Przebiegłe "Lisy" sieją spustoszenie w angielskim kurniku

Kiedy 3 lata temu Leicester City zrobił psikusa całej Premier League, zdobywając sensacyjny tytuł mistrza Anglii, mało kto mógł przypuszczać, że w kampanii 2019/20 będzie mógł ponownie sporo namieszać w czołówce, zaburzając dotychczasową hierarchię w „Top 6”. 10 pierwszych kolejek nowego sezonu pokazuje, że zespół prezentujący ofensywny i miły dla oka futbol, stać na sprawienie kolejnej niespodzianki sporego kalibru!

Co zatem przemawia za tym, że chluba szarego miasta liczącego niewiele ponad 400 tys. ludzi, położonego w środkowej Anglii może ponownie napisać kolejny piękny rozdział w swojej już 27-letniej historii na najwyższym szczeblu rozgrywkowym w postaci awansu do przyszłorocznej edycji europejskich pucharów?

Irlandczyk z Północy robi cuda

Po pierwsze, osoba Brendana Rodgersa, który został wykupiony przez „Lisy” za 6 mln funtów, co w przypadku transferów trenerskich jest wręcz szokującą kwotę. 46-letni trener przejął ekipę z East Midlands w lutym tego roku po dymisji Claude’a Puela. Od tego czasu „The Foxes” pod wodzą Irlandczyka z Północy robią systematyczne postępy w wielu aspektach futbolowego rzemiosła.

Były menedżer m.in. Liverpoolu FC i Celtiku Glasgow nie tylko wzmocnił linię obrony i sprawił, że stała się ona monolitem (najmniej straconych goli w lidze – zaledwie 8 – po 10. kolejkach wspólnie z „The Reds” i Sheffield United!), ale również stworzył ofensywnego potwora (już 25 trafień na koncie i tylko mistrz Anglii, Manchester City był w stanie dotychczas strzelić więcej bramek (32). Efektem tego jest doskonała 3. pozycja w tabeli z 20 punktami na koncie tuż za mistrzem Anglii i liderem z Liverpoolu!

Zespół Rodgersa w porównaniu z Puela prezentuje diametralnie inny styl gry. Po pierwsze, „Lisy” są zespołem bardziej wyrafinowanym, bezpośrednim, skutecznym i wręcz bezczelnym dla każdego rywala. Za kadencji Irlandczyka z Północy mają nie tylko przez więcej czasu posiadanie piłki w trakcie każdego spotkania niż podczas rządów Puela (55.51% do 49.46%,) ale również wymieniają między sobą więcej podań w trakcie 1 meczu (średnio 520,3 do 420,7) i są bardziej dokładni w tym aspekcie (82,34% do 76,55%).

Co więcej, liczby te mają odzwierciedlenie w tabeli. Od marca zespół Rodgersa punktuje tylko gorzej od Manchesteru City i Liverpoolu FC w całej Premier League!

Irlandzki trener dotychczas prowadził Leciester w 19 spotkaniach angielskiej elity i zdobył w nich aż 34 punkty na 57 możliwych (10 wygranych, 4 remisy i 5 porażek).

Nowy szef środka obrony

Wydawało się, że po odejściu lidera bloku defensywnego, Harry’ego Maguire’a linia obrony będzie słabym ogniwem. Postawianie na Çağlara Söyüncü, tureckiego stopera przyniosło zadziwiające efekty. 23-latek szybko wskoczył w buty Anglika i stał się filarem formacji. Co ciekawe, w ekipie „Lisów” był już od sierpnia 2018 roku, kiedy to został sprowadzony z SC Freiburg za 18 mln euro, ale nie cieszył się zaufaniem poprzedniego szkoleniowca i dostawał swoje szanse sporadycznie. Wszystko zmieniło się wrazm z przyjściem Rodgersa, który postawił zdecydowanie na Turka, dając mu miejsce w wyjściowej jedenastce. Z nim w składzie zespół zachował już 3 razy czyste konto w trwającej kampanii.

Siła w bokach defensywy

Dużo ciepłych słów można też napisać o bocznych obrońcach: Ricardo Pereirze i Benu Chilwellu, którzy w wielu spotkaniach odważnie podłączają się do akcji ofensywnych. Portugalczyk ma już na koncie 2 gole, natomiast Anglik 1 gola i 3 asysty.

Szczególnym popisem był dla 22-letniego lewego beka (2 asysty i 1 gol) historyczny mecz z Southampton zakończony imponującą wygraną „Lisów” 9:0 w 131-letniej historii całej Premier League!

Rekord goni rekord

W 2 ostatnich meczach pod wodzą Rodgersa (wygrane z Southampton w lidze i Burton Albion w EFL Cup) Leicester City dokonał spektakularnego wyczynu, zdobywając aż 12 goli w ciągu 180 min gry, po raz pierwszy od grudnia 1964 roku!

Prawa ręka Rodgersa specjalistą od szczelnej defensywy

Jednak to nie tylko Irlandczyk z Północy jest architektem ostatnich znakomitych wyników „Lisów”. Dużo do powiedzenia ma również jego asystent, Kolo Toure, który jeszcze do niedawna biegał na boiskach Premier League przez ponad 10 lat, broniąc barw takich klubów jak: Arsenal, Man City czy też Liverpool FC. Były obrońca pochodzący z Wybrzeża Kości Słoniowej dołączył do sztabu trenerskiego Leicester City wraz z przyjściem Rodgersa. Drogi obu panów skrzyżowały się już po raz trzeci, bowiem kilka lat temu, kiedy 46-letni trener prowadził Liverpool, to w kadrze „The Reds” był właśnie Iworyjczyk, a potem pracowali ze sobą także w Celtiku Glasgow, gdzie były reprezentant WKS kończył swoją piłkarską karierę.

Irlandczyk z Północy w rozmowie z portalem „leicestermercury.co.uk” zdradził, że Toure już wtedy myślał o „trenerce”:

– Powodem, dla którego sprowadziłem Kolo do Liverpoolu, nie było tylko wzmocnienie składu. To miał być dla niego pierwszy krok na drodze do podjęcia pracy jako trener. Wtedy również zaczął kształcić się w tym kierunku.

Kolo Toure przez wiele lat gry na poziomie Premier League wyrobił sobie solidną markę, grając na pozycji obrońcy. Nic więc dziwnego, że po dołączeniu do trenerskiego sztabu irlandzkiego szkoleniowca, Afrykanin postanowił skupić się na poprawie jakości obrony klubu „The Foxes”. Rodgers bardzo sobie ceni pracę z Iworyjczykiem:

– Nie ma jeszcze zbyt wielkiego doświadczenia, jednak z niezwykłym zapałem chłonie potrzebną wiedzę. Dzięki jego obecności w klubie zawodnicy, a zwłaszcza obrońcy, mogą skorzystać ze spostrzeżeń, które są efektem wieloletniej rywalizacji na najwyższym poziomie. Ma świetne wyczucie i potrafi rozmawiać z zawodnikami. Przed nim wspaniała trenerska kariera.

Snajper pełną gębą 

Ostatnim kluczowym argumentem w kontekście walki o miejsce w „Top 6”, oznaczające możliwość ponownego pokazania się na europejskiej arenie w przyszłym roku, jest osoba Jamie’ego Vardy’ego. Rodgers obudził w angielskim snajperze prawdziwą bestię, która znowu seryjnie zdobywa bramki! W ostatnim meczu z Southampton 32-latek zapisał na swoim koncie hat-tricka, dzięki czemu objął prowadzenie w klasyfikacji strzelców Premier League. Ma na koncie już 9 trafień i wyprzedza o jedno Sergio Aguero i Tammy’ego Abrahama. Najlepszemu snajperowi „The Foxes” bardzo dobrze zrobiła rezygnacja z występów w angielskiej kadrze. W konsekwencji tego jest teraz bardziej wypoczęty i nieustannie emanuje świeżością, gdy nie musi już łączyć obowiązków reprezentacyjnych z grą w klubie. Dotychczas w 186 meczach zdobył dla Leicester aż 89 goli. Co więcej, biorąc pod uwagę bramki tylko w 2019 roku w angielskiej elicie, to na Anglika nie ma mocnych. Ma już ich w dorobku aż 21!

Vardy zachwyca swoją formą pod wodzą Rodgersa. W 20 spotkaniach zanotował dokładnie taką samą liczbę trafień (15), gdy bił swego czasu rekord Premier League, zdobywając przynajmniej 1 gola w 11 kolejnych meczach!

W programie „Friday Night Football” emitowanym w TV „Sky Sports” po historycznym i jednocześnie rekordowym triumfie (9:0) nad ekipą "Świętych", szkoleniowiec "Lisów", Brendan Rodgers był pod wielkim wrażeniem gry Vardy’ego i ujawnił kluczowy element doskonałej dyspozycji angielskiego napastnika:

– Jamie jest bardzo głodny i zdeterminowany, aby ciągle się poprawiać i być najlepszym. Jest tak szybki, jak żaden inny zawodnik, z którym pracowałem na ponad 15 metrach. Jego eksplozja prędkości jest niewiarygodna. Najwyraźniej został pobłogosławiony genetycznie, ale bardzo dobrze dba również o swoje ciało. Teraz jest bardziej dojrzały i ciężko trenuje każdego dnia. Wszystkie pomiary i testy przeprowadzone przed sezonem pokazały, że jest teraz szybszy niż w 2015 roku!

Piękna gra w hołdzie dla zmarłego tajskiego właściciela

„Lisy” w angielskim kurniku pozwalają sobie na coraz więcej i trzeba się naprawdę mocno wysilić, aby zastawić na nich pułapkę. Za nami dopiero 10 kolejek Premier League, ale wyśmienity początek rozgrywek każe ich stawiać w roli jednego z poważnych kandydatów do awansu do europejskich pucharów. Co prawda, spektakularne osiągnięcie w postaci sensacyjnego mistrzostwa Anglii zdobytego niemal trzy i pół roku temu na pewno się nie powtórzy, ale skuteczne włączenie się do walki o miejsce w „Top 6” jest już jak najbardziej w zasięgu piłkarzy prowadzonych przez Brendana Rodgersa. „The Foxes” mają również coś do udowodnienia swojemu byłemu właścicielowi, Vichai’owi Srivaddhanaprabha, który w tragicznych okolicznościach zginął rok temu w katastrofie helikoptera, a teraz z góry spogląda z wielką dumą na fantastyczną grę swojego ukochanego klubu.

 

Dominik Lenart

reklama

Messi znowu pokazał boiskową magię

Messi znowu pokazał boiskową magię

Dwaj najtrudniejsi rywale Pepa Guardioli

Dwaj najtrudniejsi rywale Pepa Guardioli
Barcelona prowadzona przez Luisa Enrique to, obok Liverpoolu, najsilniejsza drużyna z jaką rywalizowałem. Byli nie do pokonania. To, co Enrique osiągnął przez współpracę Leo Messiego, Luisa Suareza i Neymara było niesamowite. Podobnie jak struktura ich defensywy i strategia na prawym skrzydle z Messim... Wszystko było imponujące. Sam Enrique jest jedną z najlepszych osób, jakie spotkałem w szatni. Jest szczery, bezpośredni, chodzi swoimi ścieżkami.
Pep Guardiola za:Catalunya Radio

Neuer grzmi po męczarniach z 2-ligowcem w Pucharze Niemiec

Neuer grzmi po męczarniach z 2-ligowcem w Pucharze Niemiec
Pokazaliśmy wolę walki w końcówce, ale nie na początku meczu. Musimy to sobie zarzucić. To nie było to, czego można oczekiwać po wyjazdowym meczu pucharowym z drugoligowcem. Z naszej strony to było zdecydowanie za mało. Rozczarowanie. Nie ma co teraz rozmawiać o poszczególnych piłkarzach, o systemie gry czy o trenerze. Nie możemy szukać wymówek w stylu: słońce, boisko, reflektory czy wiatr. Każdy musi zacząć od siebie i zadać sobie pytanie, czy jeszcze może spojrzeć w lustro.
Manuel Neuer za:bild.de
reklama

Rashford uwinął się szybciej od Cristiano Ronaldo

Rashford uwinął się szybciej od Cristiano Ronaldo

Modrić broni Bale'a przed medialnym ostrzałem

Modrić broni Bale'a przed medialnym ostrzałem
Gareth i ja jesteśmy bardzo podobni. Jesteśmy raczej nieśmiali i zazwyczaj za dużo nie mówimy. Gareth rozmawia po hiszpańsku i go rozumie, ma bardzo dobre relacje ze wszystkimi kolegami z drużyny i jest zachwycony Madrytem oraz możliwością gry w najlepszym klubie na świecie. Naturalnie różni ludzie w odmienny sposób celebrują życie i należy to uszanować. Gareth świeci przykładem swoim zachowaniem. Mam z nim świetne relacje.
Luka Modrić za:goal.com

Szalony pomysł Tadżykistanu U-17 na rozegranie rzutu wolnego

Gdyby tylko zawodnik finiszujący akcję lepiej przymierzył głową, mielibyśmy niesamowitego gola!
reklama