Wydaje mi się, że za czasów Gennaro Gattuso Piątek na boisku był wojownikiem. Polak zrobił krok wstecz. Jego koledzy jednak nie potrafią dać mu ostatniego podania i nad tym na pewno trzeba popracować. Pytanie, czy Piątek gra gorzej, bo słabiej pracuje, czy nie jest odpowiednio wspierany przez kolegów. Wszyscy muszą grać lepiej, bo inaczej będzie ciężko. Jeżeli uważacie, że Piątek rozwiąże wszystkie problemy, to się mylicie.