukrotnie na zagranicznych wojażach z powodu młodego wieku, niechęci do jego osoby czy też po prostu środowiska, które mu najzwyczajniej w świecie nie pasowało. W mieście położonym w hrabstwie Norfolk we wschodniej Anglii w końcu odnalazł swoją przystań. Teemu Pukki pozwolił sobie na wejście do Premier League z Norwich City bez żadnego pukania, od razu wyważając całe drzwi z futryną. Fin z pewnością nie powiedział ostatniego słowa, a bombowy start debiutanta w barwach beniaminka w Premier League świadczy o tym, że kolejne zespoły angielskiej ekstraklasy będą musiały mieć się zatem na baczności.

 

Dominik Lenart

 

 

 

reklama

Odra Opole otwarcie dała ultimatum trenerowi Rumakowi

Odra Opole otwarcie dała ultimatum trenerowi Rumakowi
Czy takie rzeczy powinny być komunikowane wszystkim na Twitterze?

Najnowsze doniesienia odnośnie transferu Neymara do Realu

Najnowsze doniesienia odnośnie transferu Neymara do Realu
Dziennikarz Julien Laurens twierdzi, że PSG nie dostało żadnej konkretnej oferty od Realu w sprawie Neymara. Natomiast według informacji Gerarda Romero "Królewscy" nie wysłali nikogo do Paryża i nie zamierzają tego robić. Jeśli działacze PSG będą chcieli się skontaktować to sami odezwą się do Realu.
za:Julien Laurens oraz Gerard Romero na Twitterze

Pepe Reina może zastąpić Navasa w Realu

Pepe Reina może zastąpić Navasa w Realu
Według "AS-a" Real Madryt rozpoczął już poszukiwania następcy Keylora Navasa, który może zostać włączony do transakcji transferowej Neymara. Najpoważniejszym kandydatem dla "Królewskich" ma być Pepe Reina. Według działaczy Realu z transferem 36-letniego bramkarza nie powinno być żadnych problemów. Jeśli jednak nie uda się z Reiną to na liście znajdują się jeszcze Subasić, Mirante oraz Stekelenburg.
za:as.com
reklama

Kiedyś Liga Mistrzów, a teraz 3. liga

Kiedyś Liga Mistrzów, a teraz 3. liga

Zamiana ról w Anderlechcie

Zamiana ról w Anderlechcie
Według informacji "Sky Sports" Vincent Kompany nie będzie już pełnić roli trenera Anderlechtu. Wszystko przez najgorsze wejście w sezon ligi belgijskiej od 21 lat. Przebudowany Anderlecht pod dowództwem byłego piłkarza Manchesteru City zdobył zaledwie 2 punkty w 4 meczach. Od teraz Kompany ma się skupić tylko na występach boiskowych, a funkcję trenera będzie pełnić Simon Davies.
za:skysports.com

Pożegnanie Zappacosty z Chelsea

Pożegnanie Zappacosty z Chelsea
To był wielki honor być częścią rodziny Chelsea. Życzę wszystkiego najlepszego niesamowitemu klubowi. Dziękuję za wszystko!
Davide Zappacosta za:Twitter
reklama