Nowa brazylijska perełka Arsenalu wkracza na salony!

Kiedy w lipcu tego roku Arsenal sprowadzał Gabriela Martinellego niemal za 7 mln euro, wielu kibiców robiło wielkie oczy i zadawało sobie pytania w stylu: „A kim on w ogóle jest?”, „Po co nam taki anonimowy zawodnik?”

W przeszłości zespół „Kanonierów” różnie wychodził na kupowaniu piłkarzy z „kraju kawy”. Z jednej strony transfery Edu czy też Gilberto Silvy były strzałami w przysłowiową „10”, natomiast Denilson, Wellington Silva czy Andre Santos okazali się być raczej niewypałami, po których odejściu nikt nie uronił ani jednej łzy.

Edu kluczem do transferu

Wracając do Martinellego, został kupiony z 4-ligowego brazylijskiego Ituano FC, gdzie występował od 2015 roku, najpierw w juniorach (aż 64 trafienia w 94 meczach!), a następnie został włączony do kadry seniorskiego zespołu w listopadzie 2017 roku. 16-latek przeszedł do historii ekipy z Sao Paulo jako jej najmłodszy debiutant w XXI wieku (w marcu 2018 roku  z zespołem Taboao da Serra w wieku 16 lat i 9 miesięcy!). Co więcej, w 34 meczach drużyny z „kraju kawy” trafił do siatki aż 10 razy. Jego dobra gra nie przeszła bez echa i zaczęły się nim interesować kluby z 5 najmocniejszych europejskich lig. Najskuteczniejszy w działaniach transferowych był Arsenal, do którego Martinelli trafił na początku lipca 2019 roku. Dużą zasługę w sfinalizowaniu całej transakcji odegrał były piłkarz „Kanonierów” a obecnie dyrektor techniczny, Edu Gasapar, który polecił młodziana zespołowi z północnego Londynu.

Kosmiczny debiutancki mecz nastolatka

Menedżer „Kanonierów”, Unai Emery dość długo trzymał młodego brazylijskiego snajpera w „zamrażarce”. Nowy letni nabytek pokazał się szerszej publiczności w oficjalnym spotkaniu po raz pierwszy dopiero 24.09.2019 roku, kiedy to zespół z północnego Londynu zmierzył się w EFL Cup z Nottinhgam Forrest. Gabriel Martinelli dał tego dnia próbkę swoich nieszablonowych piłkarskich umiejętności. Miał ogromny udział w efektownej wygranej 5:0, zdobywając dwie kapitalne bramki i trafiając po nich na usta wszystkich kibiców Arsenalu, nie szczędzących mu masy komplementów w mediach społecznościowych. Pierwszą zdobył po fantastycznym uderzeniu głową, a drugą po wspaniałej indywidualnej akcji i precyzyjnym strzale w samo okienko!

Perfekcyjny początek w LE

Brazylijczyk na swoją kolejną szansę od hiszpańskiego szkoleniowca czekał do 3 października, kiedy miał okazję 1. raz zagrać na europejskich salonach. Arsenal podejmował Standard Liege w Lidze Europy. Dla Martinellego był to debiut-marzenie. „Kanonierzy” roznieśli w pył belgijskiego rywala 4:0, a napastnik po raz kolejny ustrzelił dublet, a do tego dołożył jeszcze cudowną asystę. Zatem nic dziwnego, że UEFA postanowiła wybrać go na najlepszego piłkarza 2. kolejki rozgrywek LE.

Co więcej, młodzian dzięki temu wyczynowi stał się najmłodszym graczem w historii „The Gunners”, który zdobył przynajmniej 2 gole w meczu europejskich pucharów. Martinelli miał wtedy zaledwie 18 lat i 107 dni i pobił osiągnięcie Theo Walcotta (18 lat i 221 dni).

Brazylijczyk doczekał się także debiutu w Premier League. 6 października pojawił się na murawie w 63. minucie meczu z AFC Bournemouth (wygrana 1:0). Tym razem młodzian nie zdobył żadnej bramki, a zarobił żółtą kartkę.

W sumie w 3 meczach trafił do siatki aż 4 razy, a szczególne wrażenie robią 2 debiutanckie gole zdobyte po zaledwie 16 minutach gry ze Standardem Liege.

Największe atuty Martinellego

Brazylijczyk na boisku może grać zarówno na środku ataku, jak i na lewym skrzydle. Jest piłkarzem prawonożnym i lubuje się w schodzeniu z flanki na środek boiska, po czym szuka miejsca do oddania natychmiastowego uderzenia. Do jego innych mocnych stron możemy zaliczyć: drybling, szybkość, wykończenie, dużą mobilność, spryt, technikę, kontrolę nad piłką oraz umiejętne wychodzenie na wolne przestrzenie podczas każdego ze spotkań.

Trener Arsenalu, Unai Emery w rozmowie z portalem „Mirror.co.uk” podkreśla, że młodzian preferuje bardziej grę na skrzydle niż w ataku:

– Woli lewą flankę, ale u nas występuję także na prawej stronie. Ja wystawiam go na pozycji napastnika, ponieważ grał na niej w Brazylii. Z drugiej strony to jednak nie jest najlepsza opcja dla niego.

Piłkarski idol młodego napastnika Arsenalu

Martinelli według wielu ekspertów i obserwatorów stylem gry przypomina Cristiano Ronaldo, który jest zresztą jego wzorem.

W rozmowie z oficjalną stroną Arsenalu 18-latek podkreśla, że stara się na każdym kroku podpatrywać słynnego Portugalczyka i czerpać z jego gry jak najwięcej:

– Staram się być jak Cristiano Ronaldo. To zawodnik, który ciężko pracuje i chce się rozwijać, aby wejść na jeszcze wyższy poziom. Zawsze jest głodny sukcesów indywidualnych i tytułów drużynowych. Podobnie jak on, nie lubię grać tyłem do bramki i przytrzymywać piłkę.

Brazylijczyk po transferze do Arsenalu podkreślił, że był bardzo onieśmielony perspektywą gry z piłkarzami, których dotychczas mógł oglądać tylko w TV lub odpalając konsolę „Play Station”:

– Przybyłem do nowego miejsca, z inną kulturą, innym stylem gry. Najbardziej rozwinę się wtedy, gdy będę grał i trenował każdego dnia. Zostałem tu powitany w świetny sposób. Jestem młody i kiedy tylko pojawiłem się w klubie, byłem nieco zawstydzony. Wcześniej widywałem tych zawodników tylko w telewizji czy grach komputerowych. Byli wobec mnie bardzo przyjaźnie nastawieni i tak samo mnie przywitali, dzięki czemu poczułem się tutaj jak w domu. Każdego dnia staram się od nich czegoś nauczyć.

Mógł być „Czerwonym Diabłem”

Naprawdę niewiele brakowało, aby bohater tego tekstu grał w Manchesterze United, gdzie był jakiś czas temu testowany.

– W latach 2015-17 odbyłem tam 4 treningi przez około 15 dni. Poprosiłem o zrobienie zdjęć z Evrą, Fellainim i innymi. Pogba wiedział, że jestem Brazylijczykiem i zapytał, czy wszystko jest w porządku. Po tym strzeliłem sobie z nim wspólną fotkę.

Piłkę halową ma w małym palcu

Martinelli pochodzi z generacji niezwykle utalentowanych brazylijskich piłkarzy młodego pokolenia. Większa część jego juniorskiej kariery jest nie tylko ciekawa, ale również nietypowa. Nastolatek pierwsze kroki w futbolu stawiał bowiem nie na trawiastym boisku, a na... hali w barwach zespołu Corinthians. To właśnie w sekcji futsalowej opanował niemal do perfekcji techniczne aspekty rzemiosła piłkarskiego, które obecnie może prezentować w pełnej krasie już w Arsenalu.

Największy kłopot dla młodej perełki

Przyszłość Martinellego rysuje się raczej w jasnych barwach, ale nie należy zapominać, że młody Brazylijczyk będzie musiał uzbroić się w cierpliwość, aby regularnie zacząć grać w podstawowym składzie ekipy Emery’ego. W przyszłości Arsenal może mieć z brazylijskiej perełki wielką pociechę, ale na ten moment niepodważalną pozycję ma tam Pierre-Emerick Aubameyang, czołowy snajper nie tylko klubu, ale i całej Premier League.

Zdaniem Martina Keowna, byłego obrońcy „The Gunners”, którego opinia cytowana jest przez portal „BT Sport”, Gabończyk jest największą przeszkodą do tego, aby młody Brazylijczyk mógł grać w pierwszym składzie:

– Aubameyang to jego problem. Jeżeli odejmiesz bramki zdobyte przez Gabończyka na wyjazdach w tym sezonie, to okazuje się, że Arsenal byłby 19. w tabeli Premier League! On jest właśnie aż tak dobry. Ale z drugiej strony to bardzo miły problem dla menedżera, ponieważ ten gość (Martinelli – przyp. red.) mocno puka do drzwi podstawowej „jedenastki”.

Brazylia czy Włochy?

Bardzo ciekawy wątek związany jest z wyborem przez młodego napastnika reprezentacji narodowej. Dotychczas 18-latek nie ma na koncie ani jednego występu w żadnej kadrze! Co prawda, był już w szerokim składzie ekipy „Canarinhos” powołanym przez Tite i pojechał na zgrupowanie tuż przed rozpoczęciem Copa America 2019, ale na sam turniej jednak się nie załapał.

Co ciekawe, fakt ten chce wykorzystać włoska federacja, namawiając Martinellego na grę dla ich reprezentacji! Jest to możliwe z uwagi na to, że pomimo tego, że urodził się w Brazylii w miejscowości Guarulhos, to posiada włoski paszport, dzięki swojemu ojcu. Szkoleniowiec reprezentacji „Squadra Azzurra”, Roberto Mancini został zapytany na konferencji przed meczami el. Euro 2020 z Grecją i Liechtensteinem o możliwość powołania dla młodego snajpera Arsenalu:

– Sprawa Martinellego nie jest łatwa. W przypadku zawodników z dwoma paszportami nic nie jest oczywiste i musimy czekać.

Martinelli miał wybuchowy start w pierwszym zespole „Kanonierów” (aż 4 gole w 3 meczach!), czym zawiesił sobie poprzeczkę niezwykle wysoko. Z biegiem czasu z pewnością będzie miał coraz większy kredyt zaufania u wymagającego szkoleniowca z Hiszpanii. Jak wykorzysta swój potencjał i czy pójdzie drogą Gilberto Silvy czy też może Denilsona, zależy wyłącznie od niego.

Dwaj najlepsi przyjaciele

Po swoim debiucie w Premier League z AFC Bournemouth, młody Brazylijczyk był niezwykle podekscytowany i w krótkiej rozmowie z „Correspondentes Premier” podzielił się swoimi dotychczasowymi przeżyciami związanymi z występami w Arsenalu:

– Muszę podziękować Bogu za tę okazję, trener i zespół przywitali mnie bardzo serdecznie, a ja staram się dostawać szanse i robić z nimi wszystko, co w mojej mocy. Muszę uzbroić się w cierpliwość. Szef mówił do mnie, że powinienem być wytrwały i czekać na kolejne okazje do gry, bo one nadejdą. Jestem bardzo szczęśliwy. Emi (Martinez – przyp. red.) odbiera mnie z domu, jest dobrym przyjacielem. Szybko aklimatyzuje się i wszystko jest w porządku, a odkąd mam Emi i Davida (Luiz –  przyp. red.) , to wszyscy mnie wspierają. Chcę zrobić moją karierę tutaj i starać się zostać legendą klubu!

 

Dominik Lenart

reklama

Gattuso nie poprowadzi Sampdorii

Gattuso nie poprowadzi Sampdorii
Gennaro Gattuso odrzucił możliwość prowadzenia Sampdorii Genua, informuje włoski dziennikarz Gianluca Di Marzio. W trakcie środowego spotkania z prezesem klubu, były trener Milanu definitywnie odrzucił możliwość pracy w klubie Bartosza Bereszyńskiego i Karola Linettego. W tej chwili najpoważniejszymi kandydatami do objęcia posady trenera Sampdorii są Gianni De Biasi i Giuseppe Iachini.
za:gianlucadimarzio.com

Trener Strejlau o "ekspertach"

Trener Strejlau o

Kontuzja Krystiana Bielika

Kontuzja Krystiana Bielika
Krystian Bielik doznał urazu uda na środowym treningu reprezentacji Polski i musiał go przedwcześnie zakończyć, informuje TVP Sport. Na razie nie wiadomo, jak poważna jest kontuzja i czy uniemożliwi mu występ w najbliższych meczach kadry.
za:sport.tvp.pl
reklama

Reprezentacja U-17 wygrała pierwszy mecz eliminacji Euro

Reprezentacja U-17 wygrała pierwszy mecz eliminacji Euro

Stroje Łotyszy i Polaków na jutrzejszy mecz

Stroje Łotyszy i Polaków na jutrzejszy mecz

NA ŻYWO: Real Saragossa - Korona Kielce (UEFA Youth League)

Spotkanie w ramach UEFA Youth League.
źródło:youtube.com
reklama