Królik z kapelusza Franka Lamparda

Który piłkarz może być kandydatem na największe objawienie początku ligowego sezonu 2019/20 na Wyspach? Po 6 rozegranych kolejkach Premier League można stwierdzić, że na to miano z pewnością zasługuje zupełnie nieoczekiwanie, ale i całkiem sprawiedliwie, Tammy Abraham.

Drogba wersja 2.0?

Napastnik Chelsea z 7 golami jest sensacyjnym wiceliderem strzelców, zaledwie o 1 trafienie za Sergio Aguero. Wielu widzi w nim nową wersję Didiera Drogbę, legendę Chelsea, która rozegrała dla ekipy ze Stamford Bridge aż 381 spotkań w latach 2004-12 i później w sezonie 2014/15, zdobywając w sumie 164 gole. Podczas tego okresu były już reprezentant Wybrzeża Kości Słoniowej cieszył się 4 razy ze zdobycia mistrzostwa Anglii, 2 razy z tytułu króla strzelców Premier League (2007 i 2010) oraz raz z triumfu w Lidze Mistrzów w 2012 roku. Napastnik po wielu tłustych latach obfitujących w sukcesy sportowe, w listopadzie 2018 roku postanowił oficjalnie zakończyć karierę.

Młody Abraham aktualnie może tylko pomarzyć o tym, ile jakości i przede wszystkim trofeów dał Chelsea Didier Drogba. Jednak analogie do utytułowanego kolegi nasuwają się same. Obaj mają podobny styl gry i potrafią doskonale ustawić się w polu karnym tyłem do bramki. Nie tylko dysponują kapitalnym przyspieszeniem, techniką użytkową i siłą fizyczną, ale również mogą zaskoczyć rywala swoim dryblingiem czy znakomitym uderzeniem na bramkę. Ostatnim wspólnym mianownikiem, który ich łączy jest fakt, iż obaj zadebiutowali w Chelsea dokładnie w… tym samym 2004 roku! Jedyną różnicą jest to, że Drogba przyszedł wtedy na Stamford Bridge’a z Olympique Marsylia jako ukształtowany gracz, a 7-letni wówczas Abraham stawiał pierwsze kroki w londyńskiej akademii w zespole U-8, gdzie się wyróżniał na tle rówieśników wyjątkowym sprytem, zwinnością, luzem i gibkością.

Legenda „The Blues” podkreśla w rozmowie z portalem „Sky Sports”, że Tammy już w tamtych czasach czerpał inspirację i podpatrywał jego grę w seniorach:

– Znam Abrahama, odkąd taki był. Są to dzieci, które kiedyś widzieliśmy, przychodziły i obserwowały nas trenujących. Wierzę, że nauczyły się trochę naszych umiejętności, tego jak czytamy grę. Więc nie jesteśmy zaskoczeni, ponieważ trenowałem z nimi, kiedy miałem okazję być w zespole rezerwowym. To zawsze był dobry moment, aby przekazać im umiejętności, wiedzę, a oni uczyli się tego wszystkiego bardzo szybko.

Snajper przez duże "S"

Wydawało się, że po zawieszeniu butów na kołku przez Drogbę i odejściu Diego Costy, ekipa, którą w bieżących rozgrywkach objął Frank Lampard, będzie miała problem ze znalezieniem skutecznego napastnika, który gwarantowałby zdobycie przynajmniej 20 goli w Premier League. Dodatkowo na angielski klub jak grom z jasnego nieba spadła wiadomość, że w trwającym sezonie został objęty zakazem dokonywania transferów.

41-letni angielski szkoleniowiec lubiący pracę z młodzieżą i odważnie na nią stawiający już podczas trenerskiej kadencji w Derby County, postanowił zbudować w Chelsea kadrę na własną modłę, czyli z zawodników niezwykle młodych i utalentowanych, którzy wracali z wypożyczeń albo byli głęboko schowani w londyńskiej akademii. Lampard wyciągnął swojego królika z kapelusza w osobie Tammy’ego Abrahama. 21-letniemu wychowankowi „The Blues” przypadło niezwykle ciężkie zadanie, aby sprostać oczekiwaniom wymagającym fanom Chelsea, a także zmazać plamę po fatalnie dysponowanych snajperach „The Blues” w poprzedniej kampanii, kiedy Gonzalo Higuain i Alvaro Morata zdobyli zaledwie po 5 bramek w całym sezonie! Przed rozpoczęciem kolejnego bez żalu oddano ich odpowiednio, do Juventusu Turyn i Atletico Madryt.  Tyle samo razy trafił do siatki również Michy Batshuayi, który w trwającym sezonie jest zmiennikiem rewelacyjnego Abrahama, mającego po 6 kolejkach aż 7 trafień!

Fantastyczna passa

Tammy szczególnie upodobał sobie strzelanie dubletów. Swój festiwal rozpoczął 24. sierpnia w meczu z Norwich City (wyjazdowa wygrana 3:2), kiedy 2 razy pokonał bramkarz „Kanarków”, Tima Krulla. Tydzień później kontynuował go, kiedy ponownie zmusił dwukrotnie do kapitulacji, tym razem golkipera Sheffield United, Deana Andersona (2:2). Po przerwie reprezentacyjnej wprawił wszystkich w osłupienie i zanotował elektryzujący występ w konfrontacji z Wolverhampton (wygrana aż 5:2 na Molineaux Stadium), gdzie ustrzelił pierwszego hat-tricka w Premier League!

Po okazałej wygranej na trudnym terenie, Frank Lampard jednocześnie wystawił laurkę swojemu podopiecznemu i zasygnalizował, że za darmo nie będzie dawał szans swojemu podopiecznemu w pierwszej jedenastce:

– Patrząc na rolę Tammy’ego w zespole, to jest jego praca. Po powrocie z wypożyczenia w Championship, gdzie zdobył dużo bramek i mając rok gry w Premier League, to myślę, że jest odpowiedzialny za koszulkę Chelsea. Ostatnie trzy mecze mówią same za siebie. Tammy pokazał, że ma olbrzymi potencjał i bardzo w niego wierzę, ale będę też coraz więcej od niego wymagał. Mam konkurencję na pozycji środkowego napastnika, ponieważ Oliver i Michy też chcą grać w każdym meczu, więc musi utrzymywać poziom i stawać się coraz lepszy.

Jakby tego było mało, to Abraham został po meczu z ekipą „Wilków” najmłodszym zdobywcą trzech goli w jednym meczu w historii klubu, bijąc rekord Edena Hazarda, który miał 23 lata, kiedy w 2014 roku popisał się podobnym wyczynem w konfrontacji z Newcastle United. Po tym niezwykłym osiągnięciu wszyscy eksperci i dziennikarze zaczęli się zastanawiać, czy Abraham wyrówna rekord Luisa Suareza z grudnia 2013 roku, gdy w barwach Liverpoolu miał fenomenalną serię 4 meczów z rzędu z przynajmniej 2 golami.

Mecz z Liverpoolem okazał się dla Abrahama kompletnie nieudany. Zmarnował „setkę”, przegrywając pojedynek sam na sam z Adrianem, a londyńczycy ulegli Liverpoolowi 1:2. 21-latek przerwał swoją wspaniałą passę, ale nie stoi nic na przeszkodzie, aby od następnej kolejki zaczął ją od nowa. Chelsea ma bardzo korzystny terminarz najbliższych ligowych spotkań, kolejno z Brighton, Southampton, Newcastle United, Burnley, Watfordem i Crystal Palace!

Już w poprzednim sezonie, kiedy Abraham był wypożyczony do Aston Villi, grającej w Championship, imponował niesamowitą skutecznością. W całym sezonie na zapleczu angielskiej ekstraklasy zdobył aż 26 bramek w 40 meczach, będąc czołowym strzelcem rozgrywek, co w dużej mierze przyczyniło się do awansu drużyny „The Villans” do angielskiej elity.

Młody napastnik Chelsea to osoba niezwykle ambitna. Jest nie tylko bardzo zadowolony z pracy z Lampardem, ale postanowił również wyznaczyć sobie nowy cel na ten sezon. Chciałby zdobyć przynajmniej 26 goli w lidze!

– Frank zawsze we mnie wierzy, także w całą młodzież Chelsea. Każdy zawodnik miewa gorsze momenty podczas występu, ale nawet jeśli to mi się zdarza, trener zawsze pokłada we mnie nadzieję. To wiele dla mnie znaczy. Powtarzam sobie, że chcę osiągnąć wynik podobny do tego z zeszłego sezonu, jeśli już mówimy o liczbie strzelonych goli. Jeżeli zbliżę się do tego rezultatu w tej kampanii, to będę wtedy zadowolony  – podkreśla w rozmowie cytowanej przez „Daily Mirror”.

Chociaż początek sezonu nie był  dla niego zbyt udany (przestrzelony rzut karny w przegranym Superpucharze z Liverpoolem i mnóstwo rasistowskich obelg płynących w jego stronę po tym zdarzeniu), to od końcówki sierpnia wszystkie negatywne epizody poszły już w zapomnienie. Anglik prezentuje wyborną formę strzelecką i zanotował już więcej trafień po 6 kolejkach niż każdy snajper Chelsea w całym poprzednim!

Gorzka opinia o Abrahamie

Tony Cascarino, były irlandzki napastnik, a obecnie pracujący dla radia „talkSPORT” uważa, że Abrahama nie byłoby w ogóle w ekipie „The Blues”, gdyby nie zakaz transferowy:

– Zawsze byłem sfrustrowany tym, że Chelsea odnosiła tak duże sukcesy na polu młodzieżowym, ale nigdy nie było przełożenia tego na pierwszy zespół, w którym mieliby miejsce młodzi piłkarze. Tammy to piłkarz, który nie grałby w „The Blues”, gdyby klub mógł dokonywać transferów. Prawdopodobnie zostałby oddany na wypożyczenie.

Irlandczyk podkreśla, że Abraham ma miejsce w podstawowym składzie dzięki Lampardowi, który odważnie stawia na wychowanków, jednak gdyby nie kara nałożona przez FIFA na klub za nieprzepisowe sprowadzanie graczy poniżej 18. roku życia do klubowej akademii, to rzeczywistość byłaby zupełnie inna:

– Na początku sezonu prawdopodobnie pierwszym wyborem w ataku byłby Oliver Giroud, drugim Michy Batshuayi drugi, a dopiero trzecim Tammy, który szybko wskoczył do podstawowego składu. Jest to zasługą zarówno jego jak i dla menedżera, ponieważ Frank sam zdecydował się podjąć taką decyzję.

Dylemat reprezentacyjny

Jeszcze 2 lata temu Abraham deklarował, że Anglia będzie jedyną kadrą, w której będzie grał w przyszłości:

– Nigeria próbowała rozwinąć przede mną czerwony dywan i bardzo mi to schlebiało, ale jestem całkowicie nastawiony na Anglię. Widzę siebie jako długoletniego reprezentanta tego kraju. To jest mój główny cel i jestem w 100 procentach skoncentrowany na próbie dostania się do zespołu.

Później sprawy się skomplikowały, a całe zamieszanie wywołał prezydent nigeryjskiej federacji, Amaju Pinnick. Afrykański działacz głosił, że rozmawiał z samym piłkarzem i całą jego rodziną. Podobno miał przekonać Abrahama do zmiany decyzji, aby reprezentował barwy ekipy „Super Orłów”. Co więcej, gdy zapytano samego piłkarza, czy rzeczywiście był kontakt z prezydentem afrykańskiej federacji, to okazało się, że… nic takiego nie miało miejsca.

21-letni napastnik zagrał już dwa razy w seniorskiej ekipie „Synów Albionu”, ale były to tylko mecze towarzyskie i zgodnie z przepisami FIFA Tammy może zmienić reprezentację. Piłkarz regularnie był powoływany do młodzieżowej kadry Anglii, a nie tak dawno temu brał udział w Euro U-21 rozgrywanych na włoskich boiskach. Okazuje się jednak, że Tammy wciąż ma możliwość dokonania wyboru, w której reprezentacji będzie grał. Jest to możliwe z powodu pochodzenia ojca piłkarza, który jest Nigeryjczykiem i jednocześnie relacji łączącej go z obecnym prezydentem nigeryjskiej federacji. Obaj panowie są dobrymi przyjaciółmi.

Sam piłkarz w rozmowie z angielskimi mediami już nie jest taki pewny, którą kadrę wybierze:

– Słyszałem o tym wiele razy, jednak na razie nie zaprzątam sobie tym głowy. Na razie jestem skoncentrowany na grze dla Chelsea, a inne decyzje przyjdą same w stosownym czasie. Niczego nie można wykluczyć.

Obecna umowa Anglika z Chelsea obowiązuje do końca czerwca 2022 roku. Abraham jest wyceniany przez portal „Transfermarkt” na 32 mln euro, a Chelsea przygotowuje propozycję nowego kontraktu dla utalentowanego zawodnika, dzięki której zostałby na Stamford Bridge aż do 2024 roku.

 

Dominik Lenart

reklama

Isak, gry wideo, FIFA 2020 i Sergio Ramos

Isak, gry wideo, FIFA 2020 i Sergio Ramos
Książki czy gry wideo? Gry wideo. Gram w "Fortnite", to uzależnia. Również gram w "FIFA 2020", która dopiero wyszła. Czy jestem zadowolony ze swojej wirtualnej wersji? Nie, zamierzam narzekać. Nawet nie wiedzą, jak szybkim piłkarzem jestem. Najlepszy gracz, z którym grałem? Marco Reus. Najlepszy rywal? Sergio Ramos.
Alexander Isak za:mundodeportivo.com

Radość po strzeleniu gola Chelsea na Stamford Bridge

Radość po strzeleniu gola Chelsea na Stamford Bridge
Tak z pucharowego trafienia cieszy się grający w League Two Grimsby Town :D

Matt Green zapakował gola Chelsea!

Grimsby Town odpowiada Chelsea! Kontaktowego gola na Stamford Bridge zdobywa Matt Green, który mocnym strzałem pod poprzeczkę nie dał szans Williemu Caballero!
reklama

Tuanzebe kapitanem w meczu z Rochdale

Tuanzebe kapitanem w meczu z Rochdale

Skład Manchesteru United na mecz z Rochdale

Skład Manchesteru United na mecz z Rochdale

Puyol odrzucił ofertę dyrektorską z Barcelony

Puyol odrzucił ofertę dyrektorską z Barcelony
reklama