Nowa nastoletnia gwiazdka na światowym firmamencie?

Po Kylianie Mbappe, który w błyskawicznym tempie zaczął robić oszałamiającą karierę jeszcze jako nastolatek, wielu młodych piłkarzy marzy o tym, aby znaleźć się na jego miejscu, ale tylko nieliczni mają na to szanse. W sezonie 2019/20 mocny akces do tego miana zgłasza snajper RB Salzburg, Erling Braut Haaland.

Skuteczniejszy od "Lewego"

Na świecie można znaleźć wielu cudownych chłopaków, którzy potrafią grać w piłkę, ale dotychczas nie mieli okazji na żywo zaprezentować swoich ponadprzeciętnych umiejętności. W zalewie internetowych treści multimedialnych niemal każdy z nich chwali się kompilacją swoich najlepszych zagrań m.in. na YouTube, Twitterze czy też na Instagramie.

Okazuje się że, magia w najczystszej postaci jest zarezerwowana nie tylko dla dwójki najwybitniejszych piłkarzy biegających po boiskach na planecie Ziemia, czyli Leo Messiego czy też Cristiano Ronaldo. Odkrywanie nowych młodych talentów zatacza coraz szersze kręgi, a idealnym pod tym względem polem są rozgrywki Ligi Mistrzów, gdzie można znaleźć piekielnie uzdolnione, nastoletnie gwiazdki europejskiego futbolu. Co prawda, w kampanii 2019/20 jesteśmy pod wrażeniem kosmicznych wyczynów Robert Lewandowskiego, który rozgrywa swój najlepszy sezon w karierze (dotychczas aż 18 goli w 13 meczach w Bayernie Monachium!), ale w Europie możemy znaleźć wyjątkowego piłkarza w skali światowej, który ma jeszcze lepszy dorobek od Polaka!

To zaledwie 19-letni Erling Braut Haaland, który w 13 spotkaniach trafił do siatki aż 20 razy, podbijając cały Stary Kontynent! Norweg dał się już poznać ze znakomitej formy strzeleckiej kilka miesięcy temu w MŚ U-20 odbywających się na polskich boiskach, kiedy to w meczu grupowym z Hondurasem (wygrana 12:0) załadował 9 bramek (został najlepszym snajperem imprezy)! Jednak to, co wyczynia obecnie w lidze austriackiej, Pucharze Austrii oraz rozgrywkach Ligi Mistrzów przechodzi ludzkie pojęcie! W krajowym pucharze ma na koncie hat-tricka z Parndorfem (wygrana 7:1), w austriackiej Bundeslidze może się pochwalić aż 11 golami w zaledwie 9 meczach (w tym 2 hat-trickami!), natomiast w Champions League, gdzie jest absolutnym debiutantem po 3 kolejkach ma już w dorobku 6 bramek (w tym hat-tricka z Gentem), co daje mu pozycję lidera strzelców! Co więcej, to 1. piłkarz w historii, który dokonał tak spektakularnego wyczynu i to w tak młodym wieku!

Jakby tego było mało, to snajper Red Bull Salzburg oddał w całej edycji LM tylko 10 strzałów i legitymuje się kosmicznym wskaźnikiem skuteczności na poziomie 60%, zdobywając gola w najbardziej elitarnych rozgrywkach na świecie, średnio co 32 minuty!

To jednak nie wszystko, ponieważ biorąc pod uwagę razem trafienia i asysty, to 19-latek nie ma sobie równych w całej Europie! Jest w tej klasyfikacji zdecydowanym liderem (25 oczek) i wyprzedza 2. w tym zestawieniu, Donyella Malena (23), inną rewelację sezonu z PSV Eindhoven.

Pod skrzydłami Solksjaera

Erling Braut Haaland urodził się w angielskim Leeeds. Jest synem Alfa-Inge, byłego piłkarza Nottingham Forest, „Pawi” i Manchesteru City. Kariera najstarszego z rodu Haalandów została brutalnie przerwana przez Roy’a Keane’a, który wiele lat temu w koszmarny sposób sfaulował obrońcę poprzez wejście wyprostowaną nogą w jego kolano.

Wracając do Erlinga, młody Norweg poszedł w ślady ojca i również postanowił związać swoją przyszłość z futbolem. Jednak nie został defensorem, a napastnikiem. Już od najmłodszych lat robił systematyczne postępy, a gdy miał zaledwie 15 wiosen dostąpił zaszczytu debiutu w zespole seniorskim, Bryne FK, grającym wówczas w 2. lidze norweskiej. Minął niespełna rok, a młody piłkarz przeniósł się do Molde FK, występującego w najwyższej klasie rozgrywkowej, gdzie dorastał pod okiem Ole Gunnara Solskjaera (ówczesnego trenera norweskiego zespołu). Haaland nie miał żadnego problemu z aklimatyzacją w zespole „Niebiesko-białych”. W sumie w jego barwach w 50 meczach trafił do siatki aż 20 razy i zanotował 6 asyst, zostając wybranym na najlepszego młodego piłkarza całej ligi. Po niespełna dwóch latach jego usługami zainteresował się Red Bull Salzburg. W styczniu 2019 roku Erling został wykupiony przez ekipę mistrza Austrii za około 5 mln euro. Co ciekawe, już 19. sierpnia 2018 roku drużyna „Byków” poinformowała, że w styczniu nastolatek zostanie jej graczem.  

Po kilku miesiącach można stwierdzić, że mistrzowie Austrii odkryli w młodym, utalentowanym Norwegu napastnika wybitnie wszechstronnego, grającego bez kompleksów i strzelającego bramki z niebywałą regularnością.

"Ibra" w wersji 2.0?

Wielu ekspertów porównuje nastolatka do Zlatana Ibrahimovicia ze względu na podobne warunki fizyczne, siłę, posturę i wzrost (194 cm). Haaland ponadto jest piłkarzem niezwykle dynamicznym, który na pełnym gazie mknie często na bramkę, będąc nieuchwytnym dla swoich rywali. Jego wielką zaletą jest niebywała łatwość odnajdywania się w sytuacjach podbramkowych. Znakomite „czytanie gry” sprawia, że niemal zawsze jest o krok przed każdym z obrońców. Innym czynnikiem, kto wie czy nie najważniejszym, jest jego mentalność. 19-latek ma stalowe nerwy, bardzo duże „ego” i nie bez powodu, to właśnie on odpowiada w ekipie RB Salzburg za wykonywanie rzutów karnych. Pomimo bardzo młodego wieku Norweg jest profesjonalistą w każdym calu nie tylko na boisku, ale również poza nim. Swoją karierę prowadzi póki co wręcz modelowo, starannie dbając o każdy szczegół, który dla innych mógłby się wydawać zwykłą błahostką. Dowodem na to jest jego niebanalne zachowanie po każdym meczu.

Godnie zastąpi LM10, RL9 i CR7?

Haaland ma dopiero 19 lat, a już jest mocnym kandydatem do tego, aby po zawieszeniu butów na kołku przez Leo Messiego, Roberta Lewandowskiego czy też Cristiano Ronaldo, stanąć na czele plejady nowych gwiazd światowego formatu i utrzymywać się na topie przez co najmniej dekadę. Nie będzie to proste zadanie, ale Norweg jest na najlepszej drodze, aby właśnie to on przejął w przyszłości berło po powoli schodzących ze sceny znakomitych piłkarzach, aczkolwiek wciąż mających sporo do powiedzenia na europejskich arenach.

Oyving Godo z gazety „Dagbladet” nie ma żadnych wątpliwości, że to właśnie młodziutki Norweg zostanie napastnikiem klasy światowej.

– Jest silny jak niedźwiedź i szybki jak koń. To snajper, maszyna do strzelania goli – taką laurkę wystawił Erlingowi norweski dziennikarz w 2018 roku w rozmowie z „ESPN”.

O Haalandzie marzy obecnie niemal każdy wielki europejski klub. Jego kontrakt z RB Salzburg jest ważny aż do połowy 2023 roku, ale kwestią czasu jest jego przejście do Realu Madryt, FC Barcelony bądź innego giganta ze Starego Kontynentu.

Główne priorytety Haalanda

19-latek to zawodnik unikatowy, niezwykle dojrzały i ambitny. Przed 2 laty młodzian w rozmowie z norweskim dziennikiem „Aftenposten” stwierdził, że jego marzeniem jest wygranie Premier League z Leeds United i zdradził, że chciałby pobić osiągnięcia swojego taty.

– Chcę być najlepszy. Moim głównym celem jest zostać lepszym piłkarzem niż był mój tata. Mam nadzieję, że uda mi się zagrać więcej spotkań międzynarodowych niż on.

Haaland zdaje się być skazany na sukces. Jego oszałamiające statystyki w tak młodym wieku mocno działają na wyobraźnię nie tylko kibiców i ekspertów, ale również wielu klubów. Jednak, czy w nadchodzących latach złote dziecko norweskiego futbolu będzie dalej zachwycać i wyrośnie na napastnika światowego formatu, zależy wyłącznie od niego. W tej chwili jest nie do powstrzymania i bez wątpienia każdy trener chciałby je mieć w swoim zespole.

 

Dominik Lenart

reklama

Drybling Adriana Mierzejewskiego z Shenhuą

Tak Polak oszukał dwóch rywali! Brawo!

To już 4 lata!

To już 4 lata!

XI tygodnia w Lidze Europy

XI tygodnia w Lidze Europy
reklama

Pierwszy Holender w Podbeskidziu

Pierwszy Holender w Podbeskidziu
Desley Ubbink został zawodnikiem Podbeskidzia Bielsko-Biała. Ofensywny pomocnik związał się z nowym klubem półtoraroczną umową. Ostatnim klubem 26-latka był słowacki AS Trencin.
za:tspodbeskidzie.pl

Są kary za masakrę w B Klasie

Są kary za masakrę w B Klasie
Znamy kary jakie Komisja Dyscyplinarna DolZPN wymierzyła za przerwany mecz B klasy Skra Wojnowice – Zalesie Wójcice. Zawodnik Skry Wojnowice, który uderzył głową w twarz rywala i m.in. złamał mu nos, został ukarany karą dyskwalifikacji na 3 lata oraz karą finansową w wysokości 5 tys. zł. Drużyna gości – Zalesie Wójcice – została ukarana walkowerem (a więc wynik 3:2 zmieniono na 3:0) oraz karą finansową (w wysokości 500 zł) za samowolne zejście z boiska.
za:dolfutbol.pl

Zachowanie trenera w szatni w pewnym klubie z Turcji

Podobno są to sceny z jednego z amatorskich klubów z miasta Kayseri. Coś strasznego!
reklama